Reklama

Franciszek

Czytamy Franciszka

Nie lękajcie się spowiedzi!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sakrament pojednania jest „sakramentem uzdrowienia”. Kiedy idę do spowiedzi, to pragnę się uleczyć, uleczyć moją duszę, serce, z powodu czegoś niedobrego, czego się dopuściłem (...). W wieczór Zmartwychwstania Pan ukazał się uczniom zamkniętym w Wieczerniku i powitawszy ich „Pokój wam”, tchnął na nich i powiedział: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 21-23). Ten fragment ukazuje nam głębszą dynamikę zawartą w tym sakramencie. Nade wszystko fakt, że odpuszczenie grzechów nie jest czymś, co możemy dać sobie sami, nie mogę powiedzieć „odpuszczam sobie grzechy”. O przebaczenie prosimy drugą osobę, a w spowiedzi prosimy Jezusa o przebaczenie. Przebaczenie nie jest wynikiem naszych wysiłków, ale jest darem Ducha Świętego (...).

Ktoś może powiedzieć: ja spowiadam się jedynie Bogu. Tak, to prawda, możesz powiedzieć: „wybacz mi, Boże!”, i wyznać twoje grzechy. Ale nasze grzechy wymierzone są także przeciw naszym braciom, przeciw Kościołowi i dlatego trzeba prosić o wybaczenie grzechów braci i Kościół w osobie kapłana. (...) Sprawowanie sakramentu pojednania oznacza bycie otoczonym serdecznym uściskiem: jest to uścisk nieskończonego miłosierdzia Ojca. (...) Nie lękajcie się spowiedzi! Ktoś, stojąc w kolejce do spowiedzi, odczuwa wszystko to, co mu ciąży na sercu, a także wstyd, żeby się wyspowiadać. Kiedy skończy się spowiedź, odchodzi wolny, wspaniały, odczuwając przebaczenie, nieskalany, szczęśliwy. To właśnie jest piękno spowiedzi!

Audiencja generalna, 19 lutego 2014 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-03-05 14:24

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa wstawiennicza

W zachowaniu i słowach Mojżesza widać miłość względem narodu wybranego. Nie ukrywa on prawdy, ale nie proponuje też żadnej „łapówki”. I to podoba się Bogu. Kiedy Pan widzi duszę, osobę, która się modli, i modli, i modli w jakiejś intencji, wtedy się wzrusza. Żadnych łapówek. Jestem z ludem. I jestem z Tobą. Na tym polega modlitwa wstawiennicza: modlitwa, w której przedstawia się argumenty, która ma odwagę mówić wprost do Boga, i ma cierpliwość. W modlitwie wstawienniczej potrzeba cierpliwości: nie możemy obiecać komuś, że będziemy modlić się za niego i potem załatwiamy to jednym Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i na tym koniec. Nie. Jeżeli obiecuje się modlitwę za kogoś, trzeba iść tą drogą. I potrzeba cierpliwości. W modlitwie wstawienniczej potrzebne są dwie rzeczy: odwaga, tzn. parezja, odwaga i cierpliwość. Jeżeli chcę, aby Pan wysłuchał tego, o co proszę, to muszę iść, iść, iść i pukać do drzwi, pukać do Serca Bożego, pukać tam... ale czy moje serce jest o tym przekonane? Jeżeli bowiem moje serce nie włączy się w pragnienia, w potrzeby osoby, za którą się modlę, nie będzie wtedy zdolne ani do odwagi, ani do cierpliwości. Oby Pan dał nam tę łaskę. Łaskę modlitwy zanoszonej do Niego w wolności jak dzieci; modlitwy nieustannej, z cierpliwością. Ale przede wszystkim trzeba modlić się ze świadomością, że rozmawiam ze swoim Ojcem, a On mnie wysłuchuje. Oby Pan nauczył nas wzrastać w modlitwie wstawienniczej.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

Zasłużony dla Wielunia. Wspominamy śp. ks. prał. Mariana Stochniałka

2026-09-21 12:35

[ TEMATY ]

wspomnienia

ks. Marian Stochniałek

Zbiory Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu/Tomasz Spychała

Był wieloletnim proboszczem Parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wieluniu, dziekanem regionu wieluńskiego i kanonikiem Kolegiackiej Kapituły Wieluńskiej. 19 września odbył się pogrzeb śp. ks. prał. Mariana Stochniałka.

Przez dziesięciolecia był duszpasterzem, wychowawcą kilku pokoleń mieszkańców Wielunia i lokalnym patriotą. Dla wielu osób, także dla mnie, jego odejście jest osobistą stratą. Miał wpływ na wychowanie i wartości, które pozostały ważne przez całe życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję