Reklama

Niedziela Przemyska

Z Maryją ku niebu

Bóg chce, aby nasze serca były Jego przybytkiem – przekonywał bp Stanisław Jamrozek.

Niedziela przemyska 33/2024, str. I

[ TEMATY ]

Jarosław

Archiwum parafii

Sumie odpustowej przewodniczył bp Stanisław Jamrozek

Sumie odpustowej przewodniczył bp Stanisław Jamrozek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W parafii Bożego Ciała w Jarosławiu dziękowano Panu Bogu w 10. rocznicę koronacji wizerunku Matki Bożej Śnieżnej. Uroczystą Sumę odpustową poprzedziły Dni Maryjne przygotowujące do przeżywania rocznicy.

– Kult Matki Bożej w jarosławskiej kolegiacie sięga 1576 r. To wtedy Franciszek Borgiasz przekazał na ręce ks. Skargi obraz, który do dzisiaj znajduje się w kolegiacie i który jest otaczany kultem. To obraz Matki Bożej Śnieżnej. Przez tyle wieków ten obraz przetrwał. Każde pokolenie przychodziło tutaj z modlitwą w sercu. Także obecne pokolenie tutaj przychodzi, szczególnie w każdą środę na nowennę, gdzie ludzie piszą listy do Matki Bożej. Są to głównie podziękowania za otrzymane łaski, za wymodlone dobro, ale też ufne prośby o wstawiennictwo Matki Bożej – mówi ks. Marian Bocho, proboszcz parafii Bożego Ciała w Jarosławiu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sumie odpustowej, wieńczącej przeżywanie jubileuszu 10-lecia koronacji obrazu Matki Bożej, przewodniczył bp Stanisław Jamrozek, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej. W homilii hierarcha wskazał na rzeczywistość nieba jako cel, który Maryja wskazuje wszystkim wierzącym. – My jako chrześcijanie idziemy mocno i stąpamy twardo po ziemi, ale z drugiej strony wzrok nasz powinien być zwrócony ku niebu, po to, żeby kiedyś tam z Panem przebywać – powiedział bp Jamrozek.

Reklama

Jak zauważył kaznodzieja, niebo staje celem ludzkiego życia: – Niebo zstępuje do człowieka, Bóg, który przychodzi do człowieka i wtedy go przemienia. W ten sposób przyszedł do Matki Najświętszej, po to, żeby przygotować dla siebie jak najlepsze, najpiękniejsze miejsce, żeby Maryja stała się przybytkiem, w którym Bóg będzie mógł zamieszkać i przebywać. Bóg chce, aby nasze serca były Jego przybytkiem. Ta świadomość powinna nam ciągle towarzyszyć, bo my jesteśmy świątynią Ducha. Jeśli otwieramy serca na Boże zamysły i Boże plany, to Bóg przychodzi także do nas i jest z nami. Pytanie: tylko czy my chcemy być z Nim? On jest Bogiem, który zbliża się do człowieka (…). Bóg zesłał swojego Syna i On wszedł w naszą rzeczywistość, tę ludzką, ziemską. On nam też pokazuje drogę, jaką powinniśmy przejść, aby nasze życie stało się piękne i żebyśmy też mogli powiedzieć, że Bóg nas przemienia. Skoro ja Go zapraszam do mojego życia, to później On mnie przemieni, stanę się podobnym do Jego Syna Jezusa Chrystusa – mówił biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej.

Wcześniej w dniach od 1 do 5 sierpnia w parafii odbywały się Dni Maryjne. To dziękczynienie za koronację wizerunku Matki Bożej Śnieżnej Królowej Rodzin i przygotowanie do corocznego odpustu, który przypada zawsze 5 sierpnia. W tym roku jubileuszowym Dniom Maryjnym towarzyszy hasło: „Wielka radość zapanowała w tym mieście” (Dz 8, 8).

Wizerunek Matki Bożej Śnieżnej został koronowany 5 sierpnia 2014 r. przez abp. Józefa Michalika, który wcześniej nadał jarosławskiemu wizerunkowi tytuł Królowej Rodzin.

2024-08-13 16:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczyła, jak żyć

Niedziela przemyska 45/2023, str. II

[ TEMATY ]

Jarosław

Ks. Grzegorz Delmanowicz

Opactwo Jarosławskie to szczególne miejsce dla nauczycieli i uczniów „Katolika”. Tu znajdują się doczesne szczątki patronki szkoły

Opactwo Jarosławskie to szczególne miejsce dla nauczycieli i uczniów „Katolika”. Tu znajdują się doczesne szczątki patronki szkoły

Nauczyciele i uczniowie Publicznego Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego udali się do Jarosławskiego Opactwa.

Tam, w ramach w XVIII edycji międzynarodowej kampanii „Milion dzieci modli się na Różańcu”, prosili o pokój na świecie oraz o beatyfikację Anny Jenke.
CZYTAJ DALEJ

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli Boga

Ezechiel przemawia do wygnańców w Babilonii. Wśród nich krąży przysłowie: „Ojcowie jedli cierpkie grona, a synom cierpnieją zęby” (Ez 18,2). Rozdział 18 prostuje takie myślenie i mówi o odpowiedzialności osoby. Po utracie ziemi i świątyni łatwo uznać los za przesądzony. Prorok otwiera drogę nowego początku. W tej perykopie powraca hebrajskie (šûb), „zawrócić”. Nawrócenie zostaje opisane w kategoriach czynów: odejście od występków oraz zachowywanie „prawa i sprawiedliwości”. Bóg ogłasza, że dawne grzechy nie staną jako oskarżenie. To język sądowy. Wspominanie win utrzymywało oskarżenie w mocy, a przebaczenie usuwało je z pola widzenia. Formuła „będzie żył, a nie umrze” brzmi jak wyrok uniewinniający ogłoszony nad człowiekiem, który zmienił drogę. Prorok opisuje Boga, który przyjmuje zawrócenie jako nowy kierunek życia, a nie jako chwilowy zryw. Równie mocno brzmi druga strona obrazu - odejście od dobra ku nieprawości. Tekst mówi o utracie życia przez sprawiedliwego, który porzuca prawo. Nie ma tu zgody na religijną pewność siebie. W tle słychać spór o „drogę” (derek). Izraelici zarzucają Panu brak sprawiedliwości, a Ezechiel odsłania nierówność ludzkiego postępowania. Najbardziej wyraziste zdanie odsłania wolę Boga. On nie chce śmierci grzesznika. Wezwanie do zawrócenia ma charakter ratunkowy i zakłada realną możliwość zmiany. „Życie” oznacza trwanie w Bożej opiece i wśród ludzi, „śmierć” oznacza wejście w konsekwencje czynów, które niszczą relacje i wspólnotę.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję