Reklama

Z Kolonii Wileńskiej

Niedziela łowicka 30/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród kapłanów, którzy obchodzili w tym roku jubileusz 25-lecia święceń kapłańskich, znalazł się ks. dr Stanisław Banach, dziekan głowieński i proboszcz parafii św. Jakuba w Głownie. 4 czerwca w kościele parafialnym została odprawiona Msza św. dziękczynna, ale w obchody srebrnego jubileuszu wpisała się także pięknie wizyta w Głownie Zespołu Pieśni i Tańca "Strumyk" z Kolonii Wileńskiej.
Zespół przyjechał z Kolonii Wileńskiej, gdzie istnieje przy polskiej Szkole Podstawowej. Z mieszkańcami tej wsławionej przez Tadeusza Konwickiego dzielnicy Wilna, pracownikami i uczniami miejscowej polskiej szkoły, a zwłaszcza z ich poprzednim Księdzem Proboszczem, już od 15 lat przyjaźni się ks. dr Stanisław Banach.
Zespół i chór "Strumyk" wystąpił w kościele św. Jakuba w Głownie w niedzielę 8 czerwca, podczas Mszy św. dla dzieci o godz. 12.00. Po Eucharystii młodzi artyści wystąpili przed kościołem, gdzie zaprezentowali tańce ludowe.
Zanim jednak młodzież zaśpiewała i zatańczyła, kierownik muzyczny "Strumyka", Jadwiga Szlachtowicz, zgodziła się opowiedzieć Niedzieli Łowickiej o początkach i rozwoju Dziecięcego Zespołu Pieśni i Tańca. Szkoła Podstawowa, przy której powstał "Strumyk", liczy sobie - jak to na Litwie - dziesięć klas. Do zespołu przyjmowane są dzieci od II do X klasy, ale że dziesięcioklasiści mają w czerwcu tzw. "małą maturę", więc do Głowna przyjechać nie mogli, nad czym bardzo ubolewali.
Zespół powstał w 1989 r., wtedy zespół dał pierwszy koncert. Założono go na fali odrodzenia - jak może pamiętają Czytelnicy Niedzieli, w 1990 r. Litwa odzyskała niepodległość. Zespół powstał głównie dzięki Aleksandrowi Dawidowiczowi - to on ufundował pierwsze stroje. Do "Strumyka" należy około 100 uczniów, łącznie stanowiących 2/3 wszystkich uczniów klas polskich. Uczniowie klas rosyjskich do zespołu się nie zapisują, choć jest to tzw. drugi pion szkoły.
Na początku "Strumyk" tylko tańczył. Jego kierowniczką była Alicja Korwel. W 1990 r. choreografem została Lidia Wojtkiewicz, a Jadwiga Szlachtowicz - kierownikiem muzycznym i dzieci zaczęły śpiewać. Od 1995 r. zespół ma również swojego chórmistrza: Irenę Szejbak. Od 1996 r. na akordeonie i skrzypcach gra z zespołem Henryk Krzysztof Szturo, od 2000 r. występuje również jego syn. Zresztą w zespole śpiewają i tańczą również synowie i córki pozostałych nauczycieli i opiekunów zespołu, ale nie mogą bynajmniej liczyć na żadną taryfę ulgową!
W repertuarze zespołu "Strumyk" znajdują się pieśni wileńskie i ludowe, a także religijne, bo zespół często koncertuje w kościołach. Zespół utrzymuje się i ze środków własnych uczniów i ich rodziców oraz nauczycieli. Stroje są co najwyżej stylizowane na stroje regionalne, bo szyje się je z wszelkich tkanin, które uda się pozyskać. Sporo haftów i ubrań powstaje na zajęciach robót ręcznych. Zresztą Wileńszczyzna to zawsze był biedny region, co i w przeszłości przejawiało się w strojach.
W 1995 r., znowu dzięki Aleksandrowi Dawidowiczowi obchodzono 80-lecie szkoły w Kolonii Wileńskiej i zorganizowano zjazd byłych mieszkańców dzielnicy, w którym uczestniczyła młodzież ze "Strumyka". Więź szkoły z byłymi mieszkańcami do dziś jest bardzo silna, zwłaszcza wśród tych, którzy uczyli się na tajnych kompletach.
W ciągu 14 lat istnienia Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca "Strumyk" dał ponad 200 koncertów. Najważniejsze festiwale, w których brała udział młodzież z Kolonii Wileńskiej, to V Festiwal Kultury Kresowej w Mrągowie w 1999 r., Międzynarodowy Festiwal Krajów Nadbałtyckich w Elblągu w 2000 r. Co roku "Strumyk" uczestniczy w Festiwalu Pieśni znad Wilii, w tym roku odbywającym się po raz 10. Tym razem zespół wystąpił w największej sali Wilna, w Pałacu Sportu, gdzie w drugiej części wieczoru wystąpiło "Mazowsze".
Dzięki ścisłym kontaktom z choreografami z Polski zespół otrzymuje wiele zaproszeń. "Mamy też przyjaciół - podkreśla Jadwiga Szlachtowicz. - Często księża z Polski organizują nam wyjazdy. Ale naszym największym przyjacielem jest ks. Józef Podkoński z Woli Rasztowskiej". Dzięki występom w Polsce młodzież z Kolonii Wileńskiej mogła zwiedzić różne polskie miasta i miejscowości m.in. parafie: Warszawę, Kraków, Zakopane.
Tym razem "Strumyk" - w składzie około 30 uczniów, a także kadra - przyjechał do Polski 7 czerwca również na zaproszenie ks. Podkońskiego. A 8 czerwca przyjęli zaproszenie do Głowna, z okazji jubileuszu 25-lecia kapłaństwa ks. prał. Banacha. Z Głowna "Strumyk" wyjechać miał do Długołęki, aby uświetnić Dni Długołęki.
"Nie wiedzieliśmy, do którego ks. Stanisława jedziemy - wspomina ze śmiechem Jadwiga Szlachtowicz. - Dopiero jak wysiedliśmy z autokaru, to przekonaliśmy się, że tego księdza to my bardzo dobrze znamy! Bardzo często odprawiał Msze św. w kościele Chrystusa Króla w Kolonii Wileńskiej za czasów poprzedniego proboszcza, ks. Aleksego Koncziusa. W kazaniach nawiązywał do byłych mieszkańców Kolonii Wileńskiej. Więc choć tyle nas dzieli, to czujemy się jak u siebie!".
W Głownie dziewczęta ze "Strumyka" zaśpiewały najpierw podczas południowej Mszy św. w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Po Mszy św. wykonały jeszcze znaną pieśń Wileńszczyzny drogi kraj, co zostało przyjęte ze wzruszeniem i oklaskami.
Po Eucharystii młodzież i wierni "przeprowadzili" się na dziedziniec przykościelny, gdzie pod wielką topolą przyszedł czas na śpiewy i tańce - nie tylko litewskie i wileńskie, ale również z różnych regionów Polski, bo i takie są w repertuarze "Strumyka".
Animująca całą imprezę Jadwiga Szlachtowicz podkreśliła, że przyjazd dzieci do Polski jest dla nich nagrodą za to, że od lat solidnie uczestniczą w próbach. "Pobyt tutaj jest dla nas lekcją geografii, historii, polskiego" - powiedziała.
Chyba największe zainteresowanie wzbudziły u widzów i słuchaczy tańce i piosenki Polaków z Wileńszczyzny: polka wileńska, kadryl, walc wileński z palmami (tańczony "na Kaziuki" - czyli z okazji uroczystości ku czci patrona Litwy i młodzieży, św. Kazimierza). Na festynie kaziukowym można także nabyć kolorowe piernikowe serca, a z nimi tańczy się specjalną polkę z piernikami.
Choć to Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca "Strumyk" był gościem w Głownie, to jednak goście przygotowali gościniec dla gospodarzy. Wszyscy obecni na występie kapłani otrzymali kwiaty i wybór ciemnego litewskiego pieczywa - pieczonego na tatarakowych liściach! Szczególnie obdarowani zostali dwaj Księża Jubilaci: ks. kan. Julian Kuciński, świętujący w tym roku 50-lecie kapłaństwa i ks. dziekan Banach. A dla oglądającej występy dzieciarni Goście przywieźli litewskie słodycze, których nie zabrakło także dla starszych.
Występ "Strumyka" w Głownie zostawił po sobie sporo wzruszenie, sympatię i życzliwe wspomnienie, a także tęsknotę, żeby może samemu odwiedzić "Wileńszczyzny drogi kraj"...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

SKŚ przypomina: deklaracji udziału w religii nie trzeba składać co roku

2026-09-16 20:39

[ TEMATY ]

katecheza

religia

Adobe Stock

Coroczne zbieranie od rodziców i pełnoletnich uczniów nowych deklaracji dotyczących udziału w lekcjach religii nie wynika z obowiązujących przepisów. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich apeluje do szkół o respektowanie zasad organizowania nauki religii i niewprowadzanie rodziców oraz uczniów w błąd.

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego pojawiają się sygnały o szkołach, które ponownie zbierają od wszystkich rodziców lub pełnoletnich uczniów deklaracje dotyczące uczestnictwa w lekcjach religii.
CZYTAJ DALEJ

Boże miłosierdzie jest większe od naszych grzechów

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 7, 36-50. <- KLIKNIJ

Czwartek, 17 września. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa albo wspomnienie św. Hildegardy z Bingen, dziewicy i doktora Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję