Reklama

Niedziela Wrocławska

Pomagają ratować dusze

Siostry Maryi Niepokalanej już od 170 lat czynią miłosierdzie i kontynuują charyzmat troski o dziewczęta i kobiety.

Niedziela wrocławska 49/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej

Archiwum Sióstr Maryi Niepokalanej

W kościele parafialnym Jana Schneidera w Mieszkowicach

W kościele parafialnym Jana Schneidera w Mieszkowicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia zgromadzenia sięga XIX wieku, kiedy to na prośbę… policji i polecenie biskupa ks. Jan Schneider założył stowarzyszenie opiekujące się dziewczętami poszukującymi pracy, które przybywając do Wrocławia często były narażone na przemoc i wyzysk. – Kiedy w drugiej połowie XIX wieku młode, biedne dziewczęta z wiosek przyjeżdżały do Wrocławia w poszukiwaniu pracy, wychodząc z dworca nie miały się gdzie udać, często trafiały do podejrzanych gospód, były wykorzystywane przez stręczycieli, zmuszane do kradzieży. Sytuacja była już tak trudna, że wrocławska policja zwróciła się do ówczesnego biskupa wrocławskiego Henryka Förstera z prośbą o pomoc. I Kościół rzeczywiście pomógł – biskup wraz z księżmi wybrali jednogłośnie do tego apostolstwa wśród ubogich dziewcząt młodego kapłana, bardzo ubogiego i pokornego, ks. Jana Schneidera. I tu właśnie rodzi się nasze zgromadzenie, w tej inicjatywie policji, biskupa, odpowiedzi Kościoła i otwartości ks. Jana na Ducha Świętego – opowiada s. Barbara Mroziak ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej.

Stowarzyszenie Najświętszej Maryi Panny

Reklama

Co w związku z dziewczętami zrobił ks. Jan? – Najpierw napisał odezwę w gazecie, nazwał ją „Wołanie o pomoc”. Napisał tam m.in. takie słowa: „Pomóżcie ratować dusze, które stanęły nad przepaścią zła. Ulitujcie się nad bezgraniczną nędzą tak wielu spośród waszych córek”. Zaprasza katolików wrocławskich, żeby włączyli się w dzieło opieki nad dziewczętami i zawiązuje Stowarzyszenie Najświętszej Maryi Panny. Zaczynają działać w październiku 1854 r., a już w grudniu wynajmują pierwsze pomieszczenia na schronisko dla dziewcząt. Od 5 stycznia 1855 r. pierwsze dziewczęta znajdują pomoc w schronisku ks. Jana Schneidera. Kilkukrotnie ks. Jan zmienia lokalizację, bo albo towarzystwo jest złe i zagraża dziewczętom, albo za mało miejsca, aż wreszcie w 1857 r., 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, podejmuje razem ze stowarzyszeniem decyzję, że zakupią własny dom. Do dzisiaj w tym miejscu, na Ostrowie Tumskim, gdzie było schronisko ks. Schneidera, stoi dom macierzysty naszego zgromadzenia. Przez ok. 2 miesiące dziewczęta mogły za darmo przebywać w schronisku, miały wyżywienie, opiekę, przygotowywały się do zawodu, a dzięki trosce ks. Jana i pośrednictwu pracy dziewczęta kierowane były do pracy służącej. Tu także prowadzone były różne kursy np. szycia, gotowania, sprzątania – tłumaczy s. Barbara.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od samego początku przy dziele zaczęły pojawiać się kobiety, które chciały jak ks. Jan służyć ubogim pod opieką Maryi Niepokalanej i Bogu oddać swoje życie. – Jako datę powstania naszego zgromadzenia liczymy rok 1854, kiedy ks. Jan rozpoczął swoją działalność dla dziewcząt i powołał stowarzyszenie. I kiedy po raz pierwszy 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, przed obrazem Matki Bożej Wspomożycielki Wrocławia, zawierzył stowarzyszenie, wszystkie dziewczęta i kobiety mu pomagające w tym dziele opiece Maryi Niepokalanej. I tak czynił potem co roku do końca swojego życia. A po jego śmierci dalej czyniły tak siostry, aż do dzisiaj. 8 grudzień 1854 r. to jest umowna data duchowego narodzenia się Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej – zaznacza s. Barbara Mroziak.

Stawiają kobiety na nogi

Reklama

W dniu śmierci ks. Jana Schneidera w roku 1876 było już 9 sióstr. Zgromadzenie coraz bardziej się rozwijało, powstawały pierwsze placówki w Raciborzu, Berlinie i innych miejscowościach. Do wybuchu II wojny światowej siostry miały już ponad 100 placówek. – Ten rozwój zatrzymała II wojna światowa, a potem czasy komunizmu, ale dzieło ks. Jana przetrwało i teraz świętujemy 170. rocznicę istnienia zgromadzenia – podkreśla s. Barbara. – Cały czas towarzyszy nam główna troska Założyciela „Pomóżcie ratować dusze”. Opiekujemy się zagubionymi kobietami, dziewczętami, oczywiście pole działalności przez lata się rozszerzało, ale to leży u naszych podstaw – dodaje.

Reklama

Siostry posługują dziś w różnych częściach świata, są dla tych najsłabszych i zepchniętych na margines społeczny. Starają się chronić dziewczęta przed prostytucją i otaczają opieką kobiety doświadczające przemocy i trudnych sytuacji. Chcą uczestniczyć w wychowaniu młodzieży przez katechezę, prowadzenie internatów i burs. Opiekują się chorymi i starszymi. Organizują różne grupy modlitewne dla kobiet, rekolekcje, grupy parafialne. Prowadzą DPS-y, w których opiekują się chorymi kobietami, uczą w szkołach, prowadzą przedszkola, pracują też w szpitalach, na misjach. – Bardzo prężnie rozwija się nasze zgromadzenie w Tanzanii. Zgłasza się tyle kandydatek, że nie jesteśmy w stanie wszystkich przyjąć. Jest tam już szkoła ks. Jana Schneidera, siostry pracują z ubogimi kobietami, prowadzą przychodnie – to dzieło wśród ubogich, potrzebujących miłosierdzia pięknie się w Afryce rozwija. Mamy też domy w Niemczech, Włoszech, nasze siostry posługują aktualnie na Filipinach, gdzie pracują w slumsach. Teraz prowadzą kursy szycia dla najbiedniejszych kobiet, by dać im możliwość wyrwania się z nędzy i pomóc im stanąć na nogi. Jesteśmy również w Indonezji – mamy tam już cztery kandydatki do zgromadzenia. Staramy się, mimo trudności, które z powołaniami są w Polsce, a które są też jakimś znakiem czasu, dalej prowadzić dzieło ks. Jana – wylicza s. Barbara. We Wrocławiu siostry prowadzą m.in. Dom Samotnej Matki, Stowarzyszenie „Misja Dworcowa” i punkt konsultacyjno-informacyjny dla osób w kryzysie.

Z Maryją, przez Maryję, dla Maryi

Charakterystycznym rysem ks. Jana Schneidera, jak i całego zgromadzenia, jest miłość do Maryi Niepokalanej. – Osobiście uważam, że właśnie ta wielka miłość, to bezgraniczne oddanie się Maryi, sprawiło, że miał tak czyste serce i mógł opiekować się poranionymi młodymi dziewczętami, a one tak bardzo mu ufały. To niezwykły rys jego osobowości – podkreśla s. Barbara. Duchowość Maryjną przekazał też siostrom. – Ksiądz Założyciel chciał, żeby siostry pełne Ducha Świętego pod opieką Maryi służyły ubogim. W świecie, w którym tak bardzo myli się miłość z pseudomiłościami, gdzie ludzie są tak pogubieni w sferze emocjonalnej, uczuciowej i duchowej, misja i dzieło ks. Jana są coraz bardziej aktualne. Jego „pomóżcie ratować dusze” nigdy nie wybrzmiewało tak mocno, jak w XXI wieku. To człowiek bardzo na dzisiejsze czasy. Pokazywał konkretnie i realnie miłość Boga Ojca, Jego zatroskanie o każdego człowieka. A Wrocław był świadkiem jego życia, jego posługi.

Siostra Barbara Mroziak przypomina, że ks. Schneider jest naszym wrocławskim kandydatem na ołtarze, jego życie i dzieło są mocno związane ze stolicą Dolnego Śląska. Proces beatyfikacyjny, który rozpoczął się w maju 2001 r., jest już zakończony na etapie diecezjalnym i wszystkie dokumenty zostały przekazane do Rzymu. – Toczy się jego proces beatyfikacyjny, więc możemy śmiało prosić o łaski za jego przyczyną. Wierzę, że on te łaski będzie nam wypraszał, bo jak mówimy, słudzy Boży muszą się wykazać. To jest jego zadanie – dodaje z uśmiechem.

7 grudnia o godz. 12 w kościele NMP na Piasku we Wrocławiu odbędzie się uroczysta Msza św dziękczynna za Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego. Będziemy dziękować Bogu za nasze zgromadzenie i modlić się o dar beatyfikacji sługi Bożego ks. Jana Schneidera. Zapraszamy wszystkich diecezjan do udziału i wspólnej modlitwy – zapraszają siostry marianki.

2024-12-03 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bardo pożegnało s. Marię Miriam Wilmę ze Zgromadzania Sióstr Maryi Niepokalanej

[ TEMATY ]

Bardo

Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej

pogrzeb siostry zakonnej

ks. Mirosław Benedyk

Msza św. żałobna z bazylice w Bardzie

Msza św. żałobna z bazylice w Bardzie

Dziś w południe w sanktuarium MB Strażniczki Wiary w Bardzie miejscowa wspólnota zakonna pożegnała s. Marię Miriam (w świecie Zofię Wilmę) - ze Zgromadzania Sióstr Maryi Niepokalanej, która przez ostatnie 20 lat posługiwała w bardzkim klasztorze.

Mszy świętej żałobnej przewodniczył bp Marek Mendyk. - Na próżno żyje ten, kto nikomu nie służy. Przekonanie, że tylko żyję dla siebie, właściwie jest bezsensem - mówił biskup świdnicki, akcentując, że siostra nie żyła dla siebie, ale całkowicie swoje życie zawierzyła Chrystusowi.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin rozmawiał z Papieżem przed operacją. Co powiedział mu Leon XIV?

2026-10-13 12:44

[ TEMATY ]

kard. Pietro Parolin

Leon XIV

rozmawiał z Papieżem

przed operacją

Vatican Media

Kard. Pietro Parolin

Kard. Pietro Parolin

Przed operacją Leona XIV sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin rozmawiał z Leonem XIV o planowanym zabiegu. Jak mówi kardynał, Papież wykazuje wielki spokój. Sam kardynał mówi, że jest pełen ufności w pomyślne zakończenie leczenia.

W dniu przyjęcia Papieża Leona do szpitala Gemelli w celu usunięcia „ograniczonego guzka w płucu” kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, został zapytany przez dziennikarzy o stan zdrowia Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję