Reklama

Niedziela Sandomierska

Rytwiany

W trosce o przyrodę

W ramach inicjatywy „Sadzimy kolejne pokolenie lasu” wolontariusze z elektrowni wraz z Nadleśnictwem Staszów posadzili kolejne 6 tys. drzew.

Niedziela sandomierska 16/2025, str. II

[ TEMATY ]

Rytwiany

Justyna Kosowicz/Enea Połaniec

Wolontariusze kolejny raz spisali się na medal

Wolontariusze kolejny raz spisali się na medal

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tojuż piąta edycja akcji, dzięki której łączna liczba posadzonych drzew osiągnęła 32 tys. sztuk. Działanie to wpisuje się w strategię społecznego zaangażowania Enei, łącząc aspekty ekologiczne, edukacyjne i społeczne. Tego roku odbyła się kolejna odsłona ekologicznej akcji „Sadzimy kolejne pokolenie lasu”, organizowanej przez Eneę Elektrownię Połaniec we współpracy z Nadleśnictwem Staszów. Wolontariusze firmy wraz z leśnikami posadzili 6 tys. młodych buków na terenie leśnictwa Szczeka w Nadleśnictwie Staszów, przyczyniając się do odbudowy zasobów leśnych – mówiła Justyna Kosowicz, rzecznik prasowy.

Sadzenie lasów jest jednym z najskuteczniejszych sposobów redukcji dwutlenku węgla w atmosferze oraz wzmacniania lokalnych ekosystemów, przyczyniając się do ochrony i odbudowy przyrody.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nasza działalność opiera się na odpowiedzialnym podejściu do kwestii środowiskowych. Inicjatywa sadzenia drzew to istotny element strategii społecznego zaangażowania Enei, która aktywnie wspiera inicjatywy proekologiczne – nie tylko poprzez redukcję śladu węglowego, ale także odbudowę zasobów leśnych, edukację i budowanie świadomości ekologicznej. Cieszy nas, że nasza inicjatywa zyskuje coraz większe zaangażowanie wśród pracowników i realnie wpływa na poprawę kondycji środowiska naturalnego – powiedział Piotr Andrusiewicz, prezes Enei Elektrowni Połaniec.

Partnerstwo z Nadleśnictwem Staszów umożliwia skuteczne prowadzenie akcji i wybór optymalnych lokalizacji do sadzeń. Lasy Państwowe od 100 lat dbają o stan lasów, a współpraca z Eneą Elektrownią Połaniec pozwala na zaangażowanie społeczności w działania ekologiczne oraz podkreślenie znaczenia odpowiedzialnej zrównoważonej gospodarki leśnej.

2025-04-15 11:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zjednoczeni wokół Chrystusa

Niedziela sandomierska 35/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Rytwiany

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Uroczystość zgromadziła parafian oraz gości

Uroczystość zgromadziła parafian oraz gości

Parafia w Rytwianach świętowała 90-lecie swojego istnienia. Jubileusz połączony z odpustem ku czci św. Maksymiliana Kolbego zgromadził wiernych, duchowieństwo, przedstawicieli władz oraz lokalną społeczność, łącząc modlitwę z radosnym świętowaniem.

Wydarzenie rozpoczęła Suma odpustowa, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Wspólnie z ordynariuszem Eucharystię sprawowali proboszcz parafii ks. Sławomir Machowski oraz kapłani z dekanatu. Liturgię poprzedził koncert chóru parafialnego z Koniemłotów, który również towarzyszył wiernym śpiewem podczas Mszy św. W modlitwie uczestniczyły grupy parafialne, dzieci, młodzież, rada parafialna, koła gospodyń wiejskich, druhowie OSP, a także przedstawiciele instytucji gminnych i władz samorządowych, m.in. starosta staszowski Romuald Zgrzywa i wójt gminy Rytwiany Przemysław Broziński.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję