Reklama

O ludzką sprawiedliwość

Niedziela w Chicago 28/2003

Trudne dzieciństwo w obozie wygnańców, lata 40.

Trudne dzieciństwo w obozie wygnańców, lata 40.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przypadająca w lipcu okrągła, bo 60. rocznica zbrodni wołyńskiej, czyli bestialskich mordów ukraińskich szowinistów, skłania do refleksji historycznej, politycznej, a nade wszystko pochyla nas nad martyrologią narodu polskiego uwikłanego w niesprawiedliwość dziejową, pełną przelanej krwi, gwałtu i ludzkiego okrucieństwa.
Teorii filozoficznych traktujących o tym, czym jest sprawiedliwość, pojawiło się na przestrzeni wieków wiele, jednakże wierni klasycznej koncepcji sprawiedliwości, wprowadzonej przez rzymskiego prawnika Ulpiana, przyjmujemy, iż sprawiedliwość jest stałą i niezłomną wolą oddawania każdemu tego, co mu się należy.
Ojciec Święty Jan Paweł II wskazuje wielką rolę historii - nauczycielki życia w kulturze każdego narodu, dodając, iż naród, który nie zna swojej przeszłości, nie wart jest przyszłości. Dążenie do prawdy jest zadaniem każdego z nas. Prawdę o przeszłości można poznać dążąc do ustalenia stanu faktycznego, czyli - "jak było naprawdę", przez dogłębne studia źródeł historycznych w postaci zapisków, pamiętników, dokumentów czy świadectw naocznych świadków. A prawda wołyńska jest okrutna o tyle, o ile nosi znamiona zbrodni ludobójstwa, a raczej eksterminacji narodu polskiego, czyli celowego wytępienia, wyniszczenia i masowej zagłady ludności polskiej zamieszkującej wschodnie województwa Rzeczypospolitej, tj. Wołyń, Polesie, ziemię lwowską, tarnopolską, stanisławowska, lubelską i rzeszowską. Historia daje świadectwo rzeźi i niespotykanego bestialstwa band UPA. Opis mordów, które dla band UPA miały charakter ceremonii, odbiegał od zwykłych metod pozbawienia człowieka życia; dochodziło nawet do tego, że niektórych krzyżowano, nabijano na pal czy palono żywcem. Ofiary konały w okrutnych mękach przy szatańskim śmiechu usatysfakcjonowanych upowców. Oprawcy przyjmowali pseudonimy, takie jak: Rizun, Wieszatiel, Żydoriz, które charakteryzowały ich pod względem zwierzęcych metod zadawania śmierci. Polacy próbowali, bezskutecznie zresztą, nawiązać dialog z agresorem wskazując nazistów oraz bolszewików jako wspólnych wrogów.
W latach 1939-47 ukraińscy nacjonaliści wymordowali 50-60 tys. Polaków, nie oszczędzając nikogo, w tym dzieci pierwszokomuniknych, kobiet, starców, księży i zakonników, tych ostatnich najczęściej w trakcie odprawiania Mszy św. Bandy UPA, zwane także banderowcami, zawdzięczały swoje istnienie Ukraińcowi, Stepanowi Banderze, który wcielił w życie ideologię twórcy nacjonalizmu ukraińskiego - Dmytro Doncowa. Szowinistyczna doktryna zakładała "oczyszczenie" Ukrainy przez fizyczną eliminację innych narodowości. Sotnie banderowskie, przy pomocy okupanta niemieckiego, który dał im wolną rękę w zakresie tak zwanej "kwestii polskiej", napadały na dwory, wsie i osady polskie, plądrując, paląc, grabiąc, wysadzając mosty i budynki oraz masowo wyrzynając ludność polską i Ukraińców, którzy nie wydali się być wystarczająco "prawdziwi". Ukraińscy nacjonaliści, oddani Hitlerowi, zasilali także oddziały policji nazistowskiej, w postaci chociażby SS Galizien, batalionu Roland czy Nachtigal, których pierwszym i podstawowym zadaniem było mordowanie Polaków i Żydów.
Po ostatecznym rozbiciu band UPA w 1947 r., wszelkie wzmianki na temat ludobójstwa traktowano powierzchownie, starano się manipulować faktami I umacniać zafałszowania dotyczące tego okresu, nawet na poziomie języka, np. ochronne akcje Armii Krajowej mające dać odpór mordercom zaczęto określać mianem odwetów polskich nacjonalistów (sic!). Na początku lat 90., kiedy Ukraina odzyskała niepodległość, zaczęły odradzać się ukraińskie ruchy nacjonalistycznie na Ukrainie, w Polsce, USA i Kanadzie, domagające się rehabilitacji UPA, jako "głosu Ukrainy". Banderowcy nigdy nie reprezentowali narodu ukraińskiego, byli jedynie oprawcami, którzy powinni stawać przed Trybunałem - czy to polskim, czy międzynarodowym, bowiem zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na kryzys możemy patrzeć jak na szansę? Rozmowa z ks. dr. Krzysztofem Porosło

2026-09-12 10:01

[ TEMATY ]

rozmowa

kryzys

szansa

ks. dr Krzysztof Porosło

Karol Szewczyk

Ks. dr Krzysztof Porosło

Ks. dr Krzysztof Porosło

Kryzys Kościoła może stać się szansą na nowe otwarcie?

Współczesny Kościół mierzy się z wieloma pytaniami dotyczącymi wiary, sposobu komunikowania się ze światem oraz relacji z młodym pokoleniem. O tych wyzwaniach opowiada ks. dr Krzysztof Porosło, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, duszpasterz akademicki, autor publikacji i rekolekcjonista.
CZYTAJ DALEJ

Skałą jest sam Chrystus, a dom budowany na Nim może zadrżeć, lecz nie runie

2026-08-18 10:51

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

„Dlatego, najmilsi moi, strońcie od bałwochwalstwa”. Po długim wywodzie o pokarmach Paweł dochodzi do granicy, której nie wolno przekroczyć nigdy, czyli do udziału w kulcie bożków. Czym innym jest mięso kupione na targu, czym innym zasiadanie do uczty w świątyni pogańskiej. Pierwsze jest kwestią roztropności i miłości wobec słabszych. Drugie dotyka samej więzi z Bogiem. Ta trzeźwość zapoczątkowała długą pracę chrześcijańskiego sumienia nad pytaniem, w czym wolno uczestniczyć, a w czym nie. Jej wczesnym pomnikiem jest traktat Tertuliana De idololatria, pierwsza wielka kazuistyka uczestnictwa, pisana ręką człowieka biegłego w rzymskiej sztuce prawniczego rozróżniania.
CZYTAJ DALEJ

Ukraiński biskup dziękuje Polakom. Oni odpowiadają: "Pomagam dlatego, że jestem Polakiem"

2026-09-12 10:57

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Abp Fulton Sheen

radio i telewizja

Vatican Media

Bp Pawło Honczaruk, ordynariusz diecezji charkowsko-zaporoskiej

Bp Pawło Honczaruk, ordynariusz diecezji charkowsko-zaporoskiej

Bardzo dużo zawdzięczamy Polsce. Dziękuję za to, że wasze serca są otwarte – mówi Vatican News bp Pawło Honczaruk, ordynariusz diecezji charkowsko-zaporoskiej. Podczas spotkania z Leonem XIV opowiedział Papieżowi o życiu Kościoła na terenach, przez które przebiega 800 km frontu. Prosił też Ojca Świętego o modlitwę i jeśli będzie to możliwe o przyjazd do Ukrainy.

Podziel się cytatem – relacjonuje bp Honczaruk. Przedstawił Leonowi XIV sytuację diecezji, która pozostaje pod nieustannymi atakami. Linia frontu przebiegająca przez jej teren ma – jak wskazuje hierarcha – około 800 km.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję