Uroczystej Eucharystii przewodniczył bp Marek Mendyk, który dokonał konsekracji ołtarza w asyście obecnego proboszcza, ks. kan. Wojciecha Draba oraz byłych proboszczów: ks. kan. Władysława Terpiłowskiego i ks. prał. Ludwika Hawrylewicza.
Słowo wdzięczności
Na początku liturgii ks. Drab wyraził wdzięczność za obecność wiernych i duchowieństwa, podkreślając, że to świątynia zbudowana z wiary ludzi, którzy 155 lat temu pragnęli mieć tu swoje miejsce modlitwy. – Cieszymy się, że mamy kościół, w którym trwa nieustannie obecność Pana Jezusa. Tu możemy Go zawsze spotkać – na wyciągnięcie ręki w Najświętszym Sakramencie – przypomniał, witając biskupa. – Biskup Marek chciał być dokładnie tego dnia, gdy przypada rocznica konsekracji. Dziękujemy za tę życzliwość i pragnienie bycia z nami – dodał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W homilii bp Mendyk zwrócił uwagę, że jubileusz kościoła wpisuje się w początek Adwentu, czasu czuwania, odnowy i wdzięczności za wiarę kolejnych pokoleń. – Powracamy co roku do tych samych prawd wiary, ale zawsze na innym etapie życia. To dzisiaj otrzymuję radosną nowinę, że Chrystus przychodzi, aby mnie zbawić – podkreślił. Zachęcał wiernych, aby przeżywali Adwent w radości człowieka wolnego, który dzięki Chrystusowi został wyzwolony od grzechu. Wskazał również, że ołtarz, serce świątyni, jest miejscem szczególnej bliskości Boga. – Ołtarz jest stołem świątecznym dla tych, których Chrystus zaprasza na ucztę. Pomyślmy sobie, że każdy z nas jest zaproszony na ucztę, którą wyprawia sam Jezus. Nie ma wykluczonych, nie ma uprzywilejowanych. To jest stół świąteczny dla tych, których Chrystus zaprasza.
Biskup przypomniał także duchową symbolikę konsekracji ołtarza. – Gdybyśmy rozumieli cud, który dokonuje się na ołtarzu, chcielibyśmy być jak najbliżej, by dotknąć tej tajemnicy – zaznaczył, dziękując wszystkim za trud renowacji świątyni, zwłaszcza ks. Terpiłowskiemu, który rozpoczął dzieło odnowy.
Dar talentów
Jednym z filarów prac był pan Adrian Ziątek, organista i konserwator sztuki, który przez wiele miesięcy własnymi rękami rekonstruował polichromię. W rozmowie z Niedzielą Świdnicką podkreślił, że to dzieło było ofiarą z serca. – Wszystkie prace wykonywałem na chwałę Pana. Każdy ma talenty od Boga, naturalne jest, by coś z siebie oddać – powiedział. Rekonstrukcja wymagała odwagi, precyzji i pracy na dużej wysokości. – Największym wyzwaniem były rusztowania. Dzięki firmie Piotra Kopra mogłem bezpiecznie dotrzeć nawet w trudno dostępne miejsca – wspominał. Odtworzone malowidła łączą oryginalne elementy z nowymi wzorami neogotyckimi. – Polichromia ma wskazywać na niebiański wymiar liturgii – zaznaczył.
Wszystkie prace, w tym nowy ołtarz, powstały wyłącznie dzięki ofiarności parafian. – To wspólnotowe dzieło – nie było żadnych dotacji. Ludzie chcą, by kościół żył i piękniał – zaznaczył Ziątek, dodając, że piękno architektury powinno iść w parze z żywym duszpasterstwem.
Dar talentów
Nie zabrakło także emerytowanych górników, którzy od pokoleń współtworzą tożsamość Starego Zdroju. Ich obecność w galowych mundurach, z feretronami i górniczymi insygniami, nadała uroczystości wyjątkowego, lokalnego charakteru. – Ta liturgia była czymś niezwykłym. Widać było ogromne zaangażowanie parafian. Każdy wiedział, że uczestniczy w historycznym momencie. A dzięki ks. kan. Tomaszowi Gwizdkowi, katedralnemu ceremoniarzowi, który przygotował asystę i przebieg liturgii, wszystko odbyło się z wielką godnością i pięknem – powiedział Jerzy, jeden z uczestników. Liturgię ubogacił także śpiew chóru Archikatedry Wrocławskiej, nadając uroczystości szczególnej podniosłości i piękna.
Uroczystość jubileuszowa stała się więc nie tylko wspomnieniem historii, ale także świadectwem żywej wiary współczesnej wspólnoty. – Niech Bóg będzie uwielbiony. Niech z tego ołtarza wypływa życie, które odnawia serca – podsumował bp Mendyk.
