Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

120 lat troski o edukację

Są rocznice, które obchodzimy z przyzwyczajenia i takie, które obchodzimy z wdzięcznością. 120-lecie Związku Nauczycielstwa Polskiego należy bez wątpienia do tych drugich. Bo to nie tylko data w kalendarzu. To historia odwagi, historii pisanej kredą, ale także – nieraz – krwią. Historia ludzi, którzy w najtrudniejszych czasach nie pozwolili, by zgasło światło polskiej szkoły.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 49/2025, str. I

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Hanna Pilarska

Wybitni pedagodzy uhonorowani nagrodami

Wybitni pedagodzy uhonorowani nagrodami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku XX wieku próżno było szukać Polski na mapach Europy. Ale – jak przypominano podczas biłgorajskich obchodów – „istniała w sercach Polaków i w tajnych szkołach”. To tam, w chłopskich izbach, na strychach, w przydomowych komórkach, rozbrzmiewał szept polskich liter. Nauczyciele z Biłgoraja i okolic tworzyli ówczesne „uniwersytety wolności” – 469 tajnych kompletów, o których wspominał wiceprezes Grzegorz Bryła. Uczyli nie tylko czytać i pisać. Uczyli odwagi. Uczyli wiary w odzyskanie niepodległości. Uczyli, że polskość to zadanie. Kiedy dziś mówimy o 79. szkołach, setce nauczycieli i tysiącach uczniów w 1919 r., łatwo zapomnieć, że ten dorobek wyrósł z determinacji ludzi, którym nie dano prawa do własnego języka. Oni jednak to prawo sobie przywrócili – z odwagą, o której my, żyjący w świecie wolności, często nie mamy pojęcia.

Dziś nie uczymy w konspiracji. Nie grozi nam więzienie za literę „ą” czy „ł”. A jednak – jak mówił podczas uroczystości prezes Tomasz Paczos – „musimy działać każdego dnia na rzecz polskiej edukacji”. Bo czasy, choć łatwiejsze, wcale nie są proste. Wciąż toczy się walka o godne warunki pracy, o szacunek wobec zawodu, o przyszłość młodych pedagogów. I trudno nie przyznać racji, gdy prezes dodaje, że dziś świętujemy, „ale od poniedziałku bierzemy się ostro do roboty”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Warto jednak zauważyć, że ZNP to nie tylko bieżące sprawy, nie tylko rozmowy o wynagrodzeniach czy reformach. To także ludzie, którzy całe swoje życie poświęcili edukacji. Jedną z nich jest Danuta Gęborys, aktywna w ZNP od 1961 r. – Co daje mi ten związek? Ja uważam, że związek nauczycielski daje bardzo wiele, gdyż dba o nauczycieli i rozwiązuje trudne problemy – mówiła. I w jej słowach słychać prostą prawdę: nauczyciel, nawet na emeryturze, nadal jest strażnikiem wspólnoty. Nadal buduje.

W biłgorajskich obchodach nie zabrakło też gestów solidarności – zamiast kwiatów proszono o datki na leczenie trójki dzieci z Biłgoraja. Może to symboliczne, ale bardzo wymowne: nauczyciele zawsze byli blisko potrzebujących. Od tajnych kompletów, przez okres odbudowy państwa, aż po dziś – zawsze wiedzieli, że odpowiedzialność za drugiego człowieka jest fundamentem zawodu. – ZNP to organizacja o wielkich tradycjach – podkreślał starosta Andrzej Szarlip. I miał rację. 120 lat to historia kilku pokoleń ludzi, którzy rozumieli, że edukacja jest kręgosłupem narodu. Że bez niej nie ma wolności. Że to m.in. dzięki nauczycielom Polska przetrwała, odrodziła się i nadal się rozwija.

Kiedy dziś patrzymy na scenę, na której występowały „Belferki”, dzieci z Księżpola czy młodzież z Fundacji „Potrzeba Spotkania”, widzimy ciągłość. Od tajnych kompletów po współczesne szkoły. Od kredy po pracownie multimedialne. Od walki o polskość po troskę o jakość nauczania. I w tym wszystkim niezmienne pozostaje jedno: nauczyciel to ktoś, kto dotyka przyszłości. 120 lat ZNP to historia ludzi, którzy tę przyszłość współtworzą. Cicho, cierpliwie, z oddaniem. Bez nich nie byłoby ani polskiej szkoły, ani niepodległej Ojczyzny. A my dzisiaj – w Biłgoraju i w całej Polsce – możemy tylko powtarzać słowa wdzięczności. Bo jeśli istnieje powołanie większe niż uczenie, to tym powołaniem jest uczenie w imię Polski. I za to właśnie dziękujemy.

2025-12-02 18:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pamięci Niezłomnych

Niedziela zamojsko-lubaczowska 12/2021, str. IV

[ TEMATY ]

wystawa

żołnierze niezłomni

Biłgoraj

Joanna Ferens

Otwarcie wystawy w Muzeum Ziemi Biłgorajskiej

Otwarcie wystawy w Muzeum Ziemi Biłgorajskiej

Społeczność Biłgoraja upamiętniła Żołnierzy Wyklętych. Ze względu na pandemię uroczystości miały skromniejszy charakter niż w latach ubiegłych.

Uroczystości powiatowe zorganizowane przez starostę biłgorajskiego rozpoczęły się od otwarcia wystawy w Muzeum Ziemi Biłgorajskiej, pochodzącej ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej pt. Czas Niezłomnych. Polskie podziemie niepodległościowe 1944-56. – Ekspozycja pokazuje działalność podziemia niepodległościowego w Polsce w latach 1944-56, ponadto przedstawia wybrane oddziały partyzanckie, poszczególnych dowódców oraz zwykłych żołnierzy, biorących udział w podziemiu niepodległościowym, represje, jakie były stosowane wobec nich oraz sposoby upamiętnienia Żołnierzy Niezłomnych w wolnej Polsce. Na wystawę składa się 21 plansz z archiwalnymi zdjęciami, głównie z zasobów Instytutu Pamięci Narodowej. Ekspozycję uzupełniają egzemplarze broni, używanej przez partyzantkę ze zbiorów muzeum – wyjaśniał dyrektor muzeum Marek Majewski.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Józef od Krzyża - „brat stu łat”

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.org

Św. Jan Józef od Krzyża

Św. Jan Józef od Krzyża

Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.

Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję