Reklama

Niedziela Kielecka

Wsłuchali się w pragnienia Maryi

Solec Zdrój – piękna uzdrowiskowa miejscowość słynąca z siarczkowych wód leczniczych – był świadkiem niezwykłego wydarzenia. Mieszkańcy powitali cudowny wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jak przeżyli czas peregrynacji?

Niedziela kielecka 18/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Solec‑Zdrój

K.D.

Procesja do kościoła św. Mikołaja

Procesja do kościoła św. Mikołaja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już na rogatkach miasteczka 5 kwietnia było widać, że w uzdrowiskowym Solcu szykują się wielkie uroczystości. Kapliczki i domy przyozdobione proporcami, flagami, służby kierujące ruchem dużo większym niż zwykle, a na bulwarach otoczonych drzewami i krzewami już w pełnym rozkwicie – wiele gromadzących się osób.

W procesji ulicami Solca

Kiedy tłum mieszkańców i pielgrzymów ruszył w uroczystej procesji z obrazem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej do kościoła św. Mikołaja, zza chmur wyszło słońce, na balkonach uzdrowisk pojawiło się wielu kuracjuszy, niektórzy przyklękali przed Matką Bożą. Na czele procesji z obrazem szedł bp Jan Piotrowski z księżmi z parafii i dekanatu. Grała Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Morawicy, która zapewniła oprawę muzyczną wydarzenia. W procesji szły rodziny z dziećmi, seniorzy, członkinie kół różańcowych z różnych miejscowości, Straż Honorowa Najświętszego Serca Jezusa otaczała wizerunek Matki Bożej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Obraz wprowadzono do kościoła, w którym czekali już tłumnie zgromadzeni wierni. Najpierw Maryję powitał ks. proboszcz Mirosław Tomasik, który podkreślał ogrom pracy przygotowań i troski ze strony parafii i współorganizatora wydarzenia ks. wikariusza Tomasza Moskala, aby nawiedzenie mogło się odbyć. Następnie Panią Warmii pozdrowiła delegacja parafian: – Witaj w domu swojego Syna, gdzie od XIII w. w Eucharystii jest tutaj ciągle obecny. Witaj w domu, w którym rodzimy się do życia wiecznego w sakramencie chrztu, w którym wrastamy w łasce Bożej. Przybywasz do parafii św. Mikołaja, abyśmy zakochali się w Twoich cnotach: cichości, pokorze, dobroci, miłosierdziu, życzliwości i przebaczeniu. Przybywasz, aby nasze życie stało się piękniejsze, bardziej godne dzieci Boga, aby nas obdarować gietrzwałdzkim orędziem: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec” – mówili. Podkreślali, że dla parafii jest to wielkie wyróżnienie i że „chcą uczyć się od Maryi wiary i zaufania do Boga”.

Intencje pielgrzymów, prośby parafian

Bardzo licznie zebrani parafianie i pielgrzymi chętnie dzielili się świadectwem z „Niedzielą”, mówili o swoich intencjach, jakie chcą zanieść Matce Bożej. – Mam wiele próśb, wierzę, że one będą wysłuchane i że będę potrafiła przyjąć wolę Bożą. Jako mama i babcia przeżywam bardzo problemy z wiarą moich najbliższych. Gorąco modlę się za nich. Jestem w Stowarzyszeniu Krwi Chrystusa i Legionie Maryi w parafii w Stopnicy. Myślę, że modlitwa ma wielką moc, jeśli będziemy się modlić i damy przykład nasi najbliżsi, którzy są może z dala od Kościoła, powrócą, odzyskają łaskę wiary. Kiedy usłyszałam o peregrynacji Matki Bożej z Gietrzwałdu, zapragnęłam przyjechać do Solca, aby ich zawierzyć Jej opiece – powiedziała Sabina Królikowska ze Stopnicy.

Reklama

– Będę prosił Matkę Bożą Gietrzwałdzką o zdrowie i błogosławieństwo dla naszej rodziny, dzieci i wnuków. To jest bardzo ważne wydarzenie dla parafii, dla Solca w ogóle, dlatego tutaj jestem. Solec jednoczy się w modlitwie. Myślę, że to wydarzenie będzie dla nas taką siłą mobilizującą nas duchowo. Jest to pięć dni, które może wzmocnić naszą wiarę i wiarę naszych rodzin. Zaczęliśmy przygotowania w parafii w listopadzie ub. r. Ks. proboszcz i ks. Tomasz zachęcali do Różańca i w sumie przez ten czas ok. 300 osób codziennie odmawiało Różaniec. Mamy nadzieję, że będą owoce tej peregrynacji – podkreślił Andrzej Dyrduł.

– Chcemy prosić Matkę Bożą przede wszystkim o zdrowie i potrzebne łaski dla naszych rodzin. Bardzo dużo osób modliło się codziennie, aby wszystko się udało, aby Matka Boża Gietrzwałdzka przyszła do nas, aby nas otoczyła nas opieką i wysłuchała naszych intencji, które będą przedstawione w czasie tej peregrynacji. Już wcześniej jeździliśmy na pielgrzymki do Gietrzwałdu, a przez te przygotowania stała się Ona nam bliższa. Jesteśmy szczęśliwi, że Maryja w cudownym wizerunku jest wśród nas – mówiły Sylwia Grochowska i Lidia Kłapińska z Piasku Wielkiego.

Na peregrynację przybyli pielgrzymi i parafianie. Wśród nich byli: dzieci, młodzież, rodziny, seniorzy, siostry zakonne, duchowieństwo.

– Nasze serca przepełnia wielka radość i szczęście. Przygotowywaliśmy się do tego dnia przez wiele długich tygodni – tymi słowami ks. Moskal witał Maryję w gietrzwałdzkim wizerunku. Panią Warmii na placu przed Urzędem Gminy przywitał też gospodarz Solca: – W imieniu zebranych tutaj mieszkańców, pielgrzymów, turystów, kuracjuszy, a także w imieniu tych, którzy z różnych względów nie mogą cieszyć się z tej wizyty witam Cię, Matko Boża Gietrzwałdzka, w naszych skromnych progach. Ufam, iż Twoja wizyta wniesie w nasze życie upragniony spokój, pogłębi wiarę i przywróci ufność w drugiego człowieka – mówił Piotr Kalita, burmistrz Solca-Zdroju.

Reklama

W Solcu mieszka 9 sióstr służebniczek Maryi Niepokalanie Poczętej, które włączyły się w uroczystości. – Takie wydarzenie potrzebne jest młodemu pokoleniu, jako świadectwo wiary ich rodziców, dziadków. Matka Boża w gietrzwałdzkim wizerunku była u nas w kaplicy naszego Domu Zakonnego przez kilka dni. Codziennie polecałyśmy Jej nasze sprawy zakonne, powołań, Ojczyznę, młode pokolenie, parafię i Solec. Z ks. Tomaszem i mieszkańcami modliliśmy się Różańcem o 20.30. Cieszymy się, że teraz cały Solec może przeżywać Jej nawiedzenie – powiedziała s. Oktawiana.

Wpatrując się w Jej oblicze

Wizerunek Matki Bożej peregrynował w parafii od 5 do 9 kwietnia. Był to szczególny czas modlitwy i zawierzenia Matce Bożej spraw rodziny, parafii i miasteczka.

Uroczystej Mszy św. inaugurującej peregrynację przewodniczył bp Piotrowski w koncelebrze z księżmi z parafii i dekanatu. W homilii mówił o pragnieniach Maryi względem nas, o tym, że wzywa nas do wsłuchiwania się w Słowo Boga. – Chcemy wpatrywać się w Jej matczyne oblicze, by odkrywać bogactwo Jej serca i umysłu oraz uczyć się od Niej rozważania Słowa Bożego. Była w tym bardzo uważna, wsłuchiwała się, co Bóg do Niej mówi – powiedział. Podkreślał, że „bez czytania Ewangelii nie zrozumiemy rad Maryi, Jego Matki”. Zachęcał wiernych do skorzystania z tego szczególnego czasu łaski. Przez kilka dni kościół w Solcu-Zdroju będzie Jej domem, a do domu Matki Bożego Syna, nigdy nie może być daleko – mówił bp Piotrowski. Zachęcał, aby podczas peregrynacji wsłuchiwać się słowa Maryi wypowiedziane w Kanie Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Gietrzwałdzka Pani nawiedzi rodziny

Parafia od kilku miesięcy przygotowywała się do tego wydarzenia przez codzienną modlitwę różańcową, nowennę, sakramenty. W czasie nawiedzenia modliły się dzieci, młodzież, rodziny, chorzy, którzy otrzymali specjalne błogosławieństwo. Przed wizerunkiem w czasie czuwania wyczytywano prośby i składane podziękowania od pielgrzymów, mieszkańców. Odbyła się również różańcowa procesja, którą prowadziły siostry służebniczki.

W organizacji nawiedzenia pomagały parafii różne podmioty i władze samorządowe. Ta uroczystość wpisała się w promocję uzdrowiskowej miejscowości. Po peregrynacji wszystkie rodziny w parafii będę mogły przyjąć w swoich domach kopię wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, którą poświęcił 5 kwietnia bp Piotrowski. W ten sposób nawiedzenie i modlitwa do Matki Bożej będzie trwała jeszcze przez kolejne miesiące.

2025-04-29 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Galbas: seminarium musi dziś wychowywać komandosów, nie szeregowców

2026-09-30 10:45

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz musi być dzisiaj jak komandos. Problem jest tylko taki, że komandosów mogą wychować tylko komandosi, nie szeregowcy. W związku z tym to jest też kwestia właściwego doboru kadr formacyjnych – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Październik to czas powrotu do nauki i formacji także w seminariach duchownych.

Mówiąc o formacji chrześcijan w Kościele warszawskim, abp Adrian Galbas zwrócił uwagę na liczne ruchy kościelne, a także pojedyncze propozycje, na przykład cykl wykładów „Duchowość dla Warszawy”, które gromadzą bardzo wiele osób i „solidnie kształtują ich postawę duchową i chrześcijańską”. „Ten swoisty wymiar katechetyczny jest dość dobrze zorganizowany. Jeśli ktoś chce pogłębić swoją wiarę, znajdzie w Warszawie ku temu miejsca, wspólnoty i formy” – dodał. Wskazał też, że wielkim wyzwaniem duszpasterskim pozostaje docieranie do tych, którzy są oddaleni od Kościoła, czyli mówiąc krótko: ewangelizacja.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Targi Pracy „Od pasji do pracy”

2026-10-01 11:56

[ TEMATY ]

Caritas Polska

Targi Pracy

Caritas diecezjalna

Sylwia Grzyb

Targi odbywają się w siedzibie Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Zielonej Górze

Targi odbywają się w siedzibie Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Zielonej Górze

W siedzibie Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Zielonej Górze trwają Kreatywne Targi Pracy „Od pasji do pracy”, organizowane wspólnie przez Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej oraz Lubuską Wojewódzką Komendę OHP.

Dzisiejsze spotkanie jest okazją do poznania różnych zawodów, rozmowy z pracodawcami oraz udziału w kreatywnych warsztatach. Chcemy pokazać, że pasja, zainteresowania i rozwijanie własnych umiejętności mogą być ważnym krokiem w drodze do pracy zawodowej. Dla naszej diecezjalnej Caritas szczególnie ważne jest, aby w tym procesie wspierać również migrantów i uchodźców mieszkających legalnie w naszym kraju – wyjaśnia Sylwia Grzyb z diecezjalnej Caritas. - Możliwość poznania lokalnego rynku pracy, zdobywania nowych kompetencji i nawiązywania kontaktów z pracodawcami są ważnym elementem ich integracji i budowania samodzielności - dodaje. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję