Reklama

Niedziela w Warszawie

Progresywna polityka Warszawy

Promocja środowisk LGBT w szkołach oraz finansowanie organizacji homoseksualnych, a zarazem zdejmowanie krzyży w urzędach oraz odwoływanie konkursu szkolnego na temat dziedzictwa Prymasa Tysiąclecia – to tylko kilka punktów progresywnej polityki społecznej i edukacyjnej w stolicy.

Niedziela warszawska 47/2024, str. V

[ TEMATY ]

Warszawa

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Decyzją mazowieckiej kurator oświaty odwołano odbywający się od 18 lat konkurs dla dzieci i młodzieży o bł. kard. S. Wyszyńskim

Decyzją mazowieckiej kurator oświaty odwołano odbywający się od 18 lat konkurs dla dzieci i młodzieży o bł. kard. S. Wyszyńskim

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za pozwolenie na organizację balu Wszystkich Świętych zamiast balu halloween zasłużona dyrektorka z wieloletnim stażem, dostała naganę. Nikogo w kuratorium oświaty nie interesowało, że szkoła podstawowa miała bardzo dobre osiągnięcia w nauce i renomę w całej dzielnicy. Wystarczyło zgłoszenie jednego z rodziców, któremu bal Wszystkich Świętych nie przypadł do gustu.

Inną zmianą w edukacji jest odwołanie konkursu o Prymasie Tysiąclecia kard. Stefanie Wyszyńskim. Mazowiecka kurator oświaty Wioletta Krzyżanowska podjęła decyzję, by przerwać tradycję, w której uczniowie klas IV-VIII szkół podstawowych z całego województwa mogli brać udział od 18 lat. Zamiast konkursu kurator Krzyżanowska zainaugurowała razem z fundacjami środowisk homoseksualnych obchody „tęczowego piątku” dla dzieci ze szkół podstawowych od 13. roku życia. – Młodzi ludzie oswajani są z przekazem, że skłonności homoseksualne oraz związki pomiędzy osobami tej samej płci są czymś rzekomo zupełnie naturalnym, a nawet powszechnym. Ci, którzy, tego rodzaju preferencje w sobie „odkryją”, zachęcani są do afirmowania tej skłonności i afiszowania się z nią – podkreśla Marek Puzio, analityk Centrum Badań i Analiz Ordo Iuris.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski z progresywnych poglądów obyczajowych znany jest od wielu lat. Jako jeden z pierwszych polityków Platformy Obywatelskiej brał udział w paradach równości. Twardym krokiem polityki społecznej miasta w kierunku tych środowisk było podpisanie w 2019 r. „Deklaracji LGBT+”. Sygnatariuszem deklaracji było dotowane przez ratusz stowarzyszenie „Miłość Nie Wyklucza”, które w swoich homoseksualnych postulatach ma nie tylko związki partnerskie osób tej samej płci, ale także możliwość zawierania „małżeństw” i adopcji przez nie dzieci. W ramach deklaracji miała być wprowadzona progresywna seksedukcja, ale po protestach społecznych nic z tego nie wyszło.

Najwięcej kontrowersji wywołało ostatnie zarządzenie prezydenta ws. świeckości urzędu, które powinny być neutralne, a więc nie mogą w pomieszczeniach miejskich budynków wisieć krzyże. Zarządzenie Trzaskowskiego nakazuje usunięcie nie tylko krzyży, ale także obrazów świętych, wizerunków patronów i innych symboli religijnych ze ścian i biurek pracowników warszawskich urzędów. Po za tym zakazany jest też np. tradycyjny opłatek dla pracowników, bo wszelkie wydarzenia organizowane przez urzędy stolicy mają mieć „charakter świecki, tzn. nie zawierający elementów religijnych, np. modlitwy, nabożeństwa, święcenia”.

W kolejnych tygodniach prezydent Warszawy tłumaczył się, że jednak krzyże nie będą usuwane. Przekaz miał być niejednoznaczny i bardziej miękki, bo sprawa krzyży szkodziła mu w aspiracjach do kandydowania na prezydenta Polski. Niestety, te sugestie nie dotarły do władz dzielnicy Włochy, bo krzyż z sali posiedzeń został usunięty na przełomie sierpnia i września. – Wykonujemy jako urząd zarządzenie pana prezydenta. Urząd jest miejscem świeckim – mówił wiceburmistrz dzielnicy Dominik Wymysłowski z Platformy Obywatelskiej.

Na Trzaskowskiego znów posypała się krytyka ws. usuwania krzyży. Jako kandydat na prezydenta RP musi uzyskać poparcie większości wyborców z całej Polski, a więc w ramach prekampanii wyborczej krzyż powrócił na ścianę urzędu przed sesją rady Dzielnicy Włochy 15 października.

2024-11-19 11:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego otwarte na przyjazd Franciszka w 2016 r.?

Jest szansa, by Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zostało otwarte w 2016 r., na przyjazd papieża Franciszka do Polski z okazji Światowego Dnia Młodzieży. Taką nadzieję wyraził w rozmowie z KAI dyrektor Muzeum dr Paweł Skibiński. Skomentował on także wczorajszą decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie rzekomych nieprawidłowości przy przyznaniu dotacji dla muzealnej placówki.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście umorzyła śledztwo ws. przyznania przez ministra kultury 6 mln zł dotacji na budowę muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Poinformował o tym w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł Angelo Gugel - kamerdyner trzech papieży, zaufany współpracownik św. Jana Pawła II

2026-01-16 08:53

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

kamerdyner

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

W wieku 90. lat zmarł Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. W Watykanie pracował od czasów Piusa XII. Tuż po zamachu 13 maja 1981 r. to on podtrzymywał rannego papieża w papamobile w drodze do ambulatorium, a od początku pontyfikatu św. Jana Pawła II należał do grona jego najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników.

Pochodzący z Miane na północy Włoch Angelo Gugel w Watykanie pracował przez 50 lat. Najpierw służył w żandarmerii watykańskiej, następnie w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego, zaś od 1978 r. pełnił funkcję papieskiego kamerdynera – najpierw Jana Pawła II, potem św. Jana Pawła II, a następnie Benedykta XVI, któremu towarzyszył w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję