Reklama

Historia

Historia lubi porządek

Muzeum? Nuda. Takie przynajmniej jest pierwsze skojarzenie wielu z nas. Czy słusznie...? W naszym tegorocznym cyklu wakacyjnym wyruszamy na wycieczkę szlakiem polskich muzeów, by pokazać, że nie takie one straszne, jak je (niektórzy) malują.

Niedziela Ogólnopolska 33/2024, str. 54-57

[ TEMATY ]

historia

muzeum

Archiwum Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu; Alicja Firynowicz/Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Pierwsza sala wystawy w piwnicach Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu

Pierwsza sala wystawy w piwnicach Muzeum
Piastów Śląskich w Brzegu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O przeszłości można mówić na wiele sposobów, a jednym z nich jest ukazanie jej na konkretnych przykładach. Muzealne eksponaty mówią o tych, którzy je stworzyli lub ich używali, nierzadko o wiele więcej niż słowa. My jednak nie zadowalamy się samym obrazem, kształtem, opisem. Muzea chcemy zwiedzać aktywnie, z zaangażowaniem, by nie tylko coś zobaczyć, ale też – a może przede wszystkim – przeżyć historię, doświadczyć jej niejako na własnej skórze.

W kolejnej odsłonie naszego wakacyjnego cyklu zapraszamy do muzeów, w których główną rolę gra to, co już było.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z wizytą u Piastów

Historia lubi porządek, zaczniemy więc chronologicznie – od najdawniejszych dziejów Rzeczypospolitej.

Na początek – Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, z siedzibą w zabytkowym renesansowym zamku. Przez zwiedzających nazywane jest często małym Wawelem i pod pewnymi względami trudno odmówić tej opinii słuszności. Gospodarze miejsca zachęcają: jest ono „nie tylko skarbnicą historycznych artefaktów, ale także centrum kulturalnym, które zaprasza do odkrywania i zgłębiania dziejów Piastów i Śląska”. Wpływ pierwszej dynastii panującej w Rzeczypospolitej na rozwój regionu śląskiego jest niezaprzeczalny, nic więc dziwnego, że oferta muzeum poświęconego Piastom jest naprawdę szeroka.

Reklama

Już na początku zwiedzania, a właściwie przed jego rozpoczęciem, możemy podziwiać wyjątkowy portal XVI-wiecznej bramy wjazdowej do zamku. Wewnątrz, w kolejnych salach, na interaktywnych wystawach usytuowanych na łącznie czterech poziomach (tj. trzech piętrach i piwnicy z kryptami) zgromadzone są liczne eksponaty. Wśród nich, posegregowane tematycznie, m.in.: broń i inne elementy uzbrojenia, numizmaty, medale, pieczęcie, sarkofagi i płyty nagrobne, rzeźby, obrazy i inne dzieła sztuki oraz meble z epoki. Poznamy nie tylko dzieje Piastów, lecz także architekturę i kulturę czasów, w których żyli.

W muzeum prezentowanych jest kilka wystaw stałych. Wymieńmy część: „Memoriae Piastorum Principum Silesiae” (zlokalizowana w piwnicach, z m.in. sarkofagami Piastów z brzeskiej nekropolii piastowskiej; w ostatniej sali znajduje się barokowy sarkofag Jerzego III); „Paradne zbroje i ubiór Piastów Śląskich XIII-XVII wieku” (tutaj m.in. rekonstrukcje strojów i zbroi Piastów śląskich i brzeskich; wyjątkowo ciekawa jest makieta XVII/XVIII-wiecznego miasta Brzegu); „Z przeszłości i tradycji Piastów Śląskich” (ekspozycja obejmuje m.in. drzewa genealogiczne rodu oraz kolekcję mebli – głównie renesansowych i neorenesansowych ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu) oraz „Malowane dzieje Polski” (prezentowane są na niej dzieła m.in. Jana Styki i Wojciecha Kossaka). Wystawa czasowa „Na rubieżach dawnej Rzeczpospolitej. Polskie przedmurze chrześcijańskiej Europy” opowiada z kolei m.in. o uzbrojeniu, którego niegdyś używano w krajach europejskich i azjatyckich. Eksponowane są broń i akcesoria wojskowego oporządzenia, w tym części rynsztunku husarskiego.

Po zwiedzaniu (polecamy wybrać opcję z przewodnikiem; chęć należy zgłosić z wyprzedzeniem) czeka nas jeszcze wizyta na arkadowym dziedzińcu, a stąd jest najlepszy widok na zamek z krużgankami w pełnej okazałości.

Muzeum Piastów Śląskich

Brzeg, pl. Zamkowy 1

Zwiedzanie: od wtorku do niedzieli w godz. 10-16 (ostatnie wejście do godz. 16; ostatnie wejście z umówionym wcześniej przewodnikiem muzealnym – o godz. 14).

zamek.brzeg.pl

Opowieść o Marszałku

Reklama

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, powstałe przed 16 laty z inicjatywy Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego, to obowiązkowy punkt do zwiedzania nie tylko dla zwolenników myśli człowieka, który ukształtował losy Polski w jednym z najtrudniejszych momentów w dziejach naszego kraju, i nie tylko w okolicach Narodowego Święta Niepodległości. Zgodnie ze swoją misją muzeum „przybliża, przywraca i propaguje pamięć o życiu, dokonaniach i dziedzictwie Marszałka”.

Do zwiedzenia mamy ulokowaną w leśnej scenerii 4-hektarową przestrzeń, na którą składają się część historyczna z trzema budynkami sprzed ponad 100 lat: Drewniakiem, dworkiem „Milusin” i Willą Bzów, oraz nowoczesny kompleks muzealno-edukacyjny, gdzie mieści się wystawa stała. Tę część otwarto z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, 14 sierpnia 2020 r.

Reklama

W zbiorach muzeum, obejmujących okres od powstania styczniowego do końca życia Piłsudskiego, znajduje się blisko 30 tys. eksponatów (na wystawie stałej prezentowanych jest ich ok. 800), z których najcenniejsze są autentyczne przedmioty należące do Marszałka i pamiątki po nim, w tym wyposażenie saloniku w dworku „Milusin” – meble, dekoracje i przedmioty codziennego użytku. (Pozostałe elementy wystroju stanowią przedmioty z epoki identyczne z tymi, które przed laty znajdowały się w dworku, a które można zobaczyć na zachowanych zdjęciach z poszczególnych pomieszczeń). Sporo spośród obiektów uratowano z przedwojennego Muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze. Pierwszą i największą wystawą stałą jest ta pt. „Dla Rzeczypospolitej. Józef Piłsudski 1867 – 1935”, ulokowana w dwupoziomowej podziemnej hali. Interaktywna i nowoczesna, ułożona w logiczną całość na podstawie kolejnych etapów życia Marszałka i jego spuścizny, opowiada o jego losach na szerokim tle dziejów Polski, Europy i świata w czasach działalności Piłsudskiego, pod względem nie tylko historycznym, lecz także kulturowym i społecznym. Kolejne etapy ekspozycji zatytułowane są: „Ziuk”, „Wiktor”, „Komendant”, „Naczelnik”, „Marszałek” i „Symbol”.

Integralną część kompleksu muzealnego stanowi Centrum Edukacyjne, umieszczone w trzech salach obok wystawy stałej, gdzie do dyspozycji zwiedzających jest m.in. nowoczesna pracownia pełniąca funkcję warsztatowni. Odbywające się tam zajęcia przeznaczone są dla grup w każdym wieku. Dodajmy, że na terenie kompleksu znajduje się strefa gastronomiczna o wdzięcznej nazwie „Adelka”, gdzie można posmakować prawdziwie polskiej kuchni.

Muzeum Józefa Piłsudskiego

Sulejówek, al. Piłsudskiego 29

Zwiedzanie: w poniedziałki w godz. 10-15 (sezonowo), w środy i czwartki w godz. 10-17 (ostatnie wejście na zwiedzanie wystawy: godz. 15.30), w piątki, soboty i niedziele w godz. 10-18 (ostatnie wejście o godz. 16.30). We wtorki muzeum jest nieczynne.

muzeumpilsudski.pl

Między Uralem a oceanem

W Białymstoku swoje miejsce ma Muzeum Pamięci Sybiru, „poświęcone ludziom, którzy od końca XVI aż do połowy XX wieku byli niewoleni i zsyłani w głąb Rosji, a później Związku Sowieckiego, jak też tym, którzy podążali tam dobrowolnie”.

Usytuowane w przedwojennym magazynie wojskowym, przylegającym bezpośrednio do bocznicy kolejowej – to stąd w latach 1940-41 i 1944 ruszały wagony wypełnione skazanymi na deportację mieszkańcami Białostocczyzny; kolejnym przystankiem był Sybir – wrażenie robi już samą zewnętrzną architekturą. Wewnątrz budynku znajduje się nowoczesna ekspozycja z licznymi elementami multimedialnymi, łącząca w sobie narrację historyczną i naukową ze wspomnieniami autentycznych świadków i uczestników wydarzeń, o których opowiada. A opowiada dosadnie i w sposób angażujący zmysły o ludzkim okrucieństwie, sile przetrwania i wartościach moralnych, których nie zdołały zabić nieludzkie warunki.

Reklama

Wystawa stała pt. „Historia jednej osoby, całej rodziny czy wielu pokoleń?” składa się z dwóch części. Pierwsza, na parterze, stanowi wyobrażenie przedwojennego mikroświata wraz z jego mieszkańcami, który prysł niczym bańka mydlana w chwili nadejścia wojny. Drugą część, na piętrze, symbolizuje pusta biała przestrzeń – Sybir. Jak wskazują gospodarze muzeum, cierpienie przeplata się tu z odwagą, śmierć z pragnieniem lepszego życia, porażka z sukcesem. W tej części zobaczymy przejmujące portrety sybiraków z całego świata. Element ekspozycji, który nikogo nie zostawi obojętnym, to Memoriał Katyński.

Zwiedzanie (możemy wybrać opcję z audioprzewodnikiem), którego ścieżka jest klarownie wytyczona, zajmie nam minimum 2 godz., dlatego nie warto przychodzić do muzeum na ostatnią chwilę. Na refleksje trzeba mieć czas, a te wizyta w Białymstoku bezsprzecznie gwarantuje.

Muzeum Pamięci Sybiru

Białystok, ul. Węglowa 1

Zwiedzanie: od wtorku do piątku i w niedziele w godz. 9.30-17; w sobotę w godz. 10.30-18. W poniedziałki muzeum jest nieczynne.

sybir.bialystok.pl

Szyfr? Żaden problem

Narracja miejsca, które stanowi kolejny punkt w naszej muzealnej wyprawie, zbudowana jest wokół niezwykłego dokonania polskich matematyków, które zmieniło przebieg II wojny światowej i miało niebagatelny wpływ na rozwój świata cyfrowego. W Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu poznamy historię kryptologów: Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego, absolwentów Uniwersytetu Poznańskiego, którzy złamali szyfry Enigmy – jednego z największych wyzwań aliantów. Dowiemy się także, jak na przestrzeni dziejów – od starożytności po nowoczesność – utajniano poufne informacje, oraz prześledzimy rozwój informatyki.

Reklama

Ekspozycja, co nie może dziwić, jest interaktywna i przesycona nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Jeśli spodziewamy się oglądania eksponatów zamkniętych w gablotach, to z całą pewnością nie tutaj. Zwiedzanie CSE, na które warto zarezerwować sobie co najmniej 2 godz., wymaga od odbiorców (wyposażonych w audioprzewodniki, dostępne w pięciu wersjach językowych, a także z audiodeskrypcją oraz w tłumaczeniu na polski język migowy) zaangażowania, a to tylko uatrakcyjnia już i tak atrakcyjną – ze względu na niecodzienną tematykę – wizytę. Mamy okazję przejść szybki kurs szyfrów, jak wskazują gospodarze miejsca, „podobny do tego, w jakim udział brali polscy kryptolodzy w 1929 r.”, a także sprawdzić swoje umiejętności w praktyce podczas rozwiązywania zagadek sprzed lat i dekodowania ukrytych wiadomości. Na ekspozycji zobaczymy m.in. maszyny, z których korzystali polscy kryptolodzy (płachty, bomby i cyklometr), komputery i współczesne technologie służące kryptologom.

Do dyspozycji zwiedzających i nie tylko (to miejsce ogólnodostępne, bezpłatnie, dla wszystkich spragnionych wiedzy) jest Mediateka CSE. Pod tą nazwą kryje się „repozytorium cyfrowe, gdzie zainteresowani mogą zapoznawać się z zasobami w postaci fotografii, filmów archiwalnych, relacji świadków historii czy dokumentów powiązanych tematycznie z Centrum Szyfrów Enigma i Collegium Martineum”.

Centrum Szyfrów Enigma

Poznań, ul. Św. Marcin 78

Zwiedzanie: od wtorku do piątku w godz. 9-18, w soboty i niedziele w godz. 10-19. W poniedziałki centrum jest nieczynne.

csenigma.pl

Podróż sentymentalna

Zwieńczeniem naszej historycznej wyprawy niech będzie wizyta w trzech muzeach opowiadających o PRL – czasie paradoksów i prawdziwych „cudów”. Na pierwszy rzut oka podobne, ale wszystkie są na swój sposób oryginalne i przede wszystkim warte odwiedzenia zwłaszcza przez tych, którzy czasy słusznie minione znają już wyłącznie z opowiadań. Jeśli dyskretnie posłuchamy, o czym dyskutują inni zwiedzający, pewnie nie raz do naszych uszu dotrze: „A pamiętasz...?”.

Reklama

Warszawskie Muzeum Życia w PRL, stworzone przez Martę i Rafała Patlów – parę przewodników po stolicy, w jednych wzbudza pewną nostalgię, w innych – szczere zdumienie, że życie naprawdę mogło tak wyglądać. Na wystawie zobaczymy zwykłą, bynajmniej nie szarą codzienność przeciętnego Polaka żyjącego w PRL, którą opowiadają przede wszystkim prezentowane na ekspozycji przedmioty. Są m.in. budka telefoniczna, adapter Bambino, radioodbiornik turystyczny „Szarotka”, mydło „Kajtek”, wózek dziecięcy i... mały fiat oraz wiele innych symboli życia sprzed transformacji ustrojowej. W miniaturowej sali kinowej możemy obejrzeć filmy propagandowe władzy ludowej.

Jeśli stacjonarna wystawa nie zaspokoi naszych apetytów, możemy wybrać się na przejażdżkę po stolicy, w towarzystwie przewodnika, kultową nysą 522. (Wycieczki pod szyldem „Warszawska przygoda” będą się odbywać do 28 września).

A po zwiedzaniu – kawka, i to nie byle jaka! Muzealna kawiarnia – wzorowana na stołecznej kawiarni „Antycznej”, w której w latach 50. ubiegłego wieku kwitło życie towarzyskie – serwuje kawę z ekspresu z lat 60., a na deser możemy zażyczyć sobie np. wafle przekładane kajmakiem. Mniam! W PRL-owskie słodycze i oranżadę (obowiązkowo) możemy się zaopatrzyć w muzealnym sklepiku.

Reklama

W Roztoczańskim Muzeum PRL w Zamościu, urządzonym w starym domu ozdobionym muralem nawiązującym do bajek z epoki, rzeczywistość Polski Ludowej ukazana jest dokładnie tak, jak zapamiętali ją naoczni świadkowie. Zwiedzać będziemy z audioprzewodnikiem, do którego głosu użyczył jeden z najsłynniejszych polskich lektorów – Tomasz Knapik. Na ekspozycję składa się osiem gabinetów (zajrzymy do sklepu, pokoi z typowym wystrojem z lat 70. i 80., kuchni, łazienki, gabinetu I sekretarza, sali filmowej i na posterunek milicji), w których prezentowanych jest aż czternaście wystaw tematycznych (wśród nich m.in.: warsztat z narzędziami, toaletka modnych państwa, Pewex i tablice informacyjno-ostrzegawcze) z eksponatami z lat 1944-89. Jedna z wystaw opowiada o katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu.

Kolekcja muzeum jest naprawdę imponująca. Znajdziemy na niej dosłownie wszystko to, co kojarzy się z PRL, począwszy od przedmiotów codziennego użytku, przez gry, zabawki, wyposażenie lodówki i szkolnego plecaka, po sprzęt gospodarstwa domowego. Do zwiedzania zamojskiego muzeum zachęcają nas słowa gospodarzy miejsca: „Wizja kolejek, kartek na towary, komunizm, propaganda i cenzura, a z drugiej strony kultowe przedmioty, prywatki, dobra muzyka z winylów, świetne filmy, wzrost długości i komfortu życia – poczuj emocje minionej epoki!”. Nie warto odmawiać.

Trzecim miejscem w naszym zestawieniu jest otwarte przed 6 laty z inicjatywy p. Andrzeja Olszewskiego Muzeum Sentymentów w Kowarach, gdzie „oddech PRL-u” możemy poczuć na własnej skórze. Na ponad 500 m2 powierzchni dawnej Fabryki Dywanów znajduje się piętnaście oryginalnie wyposażonych pokoi tematycznych, m.in.: klasa szkolna, gabinet prezesa z sekretariatem, łazienka, pokój dziecięco-młodzieżowy oraz... pokój tylko dla dorosłych. Na deser – wystawy chust rezerwy wojskowej oraz kowarskich makatek i dywanów. Jeśli marzy nam się zobaczyć coś PRL-owskiego, co wspominamy z dzieciństwa lub bardzo chcieliśmy zobaczyć na własne oczy, a nie było nam dotąd dane – jest duża szansa, że znajdziemy to właśnie w Kowarach.

Muzeum Życia w PRL

Warszawa, ul. Piękna 28/34

Zwiedzanie: od poniedziałku do czwartku, w soboty i niedziele w godz. 10-18, w piątki w godz. 12-20.

mzprl.pl

Roztoczańskie Muzeum PRL

Zamość, ul. Weteranów 6

Zwiedzanie: w lipcu i sierpniu – codziennie w godz. 10-18; w okresie od maja do czerwca i od września do października – w soboty i niedziele w godz. 10-18 (w tygodniu jest też możliwość zwiedzania po wcześniejszym umówieniu telefonicznym).

facebook.com/ roztoczanskiemuzeumprl

Muzeum Sentymentów

Kowary, ul. Zamkowa 9

Zwiedzanie: w lipcu i sierpniu codziennie w godz. 10-18. W maju, czerwcu, we wrześniu i w październiku oraz w ferie zimowe: codziennie w godz. 11-16. Od listopada do kwietnia: w soboty i niedziele w godz. 11-16 (dla grup zorganizowanych powyżej pięciu osób czynne w każdy dzień po uprzedniej rezerwacji telefonicznej).

muzeumsentymentow.pl

2024-08-13 13:57

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Markowa: otwarcie Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów

[ TEMATY ]

muzeum

Podkarpacki Urząd Marszałkowski

Para Prezydencka wspólnie z dziewczynkami spokrewnionymi w najbliższej możliwej linii z rodziną Ulmów

Para Prezydencka wspólnie z dziewczynkami
spokrewnionymi w najbliższej możliwej linii z rodziną Ulmów

Z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego w Markowej na Podkarpaciu otwarto Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów. Pozdrowienia dla uczestników uroczystości przesłał w imieniu papieża Franciszka abp Angelo Becciu, substytut Sekretariatu Stanu.

„Papież dziękuje Bogu za bohaterów, którzy w tamtych dramatycznych czasach aż do męczeństwa dali świadectwo człowieczeństwa, wiary i miłości, zachowując w sercu słowa Chrystusa: ,,Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" (J 15,14)” – napisał w liście do metropolity przemyskiego abp. Józefa Michalika abp Becciu. Zapewnił przy tym o modlitewnej pamięci Ojca Świętego i apostolskim błogosławieństwie dla wszystkich uczestników ceremonii.
CZYTAJ DALEJ

Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię życia

2026-01-14 21:08

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Didgeman/pixabay.com

Wstęp listu brzmi jak wyznanie wiary człowieka stojącego na progu próby. Paweł nazywa siebie apostołem «z woli Bożej» i od razu wskazuje na «obietnicę życia w Chrystusie Jezusie». To życie zaczyna się już teraz i przenika czas więzienia. Pozdrowienie «łaska, miłosierdzie, pokój» nie jest jedynie formułą grzeczności. Łaska (charis) mówi o darze, miłosierdzie o sercu Boga, pokój (eirēnē) o pełni. Paweł dziękuje Bogu, «któremu służy jak przodkowie», z czystym sumieniem (syneidēsis). Wiara chrześcijańska wyrasta z modlitwy Izraela i idzie dalej. Wspomnienie Tymoteusza wraca «we dnie i w nocy». Apostoł pamięta jego łzy i pragnie spotkania. Relacja ucznia i ojca w wierze ma poziomy odpowiedzialności i czułości. Tradycja Kościoła pamięta Tymoteusza jako pasterza Efezu. List brzmi jak przekaz pochodni w czasie apostolskich kajdan. Najważniejsze pada w zdaniu o «szczerej wierze» (anupokritos pistis), która mieszkała najpierw w babce Lois i w matce Eunice. Ewangelia przechodzi przez dom i przez pamięć rodzin. Paweł widzi w Tymoteuszu owoc takiego przekazu. Następnie przypomina o «charyzmacie Bożym» (charisma), otrzymanym przez włożenie rąk. Ten gest oznacza modlitwę Kościoła i powierzenie służby, która ma strzec i karmić wspólnotę. Czasownik «rozpalić na nowo» (anazōpyrein) mówi o ogniu, który wymaga troski, ciszy i wierności. Bóg nie daje ducha lęku (deilia). Daje «moc, miłość i trzeźwe myślenie» (dynamis, agapē, sōphronismos). Z takiego daru rodzi się wolność od wstydu wobec «świadectwa» (martyrion) i wobec więzów apostoła. Wierność Chrystusowi ma cenę, a jej fundamentem pozostaje moc Boga.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: Polska wspiera Mołdawię w jej drodze do UE

2026-01-26 12:33

[ TEMATY ]

Mołdawia

Prezydent Karol Nawrocki

Maia Sandu

PAP

Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent Republiki Mołdawii Maia Sandu podczas oświadczenia dla mediów w Pałacu Prezydenckim w Warszawie

Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent Republiki Mołdawii Maia Sandu podczas oświadczenia dla mediów w Pałacu Prezydenckim w Warszawie

Kwestie bezpieczeństwa, relacje gospodarcze i współpraca z Mołdawią w zakresie pamięci historycznej były tematami poniedziałkowych konsultacji - poinformował prezydent Karol Nawrocki po rozmowie z prezydent Mołdawii Maią Sandu. Zapewnił przy tym, że Polska wspiera Kiszyniów w drodze do UE.

Prezydent Nawrocki zaznaczył, że Polskę cieszy kierunek obrany przez Mołdawię wychodzenia z rosyjskiej strefy wpływów. Poinformował, że jednym z głównych tematów rozmowy z Sandu były kwestie bezpieczeństwa. Podkreślił, że Polska wysyła do Mołdawii ekspertów w wielu dziedzinach, także w zakresie bezpieczeństwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję