Reklama

Kutno z Bogiem i generałem...

- Nie zawsze Polska miała przyjaciół - chyba ich nigdy nie miała - jedyną jej mocą był Bóg, było to, co płynie z Jasnej Góry. Pozostawieni po wielokroć sami stajemy w prawdzie przed Bogiem, bowiem On jest Tym, który pragnie naszego dobra. Stajemy przed Bogiem i dziś, kiedy wspominamy kolejną rocznicę wydarzeń związanych z pobytem w Kutnie armii gen. Józefa Hallera, z przyjściem do Polski z obczyzny, z dalekiej Ameryki i Francji tych, którzy czuli po polsku, którzy pragnęli walczyć za Polskę, aby była wolna. Ich wszystkich polecamy Bożemu Miłosierdziu - powiedział podczas Mszy św. odprawionej za żołnierzy Armii gen. Hallera proboszcz parafii św. Stanisława w Kutnie-Łąkoszynie, ks. Mirosław Czarnołęcki.

Niedziela łowicka 24/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie
Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!

Trzy lata temu, 27 lutego 2000 r. w ramach obchodów 80. rocznicy powrotu Błękitnej Armii do Polski, z inicjatywy Koła Terenowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Kutnie, przy współudziale Stowarzyszenia AD MEMORANDUM im. W. i F. Mniewskich oraz redakcji Życia Kutna odbyły się w Kutnie pierwsze uroczystości hallerowskie, których współorganizatorem został ówczesny premier polskiego rządu Jerzy Buzek. Na ratuszu kutnowskim odsłonięta została "Błękitna tablica" upamiętniająca związki Kutna z armią. W Mszy św. odprawionej przez ks. Mirosława Czarnołęckiego w parafialnym kościele w Łąkoszynie, obok licznie zgromadzonych mieszkańców miasta, udział wtedy wzięli m.in. przedstawiciele najwyższych władz państwowych i wojewódzkich, Sejmu i Senatu, Wojska Polskiego oraz attaché obrony Ambasady Francji.
W 2001 r. staraniem księdza proboszcza i inicjatorów Święta Błękitnej Armii, na ścianie byłego kościoła garnizonowego w Łąkoszynie odsłonięta została tablica ufundowana przez wojewodę łódzkiego, poświęcona hallerczykom osiadłym w Kutnie.
25 maja ten piękny parafialny kościół po raz trzeci stał się miejscem patriotyczno-religijnej manifestacji mieszkańców Kutna, przypominając im doniosłe chwile związane z powrotem do Polski Armii gen. Hallera. Tak jak przed laty Mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. Mirosław Czarnołęcki. Licznie zgromadzeni w świątyni mieszkańcy miasta i zaproszeni goście modlili się za dusze generała i jego bohaterskich żołnierzy.
- Moi drodzy parafianie, goście, delegacje. Witam wszystkich, którzy gromadzą się dzisiaj, aby we wspólnocie Kościoła nie tylko wspominać historyczne wydarzenia, ale by sercem gorącym objąć sprawy Ojczyzny i pozostawić w swojej świadomości refleksje, które mają być mottem do dalszego życia. Refleksje wynikające z przesłania naszych wielkich patriotów, którzy z odległych stron świata szli - często bosi i głodni, aby bronić ukochanej Ojczyzny, którą wcześniej dla chleba opuścili i gdzieś w odległych częściach świata budzili swoją do niej miłość - jak do Matki. I kiedy wspominamy tych wspaniałych patriotów, to dostrzegamy właśnie ten wielki kult dla wnętrza ukształtowanego przez Boga, przez wartości religijne. Gdy w 1919 r., parę miesięcy po odzyskaniu niepodległości, Polska znalazła się znów w śmiertelnym niebezpieczeństwie, na ratunek Ojczyźnie przybyła z Francji stutysięczna armia pod dowództwem generała, która przesądziła o dalszym trwaniu młodego państwa polskiego. Jedna z pięciu dywizji jakimi na zachodzie dysponował gen. Haller - Dywizja Instrukcyjna prosto z Francji przybyła nad Wisłę. Jej dowództwo, garnizon i niektóre oddziały znalazły siedzibę w Kutnie, skąd już w szeregach regularnego Wojska Polskiego pod koniec 1919 r. Dywizja poszła przywracać Polsce Pomorze i dostęp do Bałtyku - powiedział w kazaniu ks. Mirosław Czarnołęcki.
15 sierpnia 2001 r. stała się w Kutnie rzecz niesłychana. W związku z renowacją elewacji ratusza ówczesne władze miasta usunęły "Błękitną tablicę", publicznie zapewniając o jej powrocie na swoje miejsce po zakończonym remoncie. Rychło okazało się jednak, że nie zamierzają spełnić swej obietnicy. Tablica została "aresztowana" w jednym z pomieszczeń muzealnych, gdzie do dziś spoczywa i czasami bywa wyprowadzana na zewnątrz budynku, by gawiedź mogła na nią popatrzeć. Swego oburzenia z tego powodu nie krył obecny prezydent miasta, Zbigniew Burzyński, który w swym wystąpieniu zauważył: "Na skutek niefortunnej decyzji, płyta została usunięta ze ściany ratusza, co wywołało zrozumiałe protesty. Obecne władze miasta podjęły starania, aby naprawić ten błąd i zgodnie z wolą fundatorów oraz mieszkańców przywrócić tablicę na jej historyczne miejsce".
Władze miasta, które po samorządowych wyborach odeszły od owych "niefortunnych decyzji", próbują naprawić swój błąd. W piśmie skierowanym do ks. Mirosława Czarnołęckiego i zapraszającym go do odprawienia uroczystej Mszy św. z okazji święta, wspomniany wyżej prezydent Kutna przeprasza za decyzje swych poprzedników: "W roku 2000 - pisze prezydent Zbigniew Burzyński - Kutno przypomniało swój związek z powrotem z Francji do Polski Armii gen. Hallera. Niemałą zasługę w tym doniosłym wydarzeniu ma Ksiądz Kanonik, dzięki bezinteresownej pomocy i życzliwości którego odbyły się w Kutnie przynoszące sławę miastu uroczystości hallerowskie, obchody Święta Błękitnej Armii. Zdaję sobie sprawę, że nikt w Kutnie nie powiedział Księdzu Kanonikowi za to wszystko dziękuję, a jedyną nagrodą były przykrości. Dziękuję serdecznie, przepraszam za to, co złego mogło spotkać Księdza ze strony naszego miasta. Wyrażam również nadzieję, że rozpoczęte dzieło będzie kontynuowane przez Księdza. Dlatego ośmielam się prosić, aby w tym roku Wielebny Ksiądz Kanonik zechciał tak jak dawniej włączyć się do współorganizowania Święta Błękitnej Armii i był uprzejmy odprawić Mszę św. za poległych i zmarłych żołnierzy Armii gen. Hallera".
Na ten piękny gest - co nie może budzić zdziwienia - nigdy nie zdobył się poprzedni prezydent miasta, Krzysztof Dębski, który nie reagował na wiele przykrości, jakie spotykały proboszcza Mirosława Czarnołęckiego, Księdza, który nigdy nie wahał się iść pod prąd, jeśli tylko prawda i wyższe racje za tym przemawiały. Tak więc za sprawą wzajemnej życzliwości, kolejna rocznica Błękitnej Armii mądrze wykorzystana została nie tylko do przypomnienia chlubnej przeszłości, ale także do budowania jedności. Poczęła prostować nie tylko odległe meandry naszej trudnej narodowej historii, ale i te przedwczorajsze, całkiem świeże jeszcze problemy. Godna postawa nowych władz miasta w pełni zasługuje nie tylko na szacunek, ale uznanie i naśladowanie. To dzięki niej właśnie parafialny kościół w Łąkoszynie po raz kolejny wrócił do tradycji kościoła garnizonowego, a lokalne społeczeństwo uczestniczyć mogło we wspaniałej lekcji patriotyzmu. To dzięki tej postawie jeszcze raz wygrał Naród, wygrali wszyscy mieszkańcy Kutna.
W Mszy św. obok tłumnie zgromadzonych mieszkańców miasta udział wzięła seniorka rodu Hallerów - Ewa Haller de Hallenburg, wnukowie i synowie żołnierzy gen. Hallera oraz liczni przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. Inicjatorem patriotycznego przedsięwzięcia był przewodniczący Kutnowskiego koła Terenowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Andrzej Mariusz Wieczorkowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu trafiła kontrowersyjna petycja

2026-10-03 16:30

[ TEMATY ]

petycja

Adobe Stock

Do Sejmu wpłynęła kontrowersyjna petycja dotycząca zmiany ustawy o dniach wolnych od pracy. Jej autor proponuje, aby 15 sierpnia pozostawał dniem wolnym, ale już nie z racji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, lecz jako Święto Wojska Polskiego. Zmiana nie oznaczałaby zniesienia kościelnej uroczystości, a wprowadzenie świeckiej podstawy prawnej dnia wolnego - informuje o tym radio RMF FM.

15 sierpnia w Kościele katolickim obchodzona jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tego samego dnia przypada także Święto Wojska Polskiego, związane z rocznicą Bitwy Warszawskiej 1920 r.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Krzysztofa Antkowiaka: Duch Święty zabrał mi hazard i alkohol

2026-10-05 10:18

[ TEMATY ]

świadectwo

Rokitno

Pielgrzymka Żywego Różańca

Krzysztof Antkowiak

Karolina Krasowska

Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia

Muzyk znany z utworu Zakazany owoc opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia

Piosenkarz Krzysztof Antkowiak był gościem specjalnym tegorocznej Pielgrzymki Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka do Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Artysta dał koncert i podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia.

Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia. Piosenkarz przyznał, że choć w przeszłości odniósł muzyczny sukces, to jednak z tego powodu spotkał się z zazdrością ze strony rówieśników. Opowiedział również o swoich uzależnieniach od alkoholu i hazardu, które doprowadziły go do ogromnej depresji aż po chęć odebrania sobie życia. W tej dramatycznej sytuacji podjął modlitwę i zwrócił się do Pana Boga. - Przede wszystkim błagałem Go o pomoc. Powiedziałem Mu, że już sobie nie radzę. Powiedziałem "Jeżeli jesteś to mi pomóż" – mówił artysta. Nazajutrz obudził się w zupełnie nowej perspektywie, ze spokojem w duchu. - Od tamtego czasu Duch Święty zabrał mi hazard, zabrał mi alkohol. Dzięki Bogu od tamtego czasu jestem czysty. Dziś codziennie muszę dbać o tą relację. Są lepsze i gorsze momenty w relacji z Panem Bogiem, ale życie jest zupełnie inne – wyznał muzyk, który wykonał m.in. słynny utwór "Litania".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję