Reklama

Wiara

Zmartwychwstanie jest pasją życia

Zmartwychwstanie to odkrywanie siebie na nowo i cieszenie się pełnią życia nawet w najtrudniejszych sytuacjach – mówi s. Anna Maria Lewandowska, zmartwychwstanka.

Niedziela Ogólnopolska 22/2023, str. 28-29

[ TEMATY ]

zmartwychwstanie

Karol Porwich/Niedziela

Ważne jest świadectwo. Jeżeli w życiu spotkasz kogoś, kto autentycznie żyje wiarą, to rodzi się w tobie pragnienie: ja też tak chcę. Na zdjęciu: siostry Maria Patrycja Halusiak i Anna Maria Lewandowska

Ważne jest świadectwo. Jeżeli w życiu spotkasz kogoś, kto autentycznie żyje wiarą, to rodzi się w tobie pragnienie: ja też tak chcę.
Na zdjęciu: siostry Maria Patrycja Halusiak i Anna Maria Lewandowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ludzkie doczesne życie zawsze kończy się śmiercią. I jest obojętne, czy będzie to życie radosne, szczęśliwe, wypełnione sukcesami, wolne od chorób czy też pełne boleści, biedy i upokorzeń. Wiara w zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa daje człowiekowi nadzieję, że jego życie nie kończy się w chwili śmierci biologicznej, w myśl słów św. Pawła Apostoła: „Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli” (1 Kor 15, 20). Pozostaje zatem pytanie: do jakiego życia zmartwychwstaniemy? Do życia z Bogiem czy do życia w potępieniu, które jest de facto ponowną śmiercią? Co zatem mamy czynić, by nasze zmartwychwstanie nie było daremne?

Siostry Anna Maria Lewandowska i Maria Patrycja Halusiak ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa podzieliły się swoimi przemyśleniami na temat idei i istoty zmartwychwstania – w perspektywie nie tyle eschatologicznej, ile doczesnej egzystencji, która uprzedza perspektywę wieczności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Otucha

Reklama

– W adhortacji Evangelii gaudium papież Franciszek napisał, że zmartwychwstanie to siła niemająca sobie równych. Odkrywanie zmartwychwstania w swoim sercu i życiu to jest uchwycenie tej siły. Wówczas zmartwychwstanie stanie się dla nas pasją życia. A pasja to jest działanie i nieustanne odkrywanie – wyjaśnia s. Maria Patrycja. – Kiedy w Ewangeliach Jezus objawia się uczniom, to każdemu z nich daje misję do wypełnienia. Dlatego kiedy my ze zmartwychwstałym Panem Jezusem każdego dnia spotykamy się na Eucharystii, On i nam powierza misję. I tę misję można w prosty sposób realizować. Gdy wyjdziemy z domu, możemy podać komuś rękę, uśmiechnąć się do kogoś, komu akurat w tej chwili jest trudno; możemy porozmawiać, pobyć z osobą, która potrzebuje pomocy. To są proste działania, które pomagają drugiemu człowiekowi narodzić się na nowo, złapać tę siłę, tę pasję życia, którą my mamy w sercu przez spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem w Eucharystii. Naprawdę nie trzeba wiele – przekonuje.

– Żyć zmartwychwstaniem to odkrywać w drugim człowieku, często borykającym się z trudnościami, jego tożsamość, wyjątkowość, niepowtarzalność – dopowiada s. Anna Maria.

– Czasami się zdarza, że ktoś nie zareaguje pozytywnie na nasz habit, ale to jest krzyk kogoś, kto chce być zauważony: ja też potrzebuję nadziei i radości, pragnę tego czegoś, co ta siostra swoim habitem reprezentuje. Miło jest usłyszeć, kiedy ludzie, gdy nas zauważą, z uśmiechem na twarzy pochwalą Pana Boga. Ale myślę, że te trudne reakcje też są potrzebne, bo to znaczy, że w tym człowieku jest jeszcze jakaś nadzieja i można o niego powalczyć, by zmartwychwstał w swym życiu – tłumaczy s. Maria Patrycja.

Siostra Anna Maria wspomina spotkanie z dwoma mężczyznami, którzy dźwigali ciężki fotel. – Zatrzymałam się, aby ich przepuścić, a oni postawili fotel i jeden z nich powiedział: „Oj, siostro, życie jest ciężkie, prawda?”. „No, wie pan – odpowiedziałam – czasami jest ciężkie, czasami radosne, dające satysfakcję, pełne doświadczeń, dzięki którym mam siłę, by iść dalej, czerpiąc pokój i radość z tego, czego doświadczam”. Popatrzył na mnie wymownie. Warto wlewać nadzieję w ludzkie serca, nie negując tego, że życie jest trudne. Zmartwychwstać to dzielić się nadzieją z innymi – zaznacza zmartwychwstanka.

Reklama

– Ważne jest świadectwo. Jeżeli w życiu spotkasz kogoś, kto autentycznie żyje wiarą i mimo trudności ma uśmiech na twarzy, to rodzi się w tobie pragnienie: ja też tak chcę. Chcę odkryć tę siłę, którą on ma – wyznaje s. Maria Patrycja.

Zmartwychwstać

Inaczej ujmuje pasję życia w perspektywie zmartwychwstania s. Anna Maria. Określa ją jako cel w życiu, do którego należy dążyć. – Moim celem jest bycie kiedyś w niebie, a do tego wielkiego celu prowadzą mnie małe cele, które są umiejętnym odkrywaniem samej siebie, tego, co mnie stanowi, moich zdolności. Przez talenty Pan Bóg coś do mnie mówi, do czegoś mnie powołuje. Daje mi misję do zrealizowania. Jeżeli nie wiem, kim jestem, od Kogo pochodzę, gdzie są moje korzenie, co mnie kształtuje – nigdy nie zrealizuję Bożego planu wobec mnie. Nie doświadczę sensu tego życia. Zmartwychwstanie to odkrywanie siebie na nowo i cieszenie się pełnią życia nawet w najtrudniejszych sytuacjach – zauważa siostra.

Reklama

– Ostatnio podczas spotkania z młodzieżą doświadczyłam tego, że najprostsze pytania bywają najtrudniejsze. Okazało się, że młodzi ludzie, z którymi się spotkałam, bez problemu potrafili wskazać to, co im się nie podoba w sobie; trudniej było im nazwać to, co jest w nich wartościowe, co jest ich atutem, czym mogą się pochwalić. Pan Bóg nas stworzył jako arcydzieło, z tym, co trudne, i z tym, co łatwe – mówi s. Maria Patrycja i dodaje: – To ja wybieram, czy to będzie droga ku nowemu życiu, które mnie rozwinie, narodzi na nowo, czy droga, na której się zatrzymam lub cofnę, jak Maria Magdalena, która stała przy grobie Pana i płakała. Życie w zmartwychwstaniu to jest widzenie dalej i głębiej, z nadzieją, radością i siłą, którą nam daje zmartwychwstanie. Tylko prawdziwa miłość jest w stanie odsunąć kamień.

Przy pustym grobie Chrystusa

– Gdybym żyła w tamtych czasach, to ze swoim temperamentem tę sensację o zmartwychwstaniu zaniosłabym od razu do ludzi – śmieje się s. Maria Patrycja.

– A ja weszłabym do grobu i obejrzałabym wszystko dokładnie: materiały, w które był owinięty Jezus, chustę, która leżała osobno – po to, by móc się wewnętrznie i namacalnie przekonać, czy zmartwychwstanie rzeczywiście się wydarzyło. Jeśli się człowiek dokładnie przypatrzy, postawi sobie pytania, poszuka odpowiedzi i da sobie czas, by te odpowiedzi znaleźć, to wcześniej czy później na pewno je znajdzie. O to trzeba powalczyć, bo bez tego nie doświadczymy nigdy zmartwychwstania – przekonuje s. Anna Maria.

Zmartwychwstanie jest dla s. Marii Patrycji mocą, czymś, co daje jej nadzieję i siłę na każdy dzień. Po każdej przyjętej Komunii św. odnawia swoje śluby. – Czynię to w ramach dziękczynienia. Jest tam fragment: „Boże mój, któryś mi sam dał wolę do całkowitego oddania się Tobie, spraw, abym żyjąc duchem zgromadzenia, pozostała wierna Tobie do końca mego życia”. Ja nie wiem, ile lat jeszcze będę żyła, tydzień czy rok, ale mam to życie tu i teraz, i to jest ten czas realizacji moich ślubów wierności. Pan Bóg daje mi łaskę, ale czy ja tę łaskę uchwycę i pójdę z wiarą realizować to, co mi Chrystus polecił? – pyta s. Patrycja.

Na zakończenie naszej rozmowy siostry zmartwychwstanki wyraziły to, co mocno wybrzmiało w encyklice Spe salvi Benedykta XVI: „Ewangelia nie jest jedynie przekazem treści, które mogą być poznane, ale jest przesłaniem, które tworzy fakty i zmienia życie. Mroczne wrota czasu, przyszłości, zostały otwarte na oścież. Kto ma nadzieję, żyje inaczej; zostało mu dane nowe życie”. – Nie jest istotne to, jak będzie wyglądało nasze zmartwychwstanie ciał, koncentrujemy się na niewłaściwym punkcie. Kiedy mówię słowo „zmartwychwstanie”, to ono kojarzy się bardzo pozytywnie, z czymś, co jest nowe, co powstało ze zgliszczy. Jeżeli będziemy zmartwychwstawać w życiu, to będziemy zmartwychwstawać do wieczności – podsumowuje s. Anna Maria.

2023-05-23 14:24

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieski plan na zmartwychwstanie po pandemii

[ TEMATY ]

zmartwychwstanie

papież Franciszek

pandemia

„Bóg nigdy nie opuszcza swojego ludu, zwłaszcza, gdy ból staje się bardziej dotkliwy. Pandemia może zostać pokonana przeciwciałem solidarności” – napisał Papież Franciszek w liście skierowanym do wszystkich ludzi.

Hiszpański magazyn „Vida Nueva” opublikował napisany ręcznie przez Franciszka tekst medytacji inspirowany wielkanocną radością i budzący do życia w czasach COVID-19.
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jan Merlini nie bał się świętości

2025-04-05 17:30

Marzena Cyfert

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.

Metropolita wrocławski przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację włoskiego kapłana, współpracownika św. Kaspra del Bufalo. Wspólna modlitwa we wrocławskiej katedrze zgromadziła kapłanów archidiecezji, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które przygotowały uroczystość, siostry misjonarki Krwi Chrystusa, misjonarzy klaretynów, przyjaciół i dobroczyńców zgromadzeń oraz czcicieli Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Czy sztuczna inteligencja nas rozgrzeszy? AI w Kościele

2025-04-06 17:01

[ TEMATY ]

Kościół

sztuczna inteligencja

AI

Chat GPT

Red

Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.

Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję