Zapach pierników, gorącej czekolady i oscypków. Kolorowe bombki i ozdoby choinkowe, własnoręcznie wykonane zabawki i biżuteria, zielone stroiki i płomyki świec. Świąteczne warsztaty, konkursy i kwesty na cele dobroczynne. A wszystko to z dźwiękami adwentowymi i kolędowymi w tle. Tak jarmarki wyglądają dziś. Skąd się wziął na nie pomysł i jak wyglądały przed wiekami?
Jarmarki adwentowe
Nazywane również bożonarodzeniowymi (funkcjonują obie nazwy, choć ta ostatnia zdecydowanie przeważa), korzeniami sięgają XV wieku. Najpierw w Austrii – w Wiedniu, a potem w Niemczech zaczęto organizować jarmarki, których popularność rozprzestrzeniła się na inne europejskie kraje. Również na Polskę. Miały wówczas pomóc mieszkańcom miast w zakupie... mięsa, w przygotowaniu zimowych i świątecznych zapasów czy później wełny oraz produktów rzemieślniczych. Następnie stawały się miejscem spotkań, koncertów, zabawy, działań charytatywnych. Na XIX-wiecznych jarmarkach mieszczanie oprócz żywności kupowali ozdoby i świece. Jarmarki łączyły handel z działalnością społeczną. W obecnej formie zaistniały pod koniec ubiegłego wieku, po transformacji ustrojowej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po współczesność
Reklama
Jednym z pierwszych polskich miast, które powróciło do tradycji organizowania tych swoistych przedświątecznych targów, był Kraków. Za nim z biegiem czasu podążyły kolejne. Dziś można je spotkać w niemal każdym mieście i większym miasteczku. Co istotne, każdy z nich jest zwykle osadzony w lokalnej tradycji, a tożsamość nadają mu mieszkańcy konkretnego regionu. Wiele z tych polskich znajduje się w czołówce najpiękniejszych jarmarków Europy, przyciągają więc turystów i z naszego kraju, i z zagranicy.
Dziś, trwające zwykle do świąt Bożego Narodzenia lub Trzech Króli, zachwycają różnorodnością i klimatem. Te najpopularniejsze i największe odbywają się w Krakowie, Warszawie, we Wrocławiu, w Poznaniu i Gdańsku. Od nadmorskiej bryzy, przez wielkopolskie smaki po małopolską tradycję cieszą bajkowymi iluminacjami, nietuzinkowymi atrakcjami i regionalnymi produktami.
Przez Polskę
Małopolska z Krakowem to nigdzie indziej niespotykane rękodzieło artystyczne, szopki czy lokalne wędliny. Gości wystawców również z Ukrainy, Litwy, Słowacji czy Węgier. Ten jarmark to nie tylko zakupy i degustacja smakołyków, ale i liczne imprezy, a wśród nich Konkurs Szopek Krakowskich, Korowód Kolędniczy czy Obrzęd Dziadów Polskich.
Na malowniczych uliczkach Gdańska, który zdobył tytuł Najlepszego Jarmarku Bożonarodzeniowego w Europie, można posmakować tradycyjnych pierogów i regionalnych przysmaków Pomorza, w bajkowych zakamarkach obejrzeć przedstawienie pod zimową chmurką czy zacieśnić rodzinne więzi w grach i animacjach przygotowanych dla całych rodzin.
Kameralne kino plenerowe, 14-metrowa choinko-karuzela, Domek św. Mikołaja i największy w Polsce diabelski młyn to z kolei atrakcje, które czekają na odwiedzających jarmark w stolicy. W tym roku zadebiutował pod Pałacem Kultury i Nauki.
Reklama
Międzynarodowe Targi i wybrane place stolicy Wielkopolski zamieniają się w świąteczne miasteczka pod nazwą Betlejem Poznańskie. A tam: koncerty, warsztaty artystyczne, rodzinne animacje i spotkania ze św. Mikołajem. I do tego Poznań Ice Festival, czyli konkurs na rzeźby z lodu.
Odwiedzający wrocławski Rynek i jego okolice będą mogli z kolei spotkać krasnala Prezentusia, który, według legendy, po trzykrotnym dotknięciu jego czapeczki spełnia wszystkie życzenia... Dzieci znajdą coś dla siebie w Bajkowym Lasku, a zdjęcia będzie można zrobić w klimatycznych „fotodomkach”.
* * *
Niech adwentowe jarmarki obudzą w nas dziecięcą radość oczekiwania na Boże Narodzenie i pozwolą na pełne uroku i pokoju obchody najbardziej rodzinnych świąt.
