Reklama

Wiadomości

Autorytet rodzi się z dobrego przykładu

Rodzina jest pierwszym i najważniejszym środowiskiem wychowawczym, w którym kształtuje się osobowość i wrażliwość młodego człowieka. To tutaj uczymy się bezwarunkowej miłości i szacunku do innych ludzi. To miejsce, w którym kształtowany jest nasz system wartości – to właśnie on stanowi fundament naszego życia. To z rodziny czerpiemy pierwsze wzorce zachowań.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dobie powszechnego kryzysu autorytetu budowanie go na nowo ma szczególny sens. Jego rola w procesie wychowania jest bardzo ważna. Każdy człowiek potrzebuje bowiem punktu odniesienia, wsparcia i „drogowskazu”, za którym mógłby podążać. Rodzina Ulmów jest wspaniałym przykładem dla rodziców i wychowawców, jak mądrze i odpowiedzialnie pokierować wychowaniem najmłodszych.

Historia życia błogosławionej rodziny uczy troski o dojrzałe wychowanie dzieci, a także przekazywania im najważniejszych wartości. Stanowi wzór poświęcenia, przezwyciężania egoizmu oraz niesienia pomocy ubogim i potrzebującym. Życiorys tej rodziny jest znakomitą inspiracją dla rodzin i wychowawców do budowania i wzmacniania swojego autorytetu wśród dzieci i młodzieży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rodzina z Markowej pod każdym względem była wyjątkowa. Mimo że nie byli to majętni ludzie, pozostali otwarci na potrzeby drugiego człowieka. Angażowali się w inicjatywy społeczne, chętnie spędzali czas wśród innych, uczestniczyli w życiu religijnym i kulturalnym lokalnej społeczności. Ulmowie byli wierzący, pracowici i pełni pasji. Żyli pięknie i dobrze. Ich prosta, skromna, uboga, ale zarazem szczęśliwa codzienność okazała się bardzo owocna. W swoim środowisku znani byli z serdeczności i otwartości na potrzeby innych. Szczególną empatią wykazywali się wobec prześladowanych Żydów, którym udzielali bezinteresownej pomocy. Zapłacili za to najwyższą cenę – zaryzykowali życie najbliższych, by ratować potrzebujących.

Ich postawa społeczno-wychowawcza powinna stanowić wzór do naśladowania dla wszystkich, dla których kontakt z dziećmi i młodzieżą jest codziennością. Wyniesienie rodziny Ulmów na ołtarze jest konsekwencją ich życia, które jeszcze przed wybuchem II wojny światowej było prawdziwym wzorem. Ich przykład z pewnością mobilizuje dorosłych do nieustannej pracy nad sobą, podejmowania ryzyka oraz do takich działań, które pozwolą być lepszymi ludźmi. Świat dorosłych potrzebuje takich osobowości, by czerpać inspiracje do ciągłego wzrostu.

Dom rodzinny jest pierwszą i najważniejszą szkołą wychowania. Atmosfera wychowawcza ma decydujący wpływ na kształtowanie od najmłodszych lat dojrzałej miłości i poszanowania godności drugiego człowieka. Warto, abyśmy pamiętali, żeby każdego dnia zachęcać młodych do odkrywania dobra i piękna, pomagać im pielęgnować wartości.

Młodzi jak nigdy potrzebują dziś wokół siebie mądrych ludzi, którzy pomogą im wzrastać i przezwyciężać trudności dnia codziennego. Godne naśladowania wzorce osobowe są obecnie niezbędne dla prawidłowego i całościowego rozwoju młodego człowieka. Skarbnicą takich wzorców powinni być rodzice i wychowawcy, którzy są pierwszymi nauczycielami młodych.

Wychowanie pozbawione autorytetów byłoby wyraźnie zubożałe, a w dalszej perspektywie niemożliwe. Wiktoria i Józef Ulmowie dają nam konkretny przykład, jak dobrze żyć na co dzień. Ukazują piękno dojrzałych chrześcijan i kochających się małżonków, którzy swoje życie budowali na mocnych fundamentach wiary i bezwarunkowej miłości do ludzi. Dają też wzór rodziny pełnej wzajemnej troski o siebie, otwartej na dar życia. Wreszcie – zapraszają do refleksji nad wychowaniem w naszych rodzinach.

Zachęcamy wszystkich, by czerpali inspirację z historii życia rodziny z Markowej i każdego dnia stawali się autorytetami dla młodego pokolenia. Jesteśmy przekonani, że ta beatyfikacja otworzy drogę do jeszcze lepszego odkrywania i zgłębiania wyjątkowości postawy Ulmów.

Materiał powstał we współpracy z Ministerstwem Edukacji i Nauki.

2023-10-10 14:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MEiN wskazało zawody, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie

[ TEMATY ]

MEiN

Adobe Stock

30 zawodów znalazło się na nowej liście profesji, dla których jest prognozowane szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy. Wśród nich jest pięć nowych: betoniarz-zbrojarz, cieśla, monter konstrukcji budowlanych, monter stolarki budowlanej oraz technik montażu i automatyki stolarki budowlanej - podało MEiN.

"Prognoza zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego na krajowym i wojewódzkim rynku pracy" – to dokument, do którego wydania jest zobligowany co roku minister edukacji i nauki. Publikowany jest on w lutym w formie obwieszczenia w Monitorze Polskim. Pierwszy raz ogłoszono go w 2019 r.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy widzisz tę kobietę?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Jezus uczy patrzeć sercem, nie oceną. Boże spojrzenie sięga głębiej niż etykiety.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję