Reklama

Wiara

Homilia

Zajmij się sobą

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Tytuł tego rozważania do niedzielnej Ewangelii o pszenicy i chwaście może się wydawać nieporozumieniem. Od zawsze słyszymy, że jesteśmy odpowiedzialni za innych, że musimy mieć na oku sprawy nie tylko swoje, ale także cudze, że mamy się troszczyć o tych, którzy błądzą lub są nieporadni. Jak zatem zrozumieć słowa: „Zajmij się sobą”? Czy nie są w sprzeczności z nauczaniem Jezusa?

Może warto przypomnieć sobie słowa Mistrza z Nazaretu, które wypowiedział do Piotra nad Jeziorem Galilejskim, gdy ten pytał Go o los Jana. Jezus stanowczo odpowiedział Piotrowi: „Co Tobie do tego? Ty pójdź za Mną!”. Jezus nie mówi, żeby nie przejmować się losem innych, ale wskazuje by skupić się na swoim powołaniu i swoim życiu. Można bowiem zabiegać o powodzenie innych i o ich zbawienie, zapominając o własnym rozwoju, własnej świętości, własnym zbawieniu. Czy zatem mam się nie martwić o los swoich dzieci, bliskich? Ależ skąd – zrób wszystko, co w twojej mocy, by umieli wybierać dobro, a odrzucać zło. Wybór jednak to już ich decyzja. Uważaj, by gwałtowne działania po dokonaniu błędnego wyboru w ich życiu nie poskutkowały ich skreśleniem, wyrwaniem z dobrej roli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jezus mówi do sług: „Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa”. Nie wyrywajcie ani pszenicy, ani chwastu. Niech rosną. Przyjdzie taki dzień, kiedy zostaną od siebie oddzielone, ale nie teraz, nie wasza to rzecz się tym zajmować. Twoją troską o błądzących jest być pszenicą w świecie pełnym chwastu tak, by chwast zapragnął być pszenicą.

W dniu chrztu św. staliśmy się życiodajnym Bożym zasiewem, którego wzrost leży w naszych rękach. Chwast, o którym mowa w Ewangelii, utożsamiany jest z życicą, która łudząco przypomina pszenicę. Dopiero gdy urośnie, można ją odróżnić od dobrego zboża. Zło często przybiera maskę dobra i nie zawsze łatwo je rozpoznać. Jezus mówi: Pozwólcie im rosnąć, aby się okazało, jakie owoce wydadzą.

W życiu roślin niemożliwe jest, by życica stała się pszenicą, a pszenica chwastem, ale Boska logika zbawienia jest nastawiona na szansę daną człowiekowi. Niech rosną – może w dobrym środowisku zły się nawróci i zapragnie być dobrym. A skoro tak, to zajmij się sobą, bądź czujny, byś nie przemienił się w chwast, który nadaje się tylko do wrzucenia w ogień.

Bóg daje szansę każdemu, nawet temu, który w naszych oczach powinien być wyrwany z korzeniami z tego świata: zasiadał przy stole z celnikami i grzesznikami, pozwalał się dotykać cudzołożnikom, rozmawiał z Piłatem, nazwał Judasza przyjacielem... I ja byłem kiedyś niczym kąkol, ale cierpliwość Boga względem mnie pozwoliła mi na przemianę. Wiem, że jeszcze niejedna przemiana przede mną. Ile jest we mnie chwastu pomieszanego z pszenicą?

Zatroszcz się zatem o to, by chwast nie przerósł pszenicy. Sztuką jest nie wyrwanie zła, ale pomnażanie dobra! Powodzenia!

2023-07-17 14:39

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +22 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek u św. Marty: czuwajmy, byśmy nie popadli w światowość

[ TEMATY ]

homilia

Do czujności, by nie popaść w światowość zachęcił papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty podkreślił rolę regularnego rachunku sumienia oraz uczynków miłosierdzia w uchronieniu się przed zasadzkami szatana.

W swojej homilii Franciszek nawiązał do słów czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,15-26): „Jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże”. Podkreślił, że Pan Jezus wzywa nas do czujności, byśmy nie ulegli pokusie, bowiem: „Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni”. Ojciec Święty wskazał na szczególną moc słowa „gorszy”, bo złe duchy wchodzą niemal niezauważalnie.
CZYTAJ DALEJ

Św. kard. Karol Boromeusz - wzór pasterza

Niedziela łowicka 44/2005

[ TEMATY ]

św. Karol Boromeusz

pl.wikipedia.org

„Wszystko, co czynicie, niech się dokonuje w miłości” - mawiał św. Karol Boromeusz. Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że w tym zdaniu wyraża się cała Ewangelia Chrystusowa. Jednocześnie stanowi ono motto życia i działalności św. Karola Boromeusza, którego Kościół liturgicznie wspomina 4 listopada.

Przyszło mu żyć w trudnych dla Kościoła czasach: zepsucia moralnego pośród duchowieństwa oraz reakcji na to zjawisko - reformacji i walki z nią. Karol Boromeusz urodził się w 1538 r. na zamku Arona w Longobardii. Ukończył studia prawnicze. Był znawcą sztuki. W wieku 23 lat, z woli swego wuja - papieża Piusa IV, na drodze nepotyzmu został kardynałem i arcybiskupem Mediolanu, lecz święcenia biskupie przyjął 2 lata później. Ta nominacja, jak się później okazało, była „błogosławioną”. Kiedy młody Karol Boromeusz zostawał kardynałem i przyjmował sakrę biskupią, w ostateczną fazę obrad wchodził Sobór Trydencki (1545-63). Wyznaczył on zdecydowany zwrot w historii świata chrześcijańskiego. Sprecyzowano wówczas liczne punkty nauki i dyscypliny, m.in. zreformowano biskupstwo, określono warunki, jakie trzeba spełnić, aby móc przyjąć święcenia, zajęto się (głównie przez polecenie tworzenia seminariów) lekceważoną często formacją kapłańską, zredagowano katechizm dla nauczania ludu Bożego, który nie był systematycznie pouczany. Sobór ten miał liczne dobroczynne skutki. Pozwolił m.in. zacieśnić więzy, jakie powinny łączyć papieża ze wszystkimi członkami Kościoła. Jednak, aby decyzje były skuteczne, trzeba je umieć wcielić w życie. Temu głównie zadaniu poświęcił życie młody kard. Boromeusz. Od momentu objęcia diecezji jego dewiza zawarła się w dwóch słowach: modlitwa i umartwienie. Mimo młodego wieku, nie brakowało mu godności. W 23. roku życia nie uległ pokusie władzy i pieniądza, żył ubogo jak mnich. Kard. Boromeusz był przykładem biskupa reformatora - takiego, jakiego pragnął Sobór. Aby uświadomić sobie ogrom zadań, jakie musiał podjąć Karol Boromeusz, trzeba wspomnieć, że jego diecezja liczyła 53 parafie, 45 kolegiat, ponad 100 klasztorów - w sumie 3352 kapłanów diecezjalnych i 2114 zakonników oraz ok. 560 tys. wiernych. Na jej terenie obsługiwano 740 szkół i 16 przytułków. Kardynał przeżył liczne konflikty z władzami świeckimi, jak i z kapłanami i zakonnikami. Jeden z mnichów chciał go nawet zabić, gdy ten modlił się w prywatnym oratorium. Kard. Boromeusz był prawdziwym pasterzem owczarni Pana, dlatego poznawał ją bardzo dokładnie. Ze skromną eskortą odbywał liczne podróże duszpasterskie. W parafiach szukał kontaktu z ludnością, godzinami sam spowiadał, głosił Słowo Boże, odprawiał Mszę św. Jego prostota i świętość pozwoliły mu zdobywać kolejne dusze.
CZYTAJ DALEJ

Pięć minut po śmierci. Prawda o Sądzie Bożym

2026-11-04 09:32

[ TEMATY ]

śmierć

Adobe Stock

Co dzieje się z duszą tuż po śmierci? Czym różni się Sąd Szczegółowy od Sądu Ostatecznego? O tajemnicy życia po śmierci i chrześcijańskiej nadziei z ks. Łukaszem Cyrnkiem, wikariuszem parafii Wniebowzięcia NMP w Jaśle, rozmawia Natalia Janowiec.

Natalia Janowiec: Dusza po śmierci od razu staje przed Bogiem, czy do momentu pogrzebu pozostaje jeszcze w jakiś sposób związana z ziemią?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję