Reklama

Wiara

Jak być maryjnym?

O pobożności maryjnej, tej fałszywej i autentycznej, o prywatnych objawieniach maryjnych z ks. dr. Kamilem Zadrożnym, mariologiem, rozmawia ks. Jarosław Grabowski.

Niedziela Ogólnopolska 41/2025, str. 14-15

[ TEMATY ]

wiara

rozmowa

Maryja

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Jarosław Grabowski: Kim dla Ciebie jest Maryja?

Ks. Kamil Zadrożny: Odpowiem wprost: jest Matką i Towarzyszką drogi – tej drogi, którą jako człowiek wierzący kroczę od chrztu św. przez kolejne sakramenty. Maryja jest Tą, która towarzyszy mi zarówno we wszystkich najważniejszych etapach mojego życia, jak i w codzienności, tej zwykłej...

Czy to wiara kształtuje pobożność maryjną, czy odwrotnie – ta pobożność ma wpływ na naszą wiarę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Myślę, że to jest taka uzupełniająca się relacja wiary i pobożności. Często wychodzimy od pobożności i od praktyk. Te praktyki prowadzą nas do zadawania pytań o wiarę, o to, kto jest w centrum: Chrystus czy Maryja? Później ta wiara rozświetla moją pobożność. Jest światłem do tego, żeby moje praktykowanie pobożności maryjnej było powiązane z wiarą. Żeby było autentyczne.

Niektórzy twierdzą, że Polacy przesadzają z kultem maryjnym...

Pobożność maryjną można porównać do rwącego potoku, który czasem się wylewa. Gdy to nastąpi, trzeba ten potok różnorodności i wielości praktyk wtłoczyć z powrotem w „koryto” nauczania Kościoła, czyli uregulować je. To nie tak, że trzeba coś wyeliminować – w niektórych przypadkach wystarczy jedynie skorygować pewne postawy, pewne tytuły maryjne...

Reklama

Chodzi o wypaczoną pobożność maryjną?

Mam na myśli taką pobożność, która koncentruje się wyłącznie na tym, co zewnętrzne, która nie prowadzi do pogłębienia życia duchowego. Często zatrzymujemy się bowiem tylko na praktykach, na odmówieniu np. Nowenny Pompejańskiej. I po tych kilkudziesięciu dniach wymagamy, żeby coś się zmieniło. Taka postawa oznacza traktowanie pobożności maryjnej w sposób magiczny.

Ktoś np. powie: „trzy razy obeszłam na kolanach obraz Matki Bożej w kaplicy na Jasnej Górze, a Ona i tak mnie nie wysłuchała”...

A ktoś inny może nie przyjść do kaplicy ani razu i Matka Boża go wysłucha! Działanie Boga nie zależy od tego, ile razy wykonam jakąś praktykę – zależy od otwarcia serca.

Ilość nie ma znaczenia? A co z praktyką modlitwy różańcowej? Przecież Różaniec to nie jest jedno Zdrowaś Maryjo.

Reklama

Święty Jan Paweł II w Rosarium Virginis Mariae napisał, że odmawianie Różańca jest wejściem do szkoły Maryi. Papież zwrócił uwagę na to, żebyśmy odmawiając Różaniec, przesuwając te paciorki, uczyli się od Maryi Jezusa. Byśmy naśladowali Ją, czyli wchodzili do Jej szkoły. Oczywiście, Maryja nie ma alternatywnej drogi chrześcijańskiej. Nie ma łatwiejszej drogi, bo być człowiekiem maryjnym nie oznacza łatwiej i szybciej dostać się do nieba. Być maryjnym znaczy wziąć na serio i przyjąć całkowicie naukę Jezusa Chrystusa. Tak jak Maryja.

Są jednak ludzie, których Różaniec nuży i mimo chęci nie są w stanie go odmawiać.

Myślę, że każdy, kto chce praktykować pobożność maryjną albo już ją praktykuje, znajdzie coś dla siebie. Może to być np. odmawianie Różańca czy Koronki do Siedmiu Boleści Matki Bożej, ale może to być również nawiedzanie sanktuariów maryjnych. To jest zawsze pewna droga odkrywania. A jeszcze co do Różańca – bywa, że ktoś, kto na początku zaczyna się nim modlić, odczuwa odmawianie go jako nużące, z czasem jednak wchodzi do tej szkoły Maryi i czuje się w niej dobrze.

Mówiliśmy o potrzebie uregulowania pewnych praktyk związanych z pobożnością maryjną. A jak to się ma do objawień prywatnych niezatwierdzonych przez Kościół? Czy są one wyrazem fałszywej pobożności maryjnej?

Byłbym bardzo ostrożny w jednoznacznym stwierdzeniu, czy to jest wyraz fałszywej pobożności maryjnej, czy nie. Dzisiaj, w porównaniu z ubiegłymi stuleciami, mamy łatwość w komunikowaniu takich objawień – dzięki internetowi, prasie, mediom społecznościowym. Ale rzeczywiście jest bardzo wiele takich pseudoobjawień.

Jak powinno się do nich odnieść?

Reklama

Musimy trzymać się tego, co podaje Kościół – że to nie objawienia prywatne są najważniejsze, ale objawienie, które jest w Jezusie Chrystusie. A jeżeli pojawiają się jakieś fenomeny mistyczne, nadprzyrodzone, typu właśnie mariofanie (objawienia maryjne – przyp. red.), to trzeba wiedzieć, że one są jedynie komentarzem do objawienia, czyli niczego nie dodają do Ewangelii ani niczego w niej nie zmieniają.

Przyjmijmy jednak, że jakieś objawienie prywatne jest autentyczne. Ktoś, kto takiego objawienia nie miał, zapyta: dlaczego Matka Boża nie objawia się mnie?

Objawienia maryjne zawsze są darem dla konkretnej osoby albo dla wspólnoty. Najpierw dla niej, a później dla tych, którzy w jakiś sposób są w to wydarzenie włączeni. Chociażby w Lourdes: kiedy w 1858 r. Maryja ukazała się Bernadetcie, później nastąpiło wezwanie dla proboszcza, żeby na tym miejscu zbudował kaplicę, w której będzie sprawowana Eucharystia. Z punktu widzenia teologicznego Maryja wskazuje na chrystocentryczność tego wydarzenia.

Pojawia się również pytanie o to, dlaczego najczęściej objawia się właśnie Matka Boża.

To prawda, najczęściej objawia się Maryja, chociaż słyszeliśmy o objawieniach np. św. Ojca Pio, św. Michała Archanioła, św. Józefa. Dlaczego więc Maryja? Bo Ona jest najposłuszniejsza ze wszystkich stworzeń. Zawsze Bogu odpowiadała „tak”.

Bóg ufa Jej na sto procent...

To jest jedna z interpretacji, ale również potwierdzenie faktu, że Maryja w pełni uczestniczy w chwale nieba. Z duszą i ciałem. Jest Tą, która jest najbliżej Boga ze wszystkich ludzi. My jeszcze na tę tajemnicę naszego zmartwychwstania oczekujemy, a Ona już tego doświadcza. Jest najbliżej Boga, najbliżej Trójcy. Żyje w Bogu.

Reklama

W Biblii Maryja niewiele mówi, inaczej jest w Medjugorie. Papież Franciszek w 2017 r. wyraził nawet swoją – jak podkreślił – osobistą opinię: „wolę Maryję, która jest naszą Matką, a nie Maryję, która jest szefową urzędu telegraficznego, która każdego dnia wysyła wiadomość o określonej porze”. Urząd Nauczycielski Kościoła ostatecznie nie wypowiedział się jeszcze na temat Medjugorie.

Jednym z zarzutów czy pytań, które się pojawiają odnośnie do orędzi Królowej Pokoju z Medjugorie, jest ta powtarzalność i jednotematyczność. Choć jest ich wiele, niezliczona liczba, zasadniczo przesłanie jest jedno: wezwanie do pokoju i modlitwy...

Medjugorie jest zatem typowym obrazem pobożności maryjnej. Jedziemy tam, bo tam się objawia Maryja, ale tam dokonują się też cuda...

Papież Franciszek powiedział, że Kościół jest szpitalem polowym. Myślę, że sanktuaria maryjne, również sanktuarium w Medjugorie, są więc takimi szpitalami polowym, których dzisiaj ludzie potrzebują w sensie duchowym. Bo są poranieni. Bo na różne sposoby grzech czy sytuacje życiowe ich poraniły i potrzebują duchowego uzdrowienia. I Medjugorie jest jednym z takich miejsc.

A Twoje ulubione sanktuarium maryjne, do którego chętnie wracasz?

Jasna Góra i Lourdes.

Jasna Góra, bo najbliżej?

Jasna Góra... bo urodziłem się 3 maja (śmiech).

Ks. Kamil Zadrożny - dyrektor Instytutu Wyższych Studiów Teologicznych i prefekt w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

2025-10-07 15:19

Ocena: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maryja wywyższona przez Boga (1)

Niedziela świdnicka 50/2016, str. 5

[ TEMATY ]

Maryja

kult

Bożena Sztajner/Niedziela

Adwentową drogą zmierzamy do kresu, do świątecznych dni, w których ponownie odkryjemy Boże miłosierdzie objawione nam w przyjściu Syna Bożego na ziemię. Dziś zastanowimy się nad wersetem: „Oto błogosławić Mnie będą wszystkie pokolenia” (Łk 1,48b). Maryja zapowiada swoją przyszłość. Oznajmia, że będzie błogosławiona przez pokolenia. Ta chwała Maryi jest konsekwencją umiłowania Jej przez Boga. Maryja stwierdziła, że Pan Bóg uczynił Jej wielkie rzeczy. Uwolnił ją od grzechu pierworodnego. Powołał na matkę Słowa Wcielonego. Po ziemskich życiu zabrał Ją do niebieskiej chwały. W tym wywyższeniu Maryja ma także swój udział, bowiem wspaniale odpowiedziała na Boże wezwanie. Potrafiła całkowicie poświęcić się Bogu. Wiernie wypełniała Jego wolę. Dlatego została pokochana przez Kościół, dlatego jest przez nas tak kochana. Po odejściu Jej Syna do nieba Maryja od początku żyła w Kościele. Prowadziła dalsze życie ziemskie przy boku św. Jana Apostoła, zgodnie z testamentem danym przez Chrystusa na krzyżu. Dzieje Apostolskie ukazują nam Ją modlącą się z pierwszymi uczniami Chrystusa. Jest to odnotowane w jednej z maryjnych prefacji: „Gdy Apostołowie oczekiwali obiecanego Ducha Świętego, łączyła swe błagania z prośbami uczniów Chrystusa i stała się wzorem modlącego się Kościoła”. Chwała Maryi rozszerzyła się na cały Kościół. Szczególnie zadomowiła się w Kościele polskim.
CZYTAJ DALEJ

Biskup San Marino: To państwo gościnne i pokojowe

2026-08-21 16:52

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

San Marino

@Vatican Media

Bazylika św. Maryna w San Marino

Bazylika św. Maryna w San Marino

Bp Domenico Beneventi, stojący na czele diecezji San Marino – Montefeltro, opisuje nastrój, w jakim ta mała republika oczekuje na wizytę pasterską Papieża Leona XIV, zaplanowaną na 22 sierpnia. Opowiada o jej starożytnych korzeniach chrześcijańskich, głębokim poczuciu wspólnoty oraz wysiłkach regionu na rzecz pojednania i aktywnej neutralności.

„W sercu Republiki świadectwo pokoju, które przemawia do świata” – to napis widniejący przy wejściu do państwa San Marino, gotowego na przyjęcie jutro, 22 sierpnia, Papieża Leona XIV. W środkowej części Apeninów, wśród łagodnych wzgórz, ulice są uroczyście udekorowane na przybycie Papieża. „Chcemy umocnić się w wierze” – powiedział Vatican News bp Beneventi. Hierarcha postrzega wizytę Papieża jako zachętę dla diecezji na drodze ku otwartości, wsparciu, pojednaniu i pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Szwecja: dwóch chłopców poważnie rannych po ataku w szkole napastnika z mieczem

2026-08-21 21:01

[ TEMATY ]

Szwecja

PAP/EPA/Fredrik Sandberg

Dwóch chłopców w wieku 12-17 lat zostało poważnie rannych w wyniku ataku uzbrojonego w miecz napastnika w szkole średniej Brinellskonal w Fagersta w środkowej Szwecji – podał region Vaestmanland. Według mediów podejrzanym o ten czyn jest 18-letni były uczeń.

Jak poinformowany w komunikacie władze regionu, stan obu poszkodowanych jest stabilny, jeden z nich jest operowany. Lekko ranna została jeszcze jedna osoba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję