Reklama

Niedziela plus

Diecezja Tarnowska

Wybawia z niedoli

Od pokoleń przed tym cudownym wizerunkiem Maryi ludzie zwracają się do Niej, zwłaszcza w najcięższych chwilach niedoli, o pomoc i umocnienie – podkreśla biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Niedziela Plus 34/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Tarnów

Archiwum parafii w Przeczycy

Przeczycka Pani jest znakiem niezawodnej nadziei

Przeczycka Pani jest znakiem niezawodnej nadziei

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeczyca to mała wioska leżąca nad Wisłoką, przy drodze prowadzącej z Pilzna do Jasła. W tutejszym sanktuarium odbyły się właśnie tygodniowe uroczystości odpustowe pod hasłem: „Matko nadziei – bądź z nami w każdy czas”. Modlili się: rolnicy, rodziny, nauczyciele, służby mundurowe, samorządowcy, chorzy, członkowie ruchów i stowarzyszeń katolickich, a wśród intencji były modlitwy o powołania i za powołanych, za osoby żyjące na emigracji oraz o pokój i zgodę w ojczyźnie. W czasie centralnej uroczystości odpustowej bp Andrzej Jeż poświęcił wieńce żniwne, zioła i kwiaty oraz tradycyjne wiązanki i chleby wypieczone z tegorocznych ziaren. W tym roku odpust połączony był z wyjątkową rocznicą koronacji Przeczyckiej Pani.

Kult

„Przeczy nieszczęściom, wybawia z niedoli, a dla tych, którzy oddają się Jej opiece, jest znakiem niezawodnej nadziei” – tak od pokoleń ludzie mówią o Matce Bożej Przeczyckiej. Sto lat temu, 15 sierpnia 1925 r., została dokonana koronacja łaskami słynącej figury Matki Bożej w sanktuarium w Przeczycy. Zezwolił na nią papież Pius XI. Figura Matki Bożej została ukoronowana przez bp. Karola Józefa Fischera z Przemyśla w asyście hierarchów z Tarnowa: bp. Leona Wałęgi i bp. Edwarda Komara.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Koronacja była ogromnym przedsięwzięciem i wielkim poruszeniem dla miejscowej wspólnoty oraz dla pielgrzymów, którzy licznie przybyli na pola przeczyckie. To był impuls do rozpowszechniania kultu Matki Bożej, która, jak wynika z nazwy, przeczy złu i nieszczęściom – mówi proboszcz i kustosz sanktuarium ks. Edward Janikowski. Ludzie często proszą Matkę Bożą o pomoc w chorobach, zagrożeniach losowych, nagłych tragicznych wydarzeniach, m.in. kiedy ktoś walczy o życie, bo miał wypadek.

– Od najdawniejszych lat wierzono – i nadal widać to po pielgrzymach – że kiedykolwiek pojawi się jakieś zagrożenie, zło albo stanie się jakieś nieszczęście, to przede wszystkim trzeba się udać do Matki Bożej Przeczyckiej, bo to jedyny ratunek dla człowieka na wyrwanie się z choroby, z niepowodzenia. Nawet czasem w późnych godzinach nocnych, kiedy kościół jest już zamknięty, widać na schodach ludzi klęczących i modlących się ze łzami w oczach – opowiada ksiądz proboszcz. Poza sierpniowym odpustem 15. dnia każdego miesiąca w Przeczycy o godz. 18 sprawowana jest Msza św. z procesją ku czci Matki Bożej, a w porze zimowej taka modlitwa rozpoczyna się o 17.

Koronacje

Czas powstania figury określa się na lata 1460-70. Niektórzy historycy sztuki sugerują, że została ona wyrzeźbiona w jednej ze szkół Wita Stwosza na Węgrzech. Udokumentowany kult Matki Bożej Przeczyckiej sięga XVI wieku. Jako wotum z datą 3 maja 1679 r. został ofiarowany obrazek namalowany na desce. Przedstawia on klęczącego przed Matką Bożą szlachcica herbu Prus II, a pod obrazem znajduje się napis: „Ja Jan Józef Grzybowski, zeznawam, że w ciężkiej bardzo chorobie będąc tak, że nikt mi żywota nie tuszył, ofiarowałem się na to miejsce do Najświętszej Panny Maryi Przeczyckiej y wielkiej doznałem pomocy, bo w krótkim czasie ozdrowiałem, na znak wdzięczności Matce Miłosierdzia to wotum oddaję”.

Na koronację z ofiar parafian i Polonii amerykańskiej ufundowano korony srebrne pozłacane dla Matki Bożej i Dzieciątka. Kilka lat po koronacji korony skradziono. Rekoronacji dokonał 12 listopada 1933 r. biskup tarnowski Franciszek Lisowski, lecz i te korony zostały skradzione. Kolejnej rekoronacji dokonał w 1975 r. kard. Karol Wojtyła – wtedy też cudowna statua została poddana konserwacji, przywrócono jej pierwotny wygląd.

2025-08-20 07:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bal Wszystkich Świętych

Niedziela małopolska 44/2022, str. V

[ TEMATY ]

Tarnów

bal wszystkich świętych

Archiwum parafii

Bale Wszystkich Świętych to odpowiedź na zainteresowanie obchodami Halloween

Bale Wszystkich Świętych to odpowiedź na zainteresowanie obchodami Halloween

W świecie bardzo skutecznie propagowana jest „kultura śmierci”. My promujemy życie i zamiast na Halloween zapraszamy młodzież na Bal Wszystkich Świętych – mówi ks. Dawid Grabowski z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dębicy-Latoszynie.

Bale Wszystkich Świętych przy tym dębickim kościele organizowane są od 2018 r. W jesienny wieczór młodzież dekanatu Dębica-Zachód gromadzi się na zabawie poprzedzonej modlitwą. Tegoroczne wydarzenie 12 listopada będzie wyjątkowe, gdyż do parafii przyjadą młodzi z całego okręgu dębickiego.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Białoruś: zatrzymano kapłana katolickiego

2026-03-20 19:56

[ TEMATY ]

ksiądz

Białoruś

Mińsk

aresztowany

Adobe Stock

16 marca białoruskie służby zatrzymały ks. Anatola Parachniewicza, proboszcza parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Olkowiczach w rejonie wilejskim — poinformowało Centrum Praw Człowieka „Wiasna”. Duchowny jest jedną z kilku osób zatrzymanych w ostatnich dniach w ramach nasilonych działań wobec środowisk religijnych - donosi portal „Głos znad Niemna”.

Kapłan od blisko dwóch dekad pełni posługę w Olkowiczach, gdzie dał się poznać jako duszpasterz, lokalny historyk i opiekun zabytkowego kościoła — jednej z najważniejszych świątyń regionu. W rejonowej gazecie „Peramoga” w 2020 roku opisywano go jako „pasterza dusz, historyka i zbieracza dawności”, podkreślając jego wkład w dokumentowanie dziejów okolicznych miejscowości oraz troskę o zachowanie lokalnego dziedzictwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję