Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Szczyty nadziei i solidarności

Finał Ewangelizacji w Beskidach (EwB) dał ludziom nadzieję na przyszłość. Ostatnie z 8 górskich spotkań, którym towarzyszyło hasło: „Pielgrzymi nadziei”, odbyło się 23 sierpnia na Błatniej w Beskidzie Śląskim.

Niedziela bielsko-żywiecka 36/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Ewangelizacja w Beskidach

Monika Jaworska/Niedziela

Chłopcy z Przestrzeni Opatrzności z s. Honoratą i wolontariuszkami na Błatniej

Chłopcy z Przestrzeni Opatrzności z s. Honoratą i wolontariuszkami na Błatniej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczestnicy przywędrowali szlakami z różnych stron: z Brennej, Jaworza, Wapienicy, a nawet od Klimczoka. – Na szczycie jesteśmy bliżej Boga – fizycznie i metafizycznie. Ruch, wysiłek i modlitwa we wspólnocie to forma pielgrzymowania, niewielki odcinek naszej życiowej drogi do Boga – mówi Jacek Krzak ze wspólnoty Novare, działającej przy parafii Świętych Apostołów Filipa i Jakuba w Żorach, która już po raz 5. przygotowała górskie spotkanie.

Zainspirowani do wędrowania

– Wierzę, że w życiu nie ma przypadków. Jeśli Pan Bóg do czegoś powołuje, to również uzdalnia. Do posługi podczas EwB zachęcił nas Michał, członek wspólnoty, który ze względów zdrowotnych nie może chodzić po górach. Z żoną Moniką zainspirował nas, by wyjść na szczyty i spotykać się tam z Bogiem i drugim człowiekiem – mówi Katarzyna Biegun. Dodaje, że na górskich szlakach odnajdują sens życia i czerpią ze źródła, jakim jest Bóg. – To dzięki Niemu żyjemy. On jest naszym kręgosłupem. Pozwala nam się cieszyć i wspiera w trudnych chwilach. Wierzę, że blisko natury wielu odnajduje Boga – zauważa. Dla niej ważny jest nie tylko duchowy wymiar spotkań, ale też ludzie, których spotyka na szlaku. – Wysiłek, który trzeba włożyć, by wejść na górę, daje przestrzeń na przemyślenia. A po drodze spotykam uśmiechniętych ludzi, którzy witają zapomnianym już „Szczęść Boże”. To piękne i poruszające – dodaje z radością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Dla mnie to niesamowite, że mogę tu być, spotkać tylu wierzących ludzi, wspólnie wejść na szczyt. To zawsze miły czas – podkreśla Rafał Juraszek, który dokumentuje fotograficznie wydarzenia wspólnotowe. – Najbardziej zapadł mi w pamięć Soszów. Spotkanie tylu osób, które wyznają Jezusa, było naprawdę poruszające – mówi. Wspomina też Czantorię, gdzie mimo deszczu nie zabrakło radości ze wspólnego spotkania.

Wszystko jest łaską

Mszy św. koncelebrowanej przez 7 kapłanów przewodniczył ks. Tomasz Nowak, proboszcz z Żor. W kazaniu skupił się na nadziei, która prowadzi człowieka przez życie. – Psychologowie potwierdzają, że gdy nadziei zabraknie, rozwija się depresja. Dlatego na porannej modlitwie warto powiedzieć: „Panie Jezu, pomożesz mi, przeżyję cudowny dzień.” Nadzieja to nie tylko uczucie – to decyzja, by iść do przodu – zauważył. Przypomniał, że nadzieja wymaga pokory i słuchania Boga. – Św. Tereska od Dzieciątka Jezus powiedziała: „Wszystko jest łaską.” Gdy mamy tę świadomość, łatwiej nam żyć. Nadzieja każe się rozwijać, formować, zauważać dobro i dzielić się zachętą. Czasem wystarczy jeden przyjaciel, by zmobilizować nas do dobra.

Znak od Pana

Na Błatniej, podobnie jak na wcześniejszych górach, modlono się na 4 strony świata, a kapłani namaścili wiernych rychwałdzkim olejkiem radości. Na zakończenie słowa podziękowania wyraziła Bernadeta Targosz, świecka koordynatorka EwB, a także jej inicjator o. Bogdan Kocańda OFMConv z Rychwałdu, który pozdrowił wszystkich przez telefon.

Reklama

Wśród górskich pielgrzymów były osoby, którym udało się pojawić na każdym ze szczytów. Andrzej Targosz z parafii Matki Bożej Różańcowej w Skoczowie chodzi z małżonką Heleną na EwB już od dawna. – Poznałem tutaj wielu wspaniałych ludzi. Spotkanie z Panem Jezusem na Mszach św. jest dla mnie zawsze budujące. Pan Bóg pokazuje nam też namacalnie swoje działanie. Pamiętam EwB na górze Żar. Zobaczyliśmy, że z daleka nadciąga burza prosto na nas. Wszyscy myśleli, że zaraz będzie lać, a tu nagle burza nas ominęła, poszła w inną stronę. Nie padało. Ja uważam, że wtedy to był cud, jakiś znak dla nas – wspomina p. Andrzej.

Gest solidarności

Tegoroczna Ewangelizacja w Beskidach była nie tylko głębokim duchowym przeżyciem dla uczestników, ale także konkretnym gestem solidarności z potrzebującymi. Uczestnicy górskich Eucharystii wsparli budowę Przestrzeni Opatrzności, domu dla chłopców z niepełnosprawnościami, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Służebniczek BDNP w Skoczowie. Obecność chłopców na szlakach przypominała, że każde życie – od poczęcia aż do naturalnej śmierci – jest bezcennym darem Boga.

Początkowo siostry i podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Skoczowie uczestniczyli w EwB sporadycznie. Od 2, 3 lat starają się jednak być obecni na każdej Mszy św., o ile tylko pozwalają im na to obowiązki. W te wakacje co tydzień pielgrzymowali po „szczytach nadziei”, wspierani przez wolontariuszki, panie Marię i Jadwigę. Sporadycznie chodzili z chłopcami też inni wolontariusze. – Naszą obecnością chcieliśmy pokazać, że niepełnosprawność, choć niesie trudności, nie musi być przeszkodą w pokonywaniu barier. Nasi chłopcy uczestniczą w życiu Kościoła i społecznym tak samo jak osoby zdrowe. Nie wolno ich wykluczać ani odbierać im prawa do życia, bo dawcą życia jest Pan Bóg. A kiedy On kieruje naszym życiem, wszyscy czujemy się bezpieczni – podkreśla s. Honorata Klonowska, dyrektor DPS-u.

Najważniejszy cel

Reklama

Na 8 górskich szczytach zebrano ponad 43 tys. zł. Całość kolekty została przeznaczona na rozbudowę domu w Skoczowie. Decyzję o tym podjął o. Bogdan Kocańda. Wraz z siostrami i opiekunkami chłopcy zasiadali przy kramiku, gdzie można było nabyć wykonane m.in. przez nich przedmioty: symboliczne aniołki wdzięczności oraz kopie ikony bł. Edmunda Bojanowskiego. – Pod surdutem naszego założyciela ukryta jest monstrancja, a przy niej przytuleni ludzie – od niemowląt po starców. Edmund chce nam przez tę ikonę przekazać, że jeśli cokolwiek czynimy dla innych, nie możemy zapominać, że skupiamy ich wzrok na Chrystusie i Jego miłości. On jest najważniejszym celem naszego życia – mówi s. Honorata. Dodaje, że spotkania na górskich szczytach były chłopcom szczególnie bliskie: – Oni żywo i emocjonalnie przeżywali Eucharystię. Cieszyli się radością, śpiewem, modlitwą i otwartością na drugiego człowieka. Wiele osób serdecznie nas witało. Razem mogliśmy radować się, że Pan Bóg jest wielki, że nas kocha i zaprasza do wielu dobrych rzeczy. Naszą obecnością przypominaliśmy ludziom, że każde życie jest darem. Nasi chłopcy są tego dowodem, potrafią pięknie chwalić Boga i walczyć o każde ludzkie życie.

Dom, który daje nadzieję

Rozbudowa domu w Skoczowie to dla wspólnoty ogromne wyzwanie, ale też źródło nadziei. – Zaczynaliśmy w 2021 r. i wtedy wydawało się, że celu w ogóle nie widać. Dziś, mimo trudności związanych z mieszkaniem na placu budowy i wyrzeczeniami, widzimy, że jesteśmy coraz bliżej. To daje nam radość, że nadzieja się spełnia – mówi siostra. Podkreśla, że od samego początku nie miała ani dnia wątpliwości, iż Bóg tego pragnie i że pomoże. – Pan daje nam wspólnotę ludzi, którzy nas wspierają i kibicują nam w tym maratonie. Bez nich byłoby znacznie trudniej to udźwignąć.

Budowa jest już na zaawansowanym etapie: – W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa podpisaliśmy umowę z PFRON-em i mamy pewność, że środki do nas dotrą. Trwają intensywne prace: powstają ścianki działowe, instalacje, zbiornik retencyjny. W grudniu 2027 r. planujemy zakończyć budowę, a w 2028 r. na Dzień Dziecka mamy nadzieję wprowadzić się do nowego domu, być już „na swoim”.

Wdzięczna s. Honorata kieruje zaproszenie do naszych czytelników: – Jeśli ktoś nie spotkał się z nami podczas Ewangelizacji w Beskidach, warto to nadrobić. Można nas zaprosić do swojej parafii – chętnie przyjedziemy z chłopcami i naszą grupą teatralną Edmundi, by wystawić pantomimę i podzielić się tym, co piękne i dobre.

2025-09-02 08:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W deszczu o św. Józefie Robotniku

Niedziela bielsko-żywiecka 33/2021, str. VII

[ TEMATY ]

Ewangelizacja w Beskidach

Monika Jaworska

Kapłani błogosławili rodziny

Kapłani błogosławili rodziny

Deszczowa pogoda nie zraziła miłośników gór, którzy licznie pojawili się na górze Potrójna (884 m n.p.m.) w ramach 9. Ewangelizacji w Beskidach.

Chwalimy Pana w deszczu i za ten deszcz. Chwalimy Pana za każdą osobę, która przychodzi, za tych w pelerynach, którzy idą wytrwale, mimo niepogody – mówili ewangelizatorzy. Tuż przed Mszą św. się wypogodziło. – Jak dotąd nie opuściliśmy żadnego szczytu tegorocznej ewangelizacji. Dziękujemy Panu Bogu za zdrowie i siły na trud górskiego pielgrzymowania, za dobrą pogodę na każdej górze, także tutaj na Potrójnej, gdzie podczas Mszy św. wyszło słońce i pokazały się piękne widoki – powiedzieli Helena, Andrzej i Monika ze Skoczowa. Dla Zofii Kozak z Okrajnika Ewangelizacja w Beskidach to wspaniała idea spotkania się z Bogiem w majestacie gór, w ciszy i wylanym pocie, aby dojść do celu. – To piękne, że na szczycie można się spotkać twarzą w twarz, zasiąść do stołu z Mistrzem i Nauczycielem, i dzielić się chlebem życia z tymi, którzy tam dotarli – podkreśliła pani Zosia. Dla jej męża Andrzeja ewangelizacja jest czymś, co sprawia, że na szczytach gór bardziej czuje Boga oraz Jego potęgę i moc. – Przyznaję, że jakaś dziwna i tajemnicza siła popycha mnie w góry, mimo moich słabości i ograniczeń. Tam spotykamy się z naszymi przyjaciółmi z różnych wspólnot oraz z nieznajomymi i tworzymy jedną wielką wspólnotę wiary i miłości. Ta wyjątkowa i niepowtarzalna atmosfera uwielbienia Boga na szczytach gór powoduje, że czeka się z utęsknieniem na kolejną sobotnią Mszę św. – powiedział Andrzej Kozak.
CZYTAJ DALEJ

Brat papieża Leona XIV choruje na jedną z postaci nowotworu krwi

2026-10-15 07:33

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

brat papieża

pl.wikipedia.org

Deborah Prevost, żona Louisa Prevosta, powiedziała we wtorek stacji CBS News, że jej mąż choruje na jedną z postaci nowotworu krwi. Nie wiadomo, jak zaawansowana jest choroba.

Prezydent USA Donald Trump życzył w środę szybkiego powrotu do zdrowia papieżowi Leonowi XIV, u którego wykryto nowotwór płuca. Również wiceprezydent J.D. Vance zapewnił, że modli się w intencji zdrowia papieża, który we wtorek przeszedł operację.
CZYTAJ DALEJ

Skarby Dominikanów ujrzały światło dzienne

2026-10-15 16:34

NW

Z okazji jubileuszu 800-lecia obecności zakonu Dominikanów we Wrocławiu Biblioteka Uniwersytecka oraz klasztor przy kościele św. Wojciecha przygotowały wystawę „Skarby Dominikanów”. Zaprezentowano na niej unikalny księgozbiór oraz cenny skarbiec klasztorny.

W gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej przy ul. Joliot-Curie pokazano cymelia, czyli najcenniejsze rękopisy, inkunabuły oraz druki pochodzące ze zbiorów dominikańskich. – Historia jest taka, że władze pruskie na początku XIX wieku skasowały prawie wszystkie śląskie klasztory, a księgi zwiozły w jedno miejsce. Następnie trafiły one do Nowej Pruskiej Biblioteki Uniwersyteckiej. My po wojnie przejęliśmy to dziedzictwo i z tego powodu znaczący Księgozbiór Dominikanów Wrocławskich znalazł się w naszych murach. Dzisiaj nim dysponujemy, ale jest on oczywiście dostępny dla badaczy, digitalizujemy go i konserwujemy, więc myślę, że Dominikanie nie mają nam tego za złe. Dlatego też została otwarta wystawa „Skarby Dominikanów” – wyjaśnia Adam Poznański z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, przybliżając kulisy przejęcia tych bezcennych zbiorów i wskazując: – Mamy bardzo stare rękopisy. Jeden z fragmentów jest prawdopodobnie najstarszy w Polsce. To pergaminowy fragment kroniki Euzebiusza w tłumaczeniu św. Hieronima, który w XV wieku został użyty do oprawy innego kodeksu. Później okazało się jednak, że elementy użyte do wzmocnienia oprawy są cenniejsze niż sam kodeks. Poza tym mamy piękne rękopisy dotyczące kaznodziejstwa czy komentarzy biblijnych, kodeks ze średniowiecznym polskim kazaniem, druki prawnicze oraz efektowne oprawy pochodzące z lokalnego warsztatu, czyli sporządzone przez wrocławskich Dominikanów. Ponadto prezentujemy siedemnastowieczny plakat zapraszający na debatę filozoficzną w kościele św. Wojciecha oraz pierwsze wydanie Elementów Euklidesa z odwzorowanymi figurami geometrycznymi, co w XVI wieku stanowiło niemałe wyzwanie dla pierwszych drukarzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję