Reklama

Niedziela w Warszawie

Z Maryją na wyścigach

O tym, jaka jest najlepsza droga do Jezusa, nabożeństwach majowych „w plenerze” i zdrowej pobożności maryjnej, z ks. Krystianem Grzybem rozmawia Łukasz Krzysztofka

Niedziela warszawska 17/2024, str. I

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum xKG

Ks. Krystian Grzyb

Ks. Krystian Grzyb

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: W parafii św. Maksymiliana Kolbego na Mokotowie od lat nabożeństwa majowe odbywają się przy kapliczkach przy ul. Bokserskiej i na terenie Torów Wyścigów Konnych Służewiec, a także w grocie maryjnej przy kościele. Jak zrodziła się ta tradycja?

Ks. Krystian Grzyb: Przy kapliczce na torach wyścigowych nabożeństwa majowe śpiewane były jeszcze przed powstaniem parafii, bo już w 1955 r. panie zaczęły się organizować na nabożeństwa. Kapliczka stoi tam od 1939 r., z przerwą, bo w czasie wojny ukryto ją z obawy przed Niemcami. W ogóle pochodzi z 1926 r. i jest darem trenerów, dżokejów, jeźdźców, stajennych i wszystkich zaangażowanych w wyścigi. Wtedy stała przy Polach Mokotowskich. Stamtąd została przeniesiona w obecne miejsce. A kapliczka z ul. Bokserskiej jest dużo starsza, bo z 1875 r. Stała wtedy, jak podają źródła, w centrum wsi. Było tak, że ludzie się przy niej bardziej indywidualnie modlili, a zorganizowane nabożeństwa przy tej kapliczce zaczęły się odprawiać dopiero w 2001 r. Była to inicjatywa wspólnoty Rycerstwa Niepokalanej. Natomiast grota maryjna powstała w 2013 r. i już wtedy zaczęliśmy przy niej odprawiać nabożeństwa majowe.

Reklama

Czy dużo osób przychodzi do kapliczek?

Różnie, ale zdecydowanie najwięcej przychodzi do kapliczki na wyścigach. Tam zbiera się stała grupka, nieraz jeszcze jakieś osoby z okolicznych bloków, mieszkańcy osiedla. A przy ul. Bokserskiej zbiera się mniej ludzi. Natomiast na majowym przy grocie maryjnej praktycznie ludzie zostają po Mszy św., choć niektórzy specjalnie przychodzą na nabożeństwo. Nieraz jest to 30-40 osób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zawsze nabożeństwu przewodniczy ksiądz?

Przy grocie tak, a przy kapliczkach są osoby świeckie, które prowadzą śpiewy.

Dlaczego wierni tak chętnie gromadzą się na takie formy modlitwy w plenerze?

Ponieważ są to wyjątkowe miejsca dla wielu osób, wiąże się z nimi także tradycja. Ludzie się nimi zajmują, kapliczki są zawsze zadbane. Wierni nie tylko dbają o ich wygląd, ale przede wszystkim modlą się przy nich. Są zawsze kwiaty wymieniane, jest czysto, posprzątane, co wskazuje nie tylko na wymiar materialny, ale pokazuje właśnie także wymiar duchowy.

Reklama

Co daje udział w nabożeństwie majowym?

Z uczestnictwem w publicznie odprawianym nabożeństwem majowym związana jest możliwość uzyskania odpustu cząstkowego, a za uczestniczenie przynajmniej przez 10 dni w nabożeństwie majowym publicznie odprawianym można zyskać pod zwykłymi warunkami odpust zupełny. Majowe przy kapliczce na pewno w sposób szczególny osobom uczestniczącym w nim pomaga wzmocnić wiarę i staje się również publicznym jej wyznaniem. Np. nasza kapliczka przy ul. Bokserskiej, choć znajduje się w miejskim parku, miejscu niecieszącym się najlepszą opinią, to nie jest w ogóle uszkadzana. Myślę, że również dla tych osób, które w parku siedzą czy spacerują, ta kapliczka jest przypomnieniem o Bogu i Maryi, a także okazją do wzniesienia swoich myśli w stronę nieba.

Nabożeństwa majowe rozpowszechnił „warszawski” święty...

… zgadza się. Była to wielka zasługa św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. W Polsce nabożeństwa majowe zaczęto odprawiać w latach trzydziestych XIX wieku. W ciągu 30 lat „rozeszły” się na całą Polskę. W zamyśle abp. Felińskiego z nabożeństwem majowym wiązało się też moralne odnowienie narodu, widział w tym wielką siłę. Dla niego było ważne także to, jeśli nabożeństwo jest odprawiane przed Najświętszym Sakramentem, żeby była jeszcze w trakcie czytanka o Maryi albo kazanie. Nabożeństwo miało być połączone z głoszeniem słowa Bożego, aby wzmacniało wiarę. Niektórzy po Soborze Watykańskim II nie widzieli sensu tego, aby nabożeństwo maryjne było odprawiane przy wystawionym Najświętszym Sakramencie w kościele, ale uznano, że jest to tradycja, a Maryja jest Tą, która najpełniej prowadzi do Jezusa.

Kim dla katolika powinna być Maryja?

Przede wszystkim Przewodniczką prowadzącą do swojego Syna. Mamy obraz Hodegetrii, czyli wskazującej drogę, prowadzącej nas do Jezusa. Maryja jest także wzorem wszelkich cnót oraz podążania drogą wiary.

Reklama

Wielu utożsamia maryjność tylko z pobożnością ludową. Czy słusznie?

Nie jest to słuszne, bo według mnie wtedy człowiek zamyka się w swoich wyobrażeniach, a często się zdarzało i zdarza, że ludzie gdzieś zarzucają pobożność maryjną, myśląc, że to tak, jakby się czciło Maryję jako bóstwo. A to jest niewłaściwe spojrzenie. Św. Jan Paweł II mówił „przez Maryję do Jezusa”, ale dodał jeszcze później „przez Jezusa do Maryi”, chcąc zwrócić uwagę, że Maryja jest drogą do Jezusa. To nie jest pobożność tylko ludowa, ale rzeczywiście najskuteczniej pomagająca nam w drodze do Jezusa.

Nieuzasadnione są więc obawy, że Maryja przysłoni nam Jezusa?

Jeżeli człowiek szczerze, z wiarą podchodzi do nabożeństwa maryjnego, to nie ma takiego niebezpieczeństwa w ogóle. Na obrazach Maryi z Dzieciątkiem Maryja wskazuje na Jezusa, a Jezus na Maryję, więc bez nich obojga trudno w ogóle mówić o zdrowej pobożności.

Czy Ksiądz w swoim życiu odczuwa opiekę Matki Bożej?

Jak najbardziej i to w wielu sytuacjach. W czasie formacji w seminarium co roku byłem na pieszej pielgrzymce do Częstochowy i myślę, że pielgrzymka i właśnie Maryja miała duży udział w tym, że zostałem księdzem. Bo jak mówiłem – jest niebezpieczeństwo tego, że człowiek zacznie na Maryję patrzeć niewłaściwie i zarzucać nabożeństwo do Niej, bo będzie się to wydawało niewłaściwe. Taka pokusa też u mnie pojawiła się przez chwilkę, gdy byłem w seminarium, ale całe szczęście tę pokusę zwalczyłem. Też w drugi dzień po święceniach kapłańskich już byliśmy z kolegami na Jasnej Górze podziękować Matce Bożej za opiekę.

Kiedy odprawiane są „plenerowe” nabożeństwa majowe w parafii św. Maksymiliana M. Kolbego?

Przy kapliczce na wyścigach majowe jest codziennie o godzinie 19.00, a przy ul. Bokserskiej w środy i niedziele o 20.00. Natomiast przy kościele w grocie maryjnej modlimy się w ciągu tygodnia od poniedziałku do soboty po Mszy św. o godz. 10.00.

2024-04-23 12:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Hoser: celem wychowania jest pełnia człowieczeństwa

[ TEMATY ]

Warszawa

abp Henryk Hoser

RAZEM TV

Celem wychowanie jest doprowadzenie do pełni człowieczeństwa - podkreślił abp Henryk Hoser. Zwrócił jednocześnie uwagę, że samo prawo nie wystarczą jeśli zabraknie szacunku dla człowieka. W piątek odbyła się Pielgrzymka Diecezji Warszawsko-Praskiej do Sanktuarium św. Jana Pawła II w Łagiewnikach.

- W ten sposób chcemy podziękować Bogu za dar naszego kościoła lokalnego, który powstała na mocy bulli Jana Pawła II, która w roku 1992 ustanawiała nowy podział administracyjny Kościoła w Polsce oraz modlić się za nasze rodziny - powiedział biskup warszawsko-praski.
CZYTAJ DALEJ

Gdy serce opiera się na bogactwie, trudno mu trwać przy Bogu

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Kronikarz patrzy na dzieje Judy od strony świątyni i wierności Panu. Po śmierci Jojady Joasz ulega dworowi. Dostojnicy schlebiają królowi, po czym odciągają go od domu Pana ku aszerom i bożkom. Księga pokazuje mechanizm odstępstwa. Gdy słowo Boże przestaje prowadzić władzę, bardzo szybko pojawia się kult fałszywy. Bóg nie pozostawia ludu bez upomnienia. Posyła proroków. Kulminacją jest wystąpienie Zachariasza, syna Jojady. Staje nad ludem na dziedzińcu świątyni i pyta, dlaczego przekraczają przykazania Pana. Odpowiedź jest przerażająca. Król rozkazuje go ukamienować właśnie w domu Pana. Święte miejsce zostaje splamione krwią sprawiedliwego. Jezus przywoła tę scenę w Mt 23,35 jako znak długiej historii odrzucania wysłanników Boga. Później nadchodzi małe wojsko Aramejczyków i zwycięża Judę. Kronikarz czyta to jako skutek niewierności. Na końcu Joasz ginie z ręki własnych sług. Nie otrzymuje grobu wśród królów. Tak księga pokazuje prawdę prostą. Władza odłączona od słowa Boga osłabia samą siebie i sprowadza nieszczęście na lud.
CZYTAJ DALEJ

Świętokrzyskie: Blisko 300 funkcjonariuszy, psy tropiące i śmigłowiec szukają byłego policjanta podejrzanego o zabójstwo

2026-06-20 13:48

[ TEMATY ]

policja

Adobe Stock

Blisko 300 świętokrzyskich funkcjonariuszy policji, psy tropiące i śmigłowiec poszukują 49-letniego byłego policjanta. Jest podejrzany o to, że w miejscowości Mierzawa w powiecie jędrzejowskim zabił 80-letniego teścia i ciężko zranił teściową.

- W działania zaangażowanych jest blisko 300 policjantów. Nie tylko z Jędrzejowa, ale również z komendy wojewódzkiej – przekazał rzecznik. Poszukiwania wspierane są specjalistycznym sprzętem, w tym śmigłowcem z Komendy Głównej Policji oraz quadami z Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję