We wspomnieniach tych, którzy ją poznali, zapisała się jako osoba wyjątkowa i charyzmatyczna.
– Marysię poznałam w 1956 r., kiedy szukałam drogi mojego powołania. Spotkanie było cudowne. Poznałam człowieka, w którym było ogromne pragnienie służby Bogu przez Maryję. Była człowiekiem całkowicie oddanym Bogu i to potrafiła z wielką mocą zaszczepić we mnie. Po dwóch tygodniach po rozmowie zgłosiłam się do instytutu – wspomina w rozmowie z „Niedzielą” Krystyna Szajer, członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, która przez wiele lat pracowała w sekretariacie Prymasa Tysiąclecia przy ul. Miodowej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Maria Okońska odznaczała się także głęboką duchowością i żarliwą modlitwą.
– Jak zaczynała się modlić, to wpadała w pewien rodzaj kontemplacji, zapominała o świecie. Potrafiło to trwać godzinami. Modliła się głośno, ale i indywidualnie w sercu. Miała „wewnętrzne ucho”, które słyszało, czego Matka Boża pragnie, o co prosi – opowiada Iwona Czarcińska, członkini Instytutu.
Pamięta, że Okońska miała też niesamowity dar opowiadania. – Przez lata wiele historii słyszałam któryś raz. Ale za każdym razem miałam ochotę słuchać od nowa, ponieważ Marysia tak pięknie i plastycznie opowiadała, cała w tym była. We wszystkim, co robiła, była zaangażowana całkowicie – podkreśla p. Iwona.
Reklama
Maria Okońska urodziła się 16 grudnia 1920 r. w Warszawie. Jej ojciec zginął jako ochotnik w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. W okresie okupacji studiowała polonistykę oraz psychologię i pedagogikę. Studia łączyła z działalnością apostolską wśród dziewcząt. Jej pragnieniem było stworzenie ośrodka wychowawczego dla młodzieży żeńskiej „Miasto Dziewcząt”. Pociągnęła za sobą grupkę siedmiu koleżanek, które zdecydowały się poświęcić życie dla tej sprawy. Był to początek tzw. Ósemki – przyszłego instytutu świeckiego, który istnieje obecnie jako Instytut Prymasa Wyszyńskiego.
W 1942 r. Okońska spotkała się z ukrywającym się w Laskach ks. Stefanem Wyszyńskim, który zgodził się być kierownikiem duchowym Ósemki. Była uczestniczką Powstania Warszawskiego ps. Emmanuela.
W czasie uwięzienia kard. Wyszyńskiego w 1954 r. została dobrowolnym „więźniem” Matki Bożej na Jasnej Górze. Odwiedzała później prymasa w Komańczy. Przekonała internowanego kard. Wyszyńskiego do napisania Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. 26 sierpnia 1956 r. jako jedyna była świadkiem składania ślubów przez prymasa.
Dzięki Okońskiej zachowały się tysiące kazań prymasa, które były spisywane z taśmy magnetofonowej, redagowane i autoryzowane później przez kard. Wyszyńskiego.
Dla Michaliny Jankowskiej, dyrektor Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Okońska była uosobieniem Kościoła.
– Urodziłam i wychowałam się w Choszczówce; jako dziecko chodziłam tu do kaplicy i za każdym razem, gdy Marysia wyjeżdżała do Rzymu do św. Jana Pawła II, mówiła: „Kochani, jadę do Ojca Świętego i pozdrowię go od was”. A jak wracała, to przekazywała nam papieskie pozdrowienia i opowiadała, jak było. Była całkowicie oddana Bogu i Kościołowi – wspomina p. Michalina. Osobom, z którymi się spotykała, mówiła często: „Bądźcie święci! Bo tylko to ma sens”.
15 grudnia w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej odbędzie się spotkanie poświęcone Marii Okońskiej połączone z prezentacją najnowszego, trzeciego tomu jej wspomnień. Początek o godz. 17.30.
