Reklama

Niedziela Małopolska

Wyjątkowa okazja

Dalej mogą szerzyć Boże Miłosierdzie – przekonywał ks. prał. Tomasz Boroń, archidiecezjalny duszpasterz seniorów.

Niedziela małopolska 31/2023, str. I

[ TEMATY ]

Łagiewniki

Mateusz Góra

Za dar wspólnej modlitwy biskupowi seniorowi dziękują pielgrzymi

Za dar wspólnej modlitwy biskupowi seniorowi dziękują pielgrzymi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czwarta niedziela lipca została ogłoszona przez papieża Franciszka dniem seniorów. Z tego powodu osoby starsze, w tym babcie i dziadkowie z archidiecezji krakowskiej przybyły do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach w Pierwszej Pielgrzymce Seniorów. – Ojciec Święty nadał na ten rok hasło: „Miłosierdzie z pokolenia na pokolenie” – podkreślił pomysłodawca pielgrzymki ks. prał. Tomasz Boroń. I dodał: – Dlatego przychodzimy tu, do Jezusa Miłosiernego. Kiedyś wystarczyło tylko dwunastu, żeby powstał Kościół na całym świecie. Czyniąc miłosierdzie, budowali wspólnotę. Tak samo robili ci, którzy kiedyś byli w różnych grupach i duszpasterstwach, a są teraz seniorami. Ale dalej mogą szerzyć Boże Miłosierdzie.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Jan Zając. – Sam jestem już seniorem, więc rozumiem potrzeby tych ludzi. Najważniejsze jest, żeby rozpoznać, że podeszły wiek nie jest nieszczęściem, tylko darem Bożym, który należy spożytkować – przekonywał biskup w rozmowie z Niedzielą. I dodał: – Życie to dar od Pana Boga. Niezależnie od wieku. Dlatego trzeba wykorzystywać ten dar do wypełniania zadań, które mają do wykonania wszyscy wierzący. Wtedy daje się żywe świadectwo na to, że dar życia traktuje się poważnie. Nie tylko wtedy, gdy jest zdrowie i siła, ale też wtedy, kiedy coś nam dolega, brakuje zdrowia i sił albo gdy nieraz dni wypełnione są cierpieniem. W każdym wieku trzeba odpowiadać na zadania, jakie stawia przed nami Pan Bóg. Seniorzy, czyniąc to, dają świadectwo wiary i umiłowania daru, jakim jest życie. Uczą dzięki temu młodsze pokolenia, że należy iść tą drogą, bo to daje radość i nadzieję, że Bóg przyjmie nasze życie w niebie, a tam wielokrotnie je wzbogaci.

Pielgrzymka zgromadziła seniorów z całej archidiecezji. – Nie mogło nas tu zabraknąć, bo jesteśmy katolikami, mocno wierzącymi. Przychodzimy do Jezusa Miłosiernego z wieloma intencjami. Szczególnie modlimy się o zdrowie dla nas, naszych rodzin i bliskich. Ale przychodzimy też podziękować, bo naprawdę mamy za co – mówi p. Anna z Podłęża. Do sanktuarium w Łagiewnikach przybyli także seniorzy spoza archidiecezji krakowskiej. Specjalnie z okazji pielgrzymki przyjechała z Bochni do Krakowa p. Agata, która zaznacza: – Gdy Chrystus do Siebie woła i zaprasza, żeby przyjechać, to wsiadamy i jedziemy. Jesteśmy tu na pielgrzymce, bo to wyjątkowa okazja dla nas seniorów. Ale w sanktuarium często bywamy, bo dzięki Bożemu Miłosierdziu jesteśmy w stanie pokonać wiele trudności, które nas w życiu spotykają, a gdy oddajemy je Jezusowi, stają się one wręcz łatwe. Trzeba tylko zaufać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-07-25 13:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stulecie decyzji

Niedziela małopolska 37/2025, str. III

[ TEMATY ]

Łagiewniki

Mateusz Wałach

Kulminacją wydarzenia był koncert uwielbienia

Kulminacją wydarzenia był koncert uwielbienia

Sześć zeszytów, różaniec i obrączka – z imieniem, które zna każdy wierzący człowiek: Jezus.

Tak w kilku słowach można opisać wydarzenia w sobotę 30 sierpnia w sanktuarium w Łagiewnikach, gdzie upamiętniono 100 lat od chwili, kiedy Helena Kowalska przekroczyła furtę klasztoru.
CZYTAJ DALEJ

Włoska atrakcja turystyczna legła w gruzach. Sztorm zniszczył Łuk Miłości

2026-02-16 07:35

[ TEMATY ]

turystyka

Łuk Miłości - x.com/screenshot

W krainie Salento we włoskim regionie Apulia, na wybrzeżu Adriatyku, runął w wyniku sztormu tuż po walentynkach jeden z tamtejszych symboli - skalny Łuk Świętego Andrzeja, nazywany Łukiem Miłości. Było to jedno z najbardziej malowniczych i sugestywnych miejsc w tamtych stronach.

Screen Local Team
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję