Aby móc to uczynić przed kościołami naszej diecezji, uzyskali specjalne pozwolenie od biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka. Zbiórka może być jednak przeprowadzona tylko wówczas, gdy zgodę wyrazi proboszcz miejsca.
Karolina choruje na autoimmunologiczne zapalenie mózgu. To już trzeci etap leczenia. Szansa na wyzdrowienie jest coraz bliżej. Choroba w dynamicznym tempie uniemożliwiła dziewczynie samodzielne funkcjonowanie i zabrała dotychczasowe – szczęśliwe – życie. Musiała przerwać studia, gdyż zdrowie stanęło na pierwszym miejscu. Przez chorobę ciało Karoliny słabnie, a wraz z nim – psychika, która jest w coraz gorszej kondycji. Choroba bez odpowiedniej terapii zabija. Lekarze wskazali, że jedyną szansą dla Karoliny jest podjęcie leczenia poza granicami Polski. W uniwersyteckiej klinice naukowo-badawczej w Ulm w Niemczech można znacznie zahamować rozwój choroby przez zastosowanie wysokospecjalistycznej terapii, leczenie jest jednak dostępne wyłącznie w ramach usług płatnych.
Obecnie Karolina jest po drugim etapie terapii genowej. Efekty tej terapii są bardzo dobre, a lekarze rokują całkowite wyleczenie z choroby. Zanim jednak do tego dojdzie, przed Karoliną jeszcze wiele etapów leczenia. Kolejny z nich zaplanowany jest na połowę tego roku. Jest on niezwykle istotny w zatrzymaniu procesu chorobowego. Następne etapy będą miały na celu wyprowadzenie dziewczyny z tej śmiertelnej choroby. Każda faza leczenia to koszt 20 tys. euro (ok. 100 tys. zł)! Dochodzą do tego koszty przejazdu i pobytu w Niemczech oraz dodatkowe koszty związane z leczeniem.
„Dzięki Państwu dostałam szansę na samodzielne życie i wyleczenie, to, co wydawało się niemożliwe, staje się coraz bliższe. Nie mogę tej szansy zaprzepaścić, tak bardzo chcę żyć, ale potrzebuję do tego dalszej pomocy finansowej. Wierzę, że jest przede mną jeszcze życie bez choroby i walki o każdy dzień. Wszystko w Państwa rękach!” – apeluje za pośrednictwem mediów społecznościowych Karolina.
Ponad 250 mln zł w ciągu kilku dni wykręciła grupa, o której istnieniu jeszcze kilka dni wcześniej nie wiedziała zapewne większość osób 30+. Youtuber Piotr „Łatwogang” wspólnie z raperem Borysem Przybylskim „Bedoesem 2115” zorganizowali 9-dniowy stream, czyli transmisję programu na żywo, podczas której łączyli się ze znanymi piosenkarzami, sportowcami, influencerami, celebrytami, a wszystko w jednym celu – by zebrać fundusze na rzecz leczenia dzieci chorych na raka i Fundacji Cancer Fighters. Przekroczenia kwoty 250 mln zł nie przewidywali w najśmielszych marzeniach – jak dzieci cieszyli się po złamaniu 100 tys. zł. Autentyczni, empatyczni, niezmanierowani, wierzący, niestawiający siebie w centrum happeningu młodzi influencerzy prowadzący akcję z kawalerki zlokalizowanej na warszawskiej Pradze porwali serca Polaków. Uczynili to bez wsparcia telewizji publicznej, spółek Skarbu Państwa, promocji, zaangażowania polityków, skoków spadochronowych i innych atrybutów, na które co roku może liczyć Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka. Dysonans między tymi dwoma wydarzeniami był wyczuwalny. W niedzielę 26 kwietnia Krzysztof Stanowski z Kanału Zero przyjechał do kawalerki „Łatwoganga” i oznajmił mu, że widzi w nim nowego Owsiaka. Odpowiedź chłopaka była ujmująca: „Na tym etapie najchętniej zniknąłbym, nie chcę promować siebie. Chcę, by były zbierane pieniądze dla dzieciaków. Najlepsza byłaby organizacja pomocy bez mojej osoby”. Dla wątpiących Fundacja Cancer Fighters uruchomiła specjalną platformę internetową, na której będzie dokumentować każdy zakup, tak by wszystko było przejrzyste – w imię czystych idei, jakimi kierowali się darczyńcy (dissnaraka.cancerfighters.pl).
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Mężczyźni z różnych stron diecezji spotkali się w Sanktuarium św. Józefa w Nisku na Diecezjalnej Pielgrzymce Mężczyzn. Wspólna modlitwa, konferencja i Eucharystia stały się okazją do refleksji nad męskim powołaniem, odpowiedzialnością za rodzinę oraz budowaniem życia na wierze i relacji z Bogiem.
Pielgrzymkę rozpoczęła konferencja o. Michała Śliża OP, proboszcza parafii Wniebowzięcia NMP w Tarnobrzegu. W swoim wystąpieniu prelegent zwrócił uwagę na potrzebę świadomego przeżywania pielgrzymowania i postawienia sobie pytania o cel drogi oraz o to, czego człowiek oczekuje od spotkania z Bogiem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.