Nie jest prawdziwym świętym, ludzie tak go nazwali, bo ma brodę patriarchy i trochę dla śmiechu. Jest grzesznikiem – jak wszyscy, czasem pluje przez okno, je za dużo, ma żal do Pana Boga i patrzy, wiadomo jak, na pewną zgrabną panią w wieku średnim. Ale poza tym, przyznajmy po lekturze tej interesującej powieści, ma sporo cech świętego człowieka. Tym bardziej na stare lata, gdy Leo – samotnik postanowił przydać się światu i nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują. Krąży na rowerze po bliższej i dalszej okolicy (akcja rozgrywa się współcześnie na Powiślu, Żuławach i Kociewiu, z retrospekcją do oblężenia Malborka w 1945 r.) i niesie pomoc nie tylko ludziom. To, co czyni, jest skromne, zwykłe, ale czasem otwiera się nad jego głową wielkie niebo, nad rzeką, nad polami na żuławie i lasami na wzniesieniach pojezierza. Jego wyprawy układają się w ciąg przygód opisanych z polotem przez Marka Stokowskiego, pisarza z Powiśla. Czytajcie, bo warto.
Żyła zaledwie 25 lat, a jednak wystarczyło to, żeby zapisać się w historii naszego kraju jako król Polski, wybitna postać, ale przede wszystkim tak krótki czas życia wystarczył, by osiągnąć świętość
Jadwiga była trzecią i najmłodszą córką króla Węgier i Polski, Ludwika Andegaweńskiego oraz Elżbiety, księżniczki bośniackiej. Urodziła się w 1373 lub 1374 r. Rodzice planowali dla Jadwigi małżeństwo z Wilhelmem Habsburgiem. Dzieci połączono warunkowym ślubem, by go dopełnić w ich wieku dojrzałym. W chwili zawarcia ślubu warunkowego Jadwiga miała zaledwie 4 lata. Jednak plany pokrzyżowała śmierć starszej siostry Jadwigi – Katarzyny. Kiedy w roku 1383 zmarł Ludwik, dostojnicy polscy rozpoczęli starania, by Jadwiga objęła po nim rządy w Polsce. 16 października 1384 r., mając zaledwie 10 lat, została uroczyście koronowana na Wawelu, na króla Polski. W naszej historii jest to jedyny przypadek, gdy królem została kobieta.
Porzucić to, co obciąża misję, zachować skarb wiary i wyjść na spotkanie ludziom szukającym sensu – takie zadania Papież postawił przed biskupami Hiszpanii podczas spotkania w siedzibie tamtejszej Konferencji Episkopatu w Madrycie. Ojciec Święty mówił o drodze synodalnej, jedności w pluralizmie, formacji przyszłych kapłanów, roli świeckich oraz konieczności słuchania i uzdrawiania osób zranionych w Kościele.
Ojciec Święty zaproponował biskupom obraz podróży, której celem jest Bóg. Zaznaczył, że nie chodzi o przemieszczanie się w sensie materialnym, lecz o duchową drogę, na której człowiek wznosi serce ku Bogu. Przestrzegł przed pokusą kurczowego trzymania się miejsc, form i struktur, które nie pomagają już w misji, oraz przed „bagażem” pełnym rzeczy niepotrzebnych. Jednocześnie przypomniał, że nie wolno tracić korzeni: chrześcijańskie dziedzictwo Hiszpanii, jego piękno i siła budowania więzi, pozostaje skarbem zdolnym przemawiać także do niewierzących.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.