Reklama

Polityka

Cios w Zielony Ład

Administracja Białego Domu domaga się od Komisji Europejskiej złagodzenia polityki klimatycznej. Na razie Bruksela jest nieugięta i nadal zamierza realizować szkodliwe dla gospodarki cele Zielonego Ładu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zielony Ład nie ma w ostatnich latach, a zwłaszcza miesiącach, zbyt łatwego „życia”. Po protestach rolniczych na cel wzięły go niemieckie motoryzacja oraz branże hutnicza i chemiczna, które wspólnie domagają się złagodzenia celów polityki klimatycznej. W ostatnich miesiącach do gry weszli także Amerykanie, którzy domagają się dostępu do europejskiego rynku bez całej masy zielonych regulacji jako części umowy handlowej.

Waszyngton stawia na rozwój gospodarczy bez zbytniego przejmowania się klimatem, bo administracja Białego Domu widzi, że cały świat rozwija się szybciej od USA, nie wspominając już o Europie. – Zarówno emigracja, jak i samobójcze idee energetyczne doprowadzą do upadku Europy Zachodniej, jeśli coś nie zostanie natychmiast zrobione. Wiele państw europejskich stoi na krawędzi zagłady gospodarczej z powodu zielonego planu energetycznego – powiedział w ONZ prezydent Donald Trump.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bruksela uległa

Reklama

Postawa Amerykanów względem europejskiej polityki klimatycznej od początku była bardzo kategoryczna. Sekretarz USA ds. energii Chris Wright podczas wizyty w Brukseli wprost odrzucił rygorystyczne podejście UE do regulacji klimatycznych, stwierdzając, że zagrożenie związane z globalnym ociepleniem jest „przesadzone”. Wezwał on kraje Europy do zaprzestania subsydiowania energii odnawialnej, ponieważ ma ona niewielki wpływ na emisje, a jest kosztowna dla przemysłu. Delegacja z USA oświadczyła, że nadzorowanie polityki klimatycznej przedsiębiorstw nie należy do ich zadań. Waszyngton zażądał od Brukseli zniesienia wymogu, by firmy spoza UE – w tym amerykańskie koncerny – przedstawiały strategie ograniczania emisji dwutlenku węgla oraz planów dostosowania działalności do postępujących zmian klimatu.

Początkowo Bruksela wysyłała sygnały, że nie ugnie się pod presją Waszyngtonu. Kilka dni później ustąpiła jednak presji ze strony USA, a nawet złagodziła przepisy dla europejskiego biznesu. Firmy nie będą karane, a jedynie będą proszone o podejmowanie „rozsądnych” wysiłków w celu dostosowania swoich modeli biznesowych do unijnego prawa klimatycznego i porozumienia paryskiego. – Wysłuchaliśmy przedsiębiorców z całej Europy i intensywnie współpracowaliśmy z interesariuszami i decydentami, aby podjąć ten bardzo potrzebny krok naprzód dla europejskich firm – pokazał Jörgen Warborn, główny negocjator Parlamentu Europejskiego ds. Zrównoważonego Rozwoju.

Zeroemisyjna stal

Europejska polityka klimatyczna miałaby więcej sensu, gdyby europejski biznes potrafił na niej zarabiać. Tak jednak nie jest, bo coraz więcej produktów sprowadzanych jest spoza UE, na zielonych technologiach i np. samochodach elektrycznych najlepiej zarabiają Chińczycy, a Europa się deindustrializuje. Dla przykładu – energia w UE jest od 4 do 5 razy droższa niż w Chinach i 3 razy droższa niż w USA. Przemysł hutniczy, chemiczny i motoryzacyjny przestaje być opłacalny w Europie.

Przykładem obłędnie drogiej polityki klimatycznej może być polska elektrownia wiatrowa Baltic Power. Stal na wiatraki pochodzi z belgijskiej huty w Charleroi i jest produkowana w 100% ze złomu w piecu elektrycznym czerpiącym energię wyłącznie z OZE. Stal z Belgii planowano przetransportować do Hiszpanii, gdzie byłaby przewalcowana z niskim śladem węglowym na blachy. Dopiero z Hiszpanii blachy miałyby trafić do Polski. A całość może być wyprodukowana w Hucie Częstochowa, tu jednak ani sama produkcja stali, ani przewalcowanie jej na blachy nie jest oparte na zeroemisyjnej energii z OZE.

W ostatnich tygodniach amerykańska Agencja Ochrony Środowiska ogłosiła, że zaprzestaje pomiarów emisji niektórych największych firm przemysłowych w USA, w tym elektrowni węglowych, hut stali i rafinerii. W tym kontekście Europa nadal może się upierać przy swojej polityce klimatycznej, ale ceną za to jest najmniej konkurencyjna gospodarka we współczesnym świecie.

2025-10-21 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzeczniczka "S" o proteście przeciwko Zielonemu Ładowi: jesteśmy zdeterminowani

Związek jest zdeterminowany, żeby doprowadzić do wycofania się Polski ze złych rozwiązań Zielonego Ładu – powiedziała PAP Barbara Michałowska z biura komunikacji NSZZ Solidarność. - Przygotowujemy się na dłuższą walkę - dodała.

"Protestujemy przeciwko unijnej polityce klimatycznej w obecnym kształcie, forsowanym przez unijne instytucje" – powiedziała PAP Barbara Michałowska z biura komunikacji NSZZ "Solidarność". Zdaniem ekspertów współpracujących z "Solidarnością" Zielony Ład będzie szkodliwy dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej, a w szczególności państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, bo te kraje zapłacą najwyższą cenę za zmiany.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina, że to nie koniec

2026-10-03 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję