Reklama

Rodzina

Polska bez nowych pokoleń

W 2023 r. w Polsce urodziło się 272 tys. dzieci, czyli o 11% mniej niż rok temu. Spada liczba kobiet w wieku rozrodczym, spada także wskaźnik dzietności. Pandemia, lockdown, wojna za wschodnią granicą, inflacja, rosnące ceny nieruchomości oraz coraz mniejsza dostępność mieszkań – to tylko niektóre z czynników, które wpłynęły na decyzje prokreacyjne Polek i Polaków.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kryzys demograficzny w Polsce wciąż trwa. Liczba urodzeń jest najniższa od II wojny światowej. Z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego, dotyczącego analizy sytuacji gospodarczo-społecznej kraju w 2023 r., wynika, że liczba ludności na koniec ubiegłego roku spadła. Odnotowano mniej niż w 2022 r. zarówno urodzeń, jak i zgonów. Przyrost naturalny, podobnie jak w poprzednich latach, był ujemny. – To nie jest pierwszy niż demograficzny w naszym kraju, ale to konsekwencja przeszłości i nieuchronnego wchodzenia w okres braku dzietności – tłumaczy w rozmowie z Niedzielą dr hab. Krzysztof Tymicki, socjolog i demograf Instytutu Statystyk i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Od ponad 30 lat zarówno wskaźnik dzietności (średnia liczba dzieci, które statystyczna kobieta rodzi w swoim życiu), jak i bezwzględna liczba rodzących się dzieci systematycznie – z krótkimi okresami przerw – spadają. W 1983 r. urodziło się w Polsce ponad 720 tys. dzieci. W 2017 r. zanotowaliśmy prawie 402 tys. urodzeń, a w 2023 r. było to już jedynie 272 tys. nowo narodzonych dzieci. Wskaźnik dzietności w 1983 r. osiągnął 2,42, w 1991 r. był na poziomie powyżej 2 (2,07), a w 2022 r. wyniósł jedynie 1,26.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dlaczego Polki nie chcą rodzić?

Reklama

Michał Kot, były dyrektor Instytutu Pokolenia i ekspert ds. polityki rodzinnej i społecznej, wyjaśnia, że bezdzietność w Polsce rzadko jest świadomym i dobrowolnym wyborem. Zdecydowanie częściej wiąże się z historią życia danej osoby i towarzyszą jej czynniki świadczące o tym, że nie udało się tej osobie osiągnąć zamierzonych celów życiowych.

Bezdzietności często towarzyszą samotność i brak odpowiedniego partnera życiowego. – Wśród bezdzietnych kobiet w wieku 40-44 lat ponad 40% to kobiety samotne, a 14% nigdy nie było w żadnym związku damsko-męskim – zaznacza Michał Kot. Badania wskazują, że Polacy w większości chcą mieć dzieci, ale warunkiem koniecznym, aby o tym myśleć, jest znalezienie odpowiedniej osoby, z którą uda się stworzyć stały związek (najlepiej małżeństwo).

Z raportu „Przyczyny bezdzietności i niskiej dzietności w Polsce”, opublikowanego przez Instytut Pokolenia, wynika również, że większość przyczyn bezdzietności związana jest z socjalizacją albo miejscem zamieszkania. Prawdopodobieństwo, że kobieta zostanie matką, wzrasta, gdy ma ona rodzeństwo, w dorosłym życiu jej rodzeństwo ma dzieci, rodzice mają stabilną pracę, która nie angażuje ich zawodowo. Stan zdrowia jest przyczyną bezdzietności 13,4% bezdzietnych respondentek.

Co można zrobić, aby w Polsce rodziło się więcej dzieci?

Zdaniem ekspertów, nie ma takiego działania, które mogłoby szybko zwiększyć dzietność w Polsce, podobnie jak w innych krajach wysoko rozwiniętych. – Ważne jest, by usuwać bariery, które powodują, że Polacy mają mniej dzieci, niż chcieliby mieć. Przeszkody są zróżnicowane i zależne od sytuacji życiowej – tłumaczy Michał Kot.

Reklama

Przyjęta przez rząd Strategia Demograficzna 2040 wskazuje prawie 100 kierunków interwencji. – Najważniejsze obszary wymagające zmian to: poprawa dostępności mieszkań, zwłaszcza dla ludzi młodych, zapewnienie możliwości opieki nad dziećmi do lat 3 w formie zgodnej z preferencjami młodych Polaków, budowanie kultury prorodzinnej i prestiżu rodzicielstwa oraz zmniejszenie poziomu wypalenia rodzicielskiego, który w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie – zaznacza Michał Kot.

Dwa lata temu najwyższy współczynnik dzietności całkowitej w Unii Europejskiej – 1,84 żywych urodzeń na kobietę – odnotowano we Francji. Na podium rankingu znalazły się też Czechy – 1,83. Dlaczego u naszych południowych sąsiadów rodzą się dzieci? – Kluczem do czeskiego sukcesu demograficznego były stabilna polityka wspierania rodzin (sięgająca swoimi korzeniami lat 70. XX wieku), system wartości społecznych stawiający rodzinę ponad pracę zawodową oraz rodzicielski system opieki nad dziećmi do lat 3 – mówi były dyrektor Instytutu Pokolenia. Należy wspomnieć, że Czechy są krajem o najniższym w UE wskaźniku „użłobkowienia” (poniżej 5%), a dzieci najczęściej, aż do wieku przedszkolnego, zostają pod opieką rodziców (głównie matek). Praca wychowawcza kobiet również jest doceniana dużo bardziej niż w Polsce.

Reklama

Kolejne miejsca w rankingu wysokiego wskaźnika dzietności zajęły Rumunia (1,81) oraz Irlandia (1,78). Najniższe współczynniki dzietności odnotowano z kolei na Malcie (1,13), w Hiszpanii (1,19) oraz we Włoszech (1,25). Krajem o najniższym współczynniku dzietności na świecie jest Korea Południowa. Na statystyczną mieszkankę przypada średnio mniej niż jedno dziecko. Koreański Urząd Statystyczny podaje, że w 2022 r. na kobietę przypadało średnio 0,78 urodzeń, podczas gdy w 2021 r. było to 0,81. Koreanki ponadto coraz później decydują się na potomstwo. Także w Chinach, po raz pierwszy od lat 60. XX wieku, populacja kraju się zmniejszyła.

W Polsce powiaty z najwyższą dzietnością to: kartuski, limanowski, średzki, łukowski i garwoliński. Najniższą dzietność odnotowano w Sopocie oraz w powiatach: zgorzeleckim, nyskim i karkonoskim. – W naszym kraju dokonuje się uniformizacja wzorca dzietności. Różnice regionalne ulegają spłaszczeniu i nie mają znacznego wpływu w perspektywie całego kraju – podkreśla dr Tymicki.

Pomoc socjalna a dzietność

W artykule opublikowanym na stronie Czytelni Czasopism Polskiej Akademii Nauk czytamy, że „początkowo program «Rodzina 500 plus» przyczyniał się do wzrostu liczby urodzeń, kosztowało to jednak 1,4 mln zł na jedno urodzenie. W połowie 2019 r. nie wykazywał już wpływu na urodzenia”. Realna wartość świadczenia zaczęła zmniejszać się od 2021 r., wraz ze wzrostem inflacji. Socjolog tłumaczy, że ten program wpłynął głównie na spadek ubóstwa wśród dzieci i na poprawę jakości życia polskich rodzin. – Świadczenie to nie było nigdy traktowane jako zachęta do posiadania dzieci, bardziej jako transfer pieniężny pomagający pokryć koszt wychowania dziecka, a nie jako główny czynnik decyzyjny – dodaje.

Zastępowalność pokoleń już była

Zdaniem demografów, żaden kraj członkowski UE nie zapewnia zastępowalności pokoleń. Tematem budzącym ostatnio wiele skrajnych emocji jest polityka imigracyjna. Wiosną 2022 r., po wybuchu konfliktu zbrojnego na Ukrainie, nastąpił ogromny napływ uchodźców do Polski. Eskalacja działań wojennych za wschodnią granicą nie wpłynęła jednak na dzietność w naszym kraju. – Migrujący to zazwyczaj młode osoby. Wydaje się więc, że w perspektywie kolejnych 15-20 lat imigracja mogłaby odmłodzić strukturę wieku w naszym kraju – uważa dr Tymicki. – Wskaźnik dzietności migrantów osiąga wysokie wartości głównie bezpośrednio po przybyciu do danego kraju. Z biegiem czasu dzietność migrantów przypomina wzorzec obserwowany wśród ludności rodzimej – podkreśla naukowiec. Demografowie zakładają, że zastępowalność pokoleń będzie trudna do osiągnięcia. – Jeśli chcemy doprowadzić do poziomu zastępowalności pokoleń, to musimy myśleć w perspektywie długoterminowej, co najmniej 20-30 lat. W krótszej jest to niemożliwe, chociażby ze względu na wspomniany już spadek liczby kobiet w wieku rozrodczym. W dłuższej perspektywie też będzie to trudne – nie udało się to dotąd w zasadzie żadnemu z krajów rozwiniętych – wskazuje Michał Kot.

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach Programu „Społeczna odpowiedzialność nauki II – Popularyzacja nauki”.

2024-03-19 13:47

Oceń: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Janiak: rodzina jest najświętszym miejscem na ziemi

[ TEMATY ]

rodzina

MR

- Rodzina jest najświętszym miejscem na ziemi, bo tutaj człowiek przychodzi na świat, uczy się podstawowych zasad, prawd o świecie i Panu Bogu - mówił biskup kaliski Edward Janiak w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu podczas XIX Pielgrzymki Rodzin Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” i jubileuszu 120-lecia istnienia Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego.

W homilii biskup kaliski ubolewał, że w nowej sytuacji kulturowej w przeważającej większości krajów europejskich zmniejsza się odsetek nowo zawieranych małżeństw. Wskazywał na przyczyny takiej sytuacji, do których zaliczył: bezrobocie, brak mieszkań, brak ustaw, które chroniłyby i zabezpieczały zwłaszcza rodziny wielodzietne. Wskazał też na głębszy problem wartości odnoszący się do kondycji moralnej człowieka, do jego postaw i zasadniczej orientacji życiowej. - W Polsce od 1994 roku, po raz pierwszy po II wojnie światowej, liczba zawieranych małżeństw była niższa od małżeństw rozwiązanych. W naszym kraju systematycznie od lat 80. zwiększa się liczba dzieci przychodzących na świat poza rodziną. Około 2 miliony dzieci wychowuje się w rodzinach niepełnych. Te wskaźniki świadczą o zaawansowaniu procesów laicyzacji – mówił celebrans, który zaznaczył, że 1/5 polskich małżeństw nie posiada dzieci. Dodał, że szybciej przyrasta liczba małżeństw bezdzietnych niż tych, które decydują się na posiadanie jednego lub dwojga dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Polskie pielgrzymki odmłodniały. Bp Przyborek: „Młodzież się budzi”

Piesze pielgrzymki na Jasną Górę odradzają się po pandemicznym załamaniu i przyciągają coraz więcej młodych. Choć ogólna liczba uczestników wciąż jest niższa niż przed 2020 rokiem, z każdym sezonem rośnie. „Paradoksalnie jest dużo więcej młodzieży niż jeszcze przed pandemią. Ta młodzież się budzi” – mówi Vatican News biskup pomocniczy gdański Piotr Przyborek, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Turystyki i Pielgrzymek.

Biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej rozmawiał z Vatican News, gdy uczestnikom 16-dniowej pielgrzymki z Gdańska pozostawało 13 kilometrów do sanktuarium na Jasnej Górze w Częstochowie. W sierpniu docierają tam grupy niemal ze wszystkich polskich diecezji.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Tysiące pielgrzymów w Fatimie obejrzało zaćmienie słońca

2026-08-13 07:49

[ TEMATY ]

Fatima

PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES

Kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów z całego świata bierze udział w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie w uroczystościach wspomnienia objawień maryjnych z 1917 r. Przed inauguracją modlitw liczni pątnicy podziwiali niemal pełne zaćmienie słońca.

W gronie pielgrzymów uczestniczących w modlitwach w Fatimie jest kilkaset osób z Polski. W środę w ciągu dnia mieli oni okazję uczestniczyć w Mszy św. odprawionej w języku polskim. Część wieczornej modlitwy różańcowej również odbyła się po polsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję