Reklama

Radość i dobroć

Cztery dni przed uroczystością patronów parafii Świętych Piotra i Pawła mieszkańcy Maczek świętowali podwójny jubileusz, a raczej dwa jubileusze. Ks. kan. Władysław Golis, długoletni proboszcz, obchodził 50. rocznicę święceń kapłańskich, zaś 30. rocznicę przyjęcia sakramentu kapłaństwa świętował, pochodzący z Maczek, a obecnie pracujący w Choroniu (archidiecezja częstochowska) ks. kan. Jan Wajs.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W krzyżu nauka

"Wydaje mi się, że każde powołanie duchowne ma swoje kryterium w krzyżu Chrystusa. Dwie jego belki rzutują na całą kapłańską drogę: na kapłańskiego ducha i na kapłańską działalność. Pierwsze wyraża się w belce pionowej, drugie w belce poziomej - powiedział Niedzieli ks. kan. Władysław Golis - moja kapłańska droga zaczęła się święceniami w katedrze częstochowskiej. Zaraz potem celebrowałem Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze i Mszę św. prymicyjną w parafialnym kościele św. Barbary wraz z ks. Kazimierzem Szwarlikiem i nieżyjącym już o. Józefem Łabędziem, generałem Ojców Paulistów".

Praca duszpasterska

Reklama

Pierwszy wikariat odbył w Bogdanowie, potem przez trzy lata pracował w Radomsku, gdzie był prefektem w trzech szkołach. Od drugiego roku pracy duszpasterskiej, po kursie dla duszpasterzy głuchych w Katowicach Panewnikach, na życzenie bp. Golińskiego założył ośrodek Duszpasterstwa Głuchych przy klasztorze Ojców Franciszkanów i przygotowywał grupę kilkunastu głuchych do I Komunii św. Następnie został przeniesiony do parafii św. Józefa w Częstochowie, gdzie kontynuował miesięczne nabożeństwa dla głuchych u Sióstr Zmartwychwstanek. Ks. Władysław Golis był również organizatorem Ogólnopolskiej Pielgrzymki Głuchych na Jasną Górę. Duszpasterstwo Głuchych prowadził też przez 5 lat w Zawierciu, a nawet w czasie studiów w Lublinie przy parafii Świętych Piotra i Pawła. Po powrocie ze studiów w Lublinie, na prośbę ks. dr. Uchnasta, zastąpił go w kapelani u Sióstr Zmartwychwstanek w Częstochowie. Bp Bareła zlecił mu opiekę w Diecezjalnym Domu Księży Emerytów. Po roku został przeniesiony do Sosnowca, do dzisiejszej parafii katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Skąd znów po roku został mianowany proboszczem parafii Maczki - na skaju Sosnowca i Jaworzna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Działalność akademicka

Reklama

"Na początku września 1973 r. Rektor Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie prosił mnie, bym przejął wykłady języka łacińskiego. Oprócz duszpasterstwa parafialnego i katechizacji, we wtorki i czwartki dojeżdżałem do Częstochowy" - wspomina ks. Władysław. Po sześciu latach zaczął wykładać również język łaciński i grecki w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Z kolei na te zajęcia jeździł w poniedziałki i piątki. W prowadzeniu lekcji pomagał mu bardzo śpiew. Przełożone na język łaciński popularne pieśni kościelne niejednokrotnie rozbrzmiewały w salach wykładowych. Zarówno pieśni, jaki i modlitwy pomagały w utrwalaniu słówek. Jednak największy nacisk ks. Golis kładł na naukę sentencji łacińskich, które oprócz prawidłowości dydaktycznych niosły treści wychowawcze. W Niższym Seminarium Duchownym ks. Golis uczył 25 lat, w seminarium w Krakowie uczy nadal. O swojej pracy mówi, że nigdy nie czuł się zmęczony, mimo że z Maczek musiał dojeżdżać na zajęcia kilka razy w tygodniu. "Kontakt z młodzieżą stanowi dla mnie prawdziwą przyjemność. A największą nagrodą jest to, że ktoś wyciągnie z moich zajęć dobro duchowe" - podkreśla z uśmiechem.
Od 1960 r. Ksiądz Władysław brał udział w licznych obozach harcerskich organizowanych dla kleryków i młodych kapłanów przez księży harcmistrzów (za zgodą Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego) oraz w ogólnopolskich i międzynarodowych spływach kajakarskich na polskich rzekach i jeziorach.

Oparcie w krzyżu Chrystusa

"Pionowa belka krzyża oznacza dla mnie duchową łączność z Bogiem i niewidzialne działanie Jego łaski. Wyraża się to w radosnym przeżywaniu obecności Boga w codziennym życiu. Przekonałem się, że radość kapłaństwa przeżywa się tylko w żywej łączności z Bogiem, a jej fundamentem jest dobroć. Doskonale ujmuje to franciszkańskie pozdrowienie "pokój i dobro", w którym na własny użytek zastąpiłem pojęcie "pokoju" "radością", gdyż dla mnie terminy te pokrywają się, a radość wydaje mi się bliższa i bardziej potrzebna człowiekowi. Radości nie da się odłączyć od dobroci, tak jak się nie da oddzielić ciepła od świecącego słońca. Te spostrzeżenia i przeżycia doprowadziły mnie do ułożenia dewizy, według której staram się żyć i przekazywać bliźnim: Bóg stworzył nas do radości, ale radość połączył z dobrocią" - mówi Ksiądz Kanonik. Takim właśnie człowiekiem pełnym optymizmu, ciepła i radości jest Ksiądz Władysław. Wszędzie, gdzie się pojawi, natychmiast rodzi się radość i dobre samopoczucie. Już sama jego obecność, sposób bycia, gesty świadczą o dobroci, która wypływa z ewangelicznych rad. Obecnie, jako kapłan emeryt w konfesjonale na Jasnej Górze stara się pomagać licznie przybywającym tam ludziom z bolesnymi rozterkami moralnymi i etycznymi. "Wzruszające podziękowania penitentów za wprowadzenie ich na radosną drogę ku Bogu są dla mnie najlepszą zapłatą" - podkreśla.
Ks. Golis na pytanie, czy dzisiaj, gdyby miał zacząć wszystko od początku, zdecydowałby się na kapłaństwo, bez chwili namysłu odpowiada, że tak. "Tym bardziej, że jestem świadomy wdzięczności za jakże cudowne i liczne ingerencje Boże w moje życie. Zaczęło się już przy kołysce. Moi wspaniali rodzice niemal codziennie śpiewali pieśni i Godzinki ku czci Matki Bożej, uczestniczyli w każdej niedzielnej Mszy św. W czasie okupacji niemieckiej cudem uniknąłem śmierci. Pierwszy raz przeczekując w bruździe zboża ostrzał z karabinu maszynowego, następnie chroniąc się za stodołą, uniknąłem poranienia odpryskami granatu. Uniknąłem także szczęśliwie aresztowania przez gestapo, będąc uczniem Szkoły Handlowej i członkiem Szarych Szeregów.
Po raz kolejny darowane mi zostało życie podczas spływu Dunajcem. Wypadłem z kajaka w miejscu największych wirów. Tonącego, na pół przytomnego, wyciągnięto mnie z wody. Mając w pamięci te wszystkie doświadczenia i wiele innych, pragnę służyć bliźnim, dopóki Bóg pozwoli" - podkreśla ks. Władysław Golis.

30 lat kapłaństwa

Drugim jubilatem był ks. kan. Jan Wajs, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Choroniu, długoletni przyjaciel ks. Golisa. "Na ostateczną decyzję o pójściu do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie miały wpływ modlitwy wielu przyjaznych mi osób oraz rozmowy prowadzone z ówczesnym proboszczem parafii w Maczkach, ks. Janem Jaworskim, oraz prefektem - obecnie biskupem - ks. Antonim Długoszem. Dzisiaj z perspektywy 30 lat pracy duszpasterskiej mogę stwierdzić, że był to jedyny i właściwy wybór" - powiedział Niedzieli jubilat. Pierwsza parafią, w której przyszło pracować Księdzu Janowi były Żarki-Letnisko, później było Żytno, Rędziny, Zawiercie i parafia katedralna w Częstochowie. Na początku września 1986 r. został skierowany przez bp. Stanisława Nowaka do tworzenia nowej parafii w Częstochowie w dzielnicy Północ. Po wielu trudnościach ze strony władz PRL udało się po dwóch latach wywalczyć optymalne miejsce pod budowę przyszłych obiektów kościelnych. Na dobry początek postawiono tymczasową kaplicę oraz dwa budynki parafialne - pawilon katechetyczny i dom parafialny. Przygotowany został projekt budowy kościoła. Zgromadzone zostały fundusze i część materiałów budowlanych. W dowód uznania za wkład pracy w tworzenie od podstaw nowej parafii ks. Jan Wajs został uhonorowany tytułem kanonika przez ordynariusza częstochowskiego - abp. Stanisława Nowaka. Niezależnie od pracy duszpasterskiej w częstochowskiej parafii starał się od 4 lat o zgodę na wstąpienie do Zakonu Kamedułów w Bieniszewie. W 1993 r. rozpoczął życie zakonne. Jako że reguła, według której żyją kameduli, jest bardzo rygorystyczna, niezbędny jest doskonały stan zdrowia. Po niespełna rocznym pobycie ze względów zdrowotnych ks. Wajs musiał zrezygnować z dalszej bytności w zakonie. "Był to dla mnie czytelny znak woli Bożej, że moje miejsce w kapłaństwie ze względu na otrzymane predyspozycje jest wśród ludzi, a nie w samotności. Wróciłem do pracy duszpasterskiej w diecezji częstochowskiej" - mówi. W 1994 r. został proboszczem parafii w Choroniu, dodatkowo pełni funkcję dziekana dekanatu porajskiego.

2003-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liga hiszpańska - papież Leon XIV został honorowym socio Realu Madryt

2026-06-11 21:16

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Real Madryt

wikipedia/Fernando Pascullo

Bernabéu – stadion Realu Madryt

Bernabéu – stadion Realu Madryt

Real Madryt poinformował, że papież Leon XIV otrzymał tytuł honorowego socio. Robert Francis Prevost przyznał, że kibicuje hiszpańskiemu klubowi piłkarskiemu, a w poniedziałek był na stadionie Santiago Bernabeu na spotkaniu z wiernymi.

„Rada Dyrektorów Realu Madryt pod przewodnictwem Florentino Pereza podjęła decyzję o nadaniu Jego Świątobliwości Papieżowi Leonowi XIV tytułu Honorowego Socio, co jest najwyższym wyróżnieniem przyznawanym przez nasz klub. Real wyraża w ten sposób swój podziw i uznanie dla postaci, która reprezentuje miliardy ludzi i promuje pokój, solidarność i sprawiedliwość na świecie. Jego wizyta na stadionie Santiago Bernabeu była zaszczytem i na zawsze pozostanie jednym z najbardziej wzruszających momentów w naszej historii” - napisano na stronie klubu.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego Jezus przywołał do siebie dwunastu?

2026-06-11 14:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe.Stock

„Przywołał do siebie dwunastu” – pisze autor natchniony. Nie przywołał pięciu czy dziesięciu, ale przywołał dwunastu, bo rok składa się z dwunastu miesięcy. Jezus przywołał więc dwunastu i dwunastu wysłał w świat, bo nie ma żadnego miesiąca roku mojego życia bez Jego bliskości, który byłby pozbawiony Jego troski, w którym nie byłaby aktywna Jego miłość.

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».
CZYTAJ DALEJ

Brańsk: Wulgarny napis na elewacji kościoła

2026-06-12 11:31

[ TEMATY ]

profanacja

Diecezja drohiczyńska

BRAŃSK – Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

BRAŃSK – Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Na elewacji kościoła parafialnego pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Brańsku pojawił się wulgarny napis. Jego treść jest obraźliwa wobec Kościoła i ze względu na swój charakter nie nadaje się do publikacji - informuje portal garwolin.podlasie24.pl.

Jak poinformował mł. insp. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące naniesienia napisu na mury świątyni. – Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynika, że w Brańsku nieznana osoba naniosła czerwoną farbą wulgarny napis na murach kościoła – przekazał mł. insp. Tomasz Krupa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję