Reklama

Niedziela Łódzka

Chcę zawsze być przy Bogu

Cierpienie otworzyło mnie na nawrócenie. Bóg naprawdę mi pobłogosławił – przekonuje Filip Cybulski, mistrz świata w tańcu jumpstyle z parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Pabianicach, w rozmowie z Niedzielą.

Niedziela łódzka 9/2025, str. IV

[ TEMATY ]

świadectwo

ceremoniarz

Archiwum prywatne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Julia Saganiak: W jednej z rozmów powiedziałeś, że odkąd pamiętasz, byłeś blisko Kościoła. W którym jednak momencie zdałeś sobie sprawę, że Twoja relacja z Bogiem jest Twoją decyzją, nie rodziców czy katechetów?

Filip Cybulski: Wiara cały czas we mnie dojrzewała. Po czasie zobaczyłem, że Bóg chce ode mnie prawdziwej relacji. W pewnym momencie doznałem kontuzji obu nóg i zamiast przeżywać, zacząłem się modlić i Bóg to cierpienie zabierał. Dzięki temu wszedłem z Nim w relacje. W cierpieniu odnalazłem Boga i zaufałem Mu. W tańcu odniosłem takie sukcesy, o których nie marzyłem wcześniej. Tak jak Bóg mówi, że chce dla nas obfitości, to ja nawet nie marzyłem o takich osiągnięciach w tańcu, o tym, że zostanę mistrzem światowej ligi jumpstyle. W tamtym momencie myślałem, że to już koniec pasji, a okazało się, że to dopiero początek. Doświadczenie tego otworzyło mnie na nawrócenie. I tak już chciałem zawsze być przy Bogu.

Reklama

To oznacza, że nie miałeś kryzysu wiary?

Ostatnio słyszałem, że czasem ludzie mają tak, że z powodu grzechu oddalają się od Boga, bo wydaje się im, że są niegodni Bożej miłości. Mówię o tym dlatego, że ja nigdy nie miałem takiego momentu, w którym źle czułem się z Bogiem. Czuję się szczęśliwy, a w Psalmach szczęście opisane jest jako akceptacja zasad od Boga, bo one zmieniają twoje życie na dobre. Tak, takie życie jest trudne, bo wymaga poświęceń, ustalenia priorytetów, kiedy ludzie wokół podążają za swoimi pragnieniami, rezygnują z dbałości o czystość przedmałżeńską, żyją chwilą, a ty nie chcesz ulegać pokusom. Ostatecznie to wszystko ma sens i daje radość. Ufam Bogu i wierzę, że idę Jego drogą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To prawda, otoczenie często nie sprzyja osobistemu rozwojowi i bywa wręcz demoralizujące. Jak w codzienności pielęgnujesz swoją duchowość?

Dzień zaczynam i kończę modlitwą. Staram się regularnie czytać liturgię dnia, a poza tym powierzam Jemu swoje decyzje.

Kiedy skręciłeś obie nogi, czytałeś Biblię. Nie miałeś innych, „ciekawszych” zajęć?

Po skręceniu pierwszej kostki, cały miesiąc leżałem i oglądałem różne filmiki. Po tym czasie poszedłem do szkoły i skręciłem drugą, i tak wylądowałem z dwiema nogami w gipsie. W tym kolejnym miesiącu, gdy nie miałem nadziei, byłem zniszczony psychicznie, po prostu wziąłem Biblię i zacząłem czytać. To nie było tak, że czytałem i widziałem tam odpowiedzi, tylko Słowo mnie poruszało. Natrafiłem też na taki fragment w Psalmie, gdzie było napisane: „Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, wór zdjąłeś ze mnie, obdarzyłeś radością” (Ps 30, 12). Z perspektywy czasu wiem, że to cierpienie otworzyło mnie na nawrócenie. Bóg naprawdę mi pobłogosławił.

Czy masz w swoim życiu osoby, które Cię prowadzą?

Modlę się za wstawiennictwem św. Józefa, Matki Teresy z Kalkuty i św. Maksymiliana. Historie świętych motywują do życia. Ale z tą trójką mam najwięcej do czynienia.

Reklama

Powiedziałeś, że nie marzyłeś nawet o tak dużych sukcesach w tańcu. Komu zawdzięczasz swoje osiągnięcia?

Na początku sądziłem, że moje zdolności taneczne to moja ciężka praca i talent. Teraz mija 13 rok i śmiało mówię, że wszystko zawdzięczam Bogu. Sukcesy w tańcu nauczyły mnie, czym jest sukces w życiu, ile jest wypadkowych, żeby być w danym miejscu. Gdy wygrałem mistrzostwa świata w 2021 r., to zdałem sobie sprawę, ile musiałem przejść. Bóg mnie w tym kierował, jestem tego pewien.

Kto Cię w tym wspiera?

Rodzice, z racji zawodu, od małego uczyli mnie pracy. Osiągałem sukcesy, bo nauczyli mnie, że warto iść po swoje.

W jednym z wywiadów wypowiedziałeś się na temat religii w szkole. Co ona Tobie dała, jak Cię rozwinęła?

Religia w szkole to ważna sprawa. To jedyny przedmiot, który realnie buduje twoje sumienie, ksiądz naprawdę może cię poprowadzić w życiu. Gdy studiowałem, był moment, że zacząłem odczuwać brak właśnie tej szkolnej katechezy i zacząłem szukać. W parafiach były różne spotkania, ale skierowane raczej do osób starszych, więc nie za bardzo widziałem tam siebie. Przypadkiem trafiłem do wspólnoty Efez. Poznałem osoby, które studiowały na tej samej uczelni co ja i było to dla mnie duże zaskoczenie, oczywiście pozytywne. Wspólnota to realne budowanie więzi z innymi ludźmi, masz od nich wsparcie. Myślę, że dzięki niej byłem w stanie uniknąć wielu błędów w życiu. Poza tym bardzo przeżywam wspólne Msze św. we wspólnocie, kiedy wszyscy modlimy się z tą samą ogromną wiarą.

Co teraz jest dla ciebie najważniejsze w życiu?

W Polsce często mówimy o wartości, jaką jest rodzina. Dla mnie też jest ona bardzo ważna. Oczywiście żywa relacja z Bogiem, budowanie życia na Skale. Poza tym takie proste rzeczy – bycie dobrym człowiekiem dla innych, dawanie świadectwa, które może dać komuś nadzieję.

Filip Cybulski ceremoniarz w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Pabianicach, zwycięzca mistrzostw World Jumpstyle League 2021.

2025-02-25 12:48

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo życia w śpiączce po wypadku: nie umarłam, byłam u Pana Jezusa i widziałam wszystko...

[ TEMATY ]

świadectwo

stock.adobe.com

Straszny wypadek samochodowy, śpiączka i po miesiącu rozpoczęcie procedury odłączania od aparatury podtrzymującej życie. To początek historii nawrócenia kobiety, która interesowała się czarną magią, wróżbiarstwem, wywoływała duchy, zażywała narkotyki i nadużywała alkoholu. Kobiety, która jedną nogą przekroczyła granicę śmierci i zobaczyła, co jest po drugiej stronie...

Kobiety, która lekarzowi z oddziału intensywnej terapii powiedziała, gdzie chowa wódkę z sokiem pomarańczowym w pokoju socjalnym, ponieważ widziała to spod sufitu, leżąc w śpiączce na OIOM-ie. Jakim cudem? Poznajcie historię Irminy Sosnkowskiej z Poznania.
CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra: W Niedzielę Bożego Miłosierdzia Caritas zaprasza na Dzień Dobra

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zaprasza do Zielonej Góry na Dzień Dobra. Pracownicy i wolontariusze zapraszają darczyńców i mieszkańców miasta na modlitwę oraz festyn rodzinny.

Niedziela Miłosierdzia Bożego to święto patronalne Caritas. - Co roku organizujemy „Dzień Dobra”, aby podziękować osobom wspierającym nasze działania, że zawsze możemy na nich liczyć - wyjaśnia Sylwia Grzyb, rzecznik Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. - Poza tym chcemy wyjść do mieszkańców i pokazać im, jak działamy i jak można razem z nami pomagać osobom potrzebującym, których zawsze nie brakuje wokół nas - dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lechowicz: życie tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 r. nie jest zamkniętym rozdziałem

2026-04-10 23:39

[ TEMATY ]

katastrofa smoleńska

PAP/Radek Pietruszka

Jeśli chcemy dobrze służyć Polsce, powinniśmy być gotowi do ofiary i poświęcenia; do podporządkowania dobru wspólnemu partykularnych czy partyjnych interesów, nie mówiąc już o osobistych korzyściach - powiedział biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

W 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w archikatedrze warszawskiej odbyła się Msza św. w intencji ofiar ludobójstwa dokonanego z woli Stalina w 1940 roku oraz tych, którzy zginęli lecąc w 2010 r. na obchody do Katynia oraz za ojczyznę. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, a koncelebrowało m.in. bp Tadeusz Bronakowski i kilkunastu księży.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję