Zimowit jesienny często mylony jest z krokusem. Charakterystyczną cechą odróżniająca te dwie rośliny jest liczba pręcików – zimowit ma ich sześć, a krokus trzy. Kolorystyka jest podobna – od białej, przez liliową, do ciemnego różu i fioletu. Ale w Polsce krokusy kwitną wiosną, a zimowity jesienią. Krokusy jesienne nie występują naturalnie w Polsce – można je spotkać w ogrodach botanicznych i ogródkach. Jeśli zobaczymy fioletowe kwiaty jesienią w górach, to najprawdopodobniej są to właśnie zimowity.
W kontakcie z tą rośliną trzeba zachować ostrożność, bo choć wygląda przepięknie, jest silnie trująca. Nazywana bywa nawet roślinnym arszenikiem. Kontakt już z niewielką ilością zawartej w niej kolchicyny prowadzi do zatrucia, którego objawami są bóle brzucha, mdłości oraz pieczenie i drętwienie w ustach. W ciężkich przypadkach uszkodzeniu mogą ulec nerki i wątroba, może także dojść do niewydolności oddechowej. Objawy pojawiają się ok. 6 godzin po kontakcie z rośliną.
Również te krzewinki różni termin kwitnienia – wrzośce rozkwitną wiosną i wczesnym latem, podczas gdy wrzosy najpiękniejsze są we wrześniu.
Jedna i druga roślinka mają zielone krzewinki, kwitnące drobnymi kwiatuszkami i bardzo dekoracyjne. Różnice są bardzo niewielkie – wrzosy mają łuskowate liście i kieliszkowate kwiaty, wrzośce natomiast mają kwiaty w kształcie dzwonków, a ich liście przypominają igiełki. Kolor kwiatów także bywa podobny – wrzosy mają odcienie bieli, kremów i fioletów, a ich bliskie siostry są intensywnie amarantowe, przybierają też odcienie nieco ciemniejsze. Laikowi wydają się bardzo podobnie, ale dla ogrodnika podstawowa różnica między nimi przesądza o doborze rośliny do ogrodu czy donicy – to wytrzymałość na niską temperaturę.
Wrzosy to rośliny mrozoodporne, co sprawia, że spokojnie mogą rosnąć w ogrodzie czy pojemniku nawet przez kilka lat; przed wyjątkowo ostrą zimą trzeba je nieco ochronić, ale z mniejszym mrozem radzą sobie doskonale. Wrzośce natomiast to sezonowe, ciepłolubne rośliny, którym zimno nie służy. Dwie różne pory kwitnienia sprawiają, że sadząc obok siebie obie rośliny, praktycznie przez cały sezon możemy się cieszyć ich urodą.
Marzec to właściwy czas na zakup i wysiew nasion niecierpka. Polecam niecierpka walerianę. Jest to odmiana łatwa w uprawie. Roślina pochodzi z Afryki i Azji. Nasiona niecierpka siejemy do pojemników, obficie podlewamy i przykrywamy folią, żeby zapewnić stałą temperaturę i wywołać efekt parowania. Po mniej więcej 3 tygodniach, kiedy pojawią się pierwsze listki, pikujemy. Po jakimś czasie podrośnięte już sadzonki sadzimy pojedynczo do doniczek. I żeby spowodować rozrastanie się rośliny na boki, możemy uszczykiwać boczne pędy. Wówczas na roślinie pojawi się więcej kwiatów.
Zrób sobie dzisiaj „rachunek sumienia” z dostrzegania nieskończonego majestatu Boga, który objawiał się w ostatnich godzinach/dniach w tobie i w ludziach obok ciebie. Ale nie po to, by się „zdołować” tym, jak często zdarza ci się go przeoczyć; lecz po to, by się nim – choćby i po fakcie – ucieszyć i zachwycić.
Biblia wielokrotnie opiewa majestat Boga. Majestat, czyli dostojeństwo, powagę, potęgę, okazałość, splendor, moc, chwałę i tak dalej. W litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa wołamy: Serce Jezusa, nieskończonego majestatu… Ponieważ zwykliśmy (całkowicie słusznie) myśleć i mówić o Zbawicielu w samych superlatywach, to wezwanie to nie robi na nas większego wrażenia, nie zdumiewa nas i nie zastanawia. Ot, jeszcze jeden, jak najbardziej „zasłużony” modlitewny „komplement” wobec Pana Jezusa. Tymczasem warto poświęcić mu chwilę i odrobinę więcej uwagi.
– Jako Kościół mamy być narzędziem jedności całego rodzaju ludzkiego. (…) Świat nie uwierzy, dokąd nie będziemy jedno. I świat ma prawo nie wierzyć, dokąd chrześcijanie nie są jedno – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie centralnej procesji Bożego Ciała, która z Wawelu przeszła na Rynek Główny.
Przy pierwszym ołtarzu usytuowanym przy kościele św. Idziego homilię wygłosił bp Robert Chrząszcz. Komentując fragment Ewangelii św. Mateusza, zwrócił uwagę na cztery imperatywy Chrystusa. Pierwszy brzmi: „idźcie”. – Wiara zawsze jest związana z drogą. Chrześcijaństwo nie polega na siedzeniu w miejscu. Nie jest zamknięciem Boga w murach świątyni. Jezus posyła swoich uczniów do miasta, pomiędzy ludzi, w zwyczajność i ich codzienność – mówił krakowski biskup pomocniczy, zaznaczając, że to właśnie dzieje się w Boże Ciało, kiedy „Bóg wychodzi do ludzi”. – Chrystus nie chce zostać zamknięty w tabernakulum – idzie pomiędzy nasze domy, nasze problemy, nasze życie. Idzie tam, gdzie człowiek żyje, pracuje, cierpi i kocha – dodawał, zauważając, że to wezwanie Jezusa domaga się też konkretnej odpowiedzi od człowieka – gotowości do drogi, która wyraża się rozwojem i dojrzewaniem wiary, która potrafi zbliżać innych do Boga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.