Reklama

Homilie

HOMILIA

Nie bój się, zaufaj!

Niedziela Ogólnopolska 51/2025, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To wydarzenie może poruszyć każdego. Historia odległa w czasie, lecz jakże bliska sercu człowieka. Absolutnie niebanalna, ale z życia wzięta. Józef, cieśla, to człowiek sprawiedliwy, jak podaje nam Ewangelia. Postępuje zgodnie z zasadami, jest uczciwy i prawdomówny, trzyma się ogólnie przyjętych zasad, norm i reguł, które stanowią prawo. Jednocześnie jest już po zaślubinach z Maryją. Wkrótce zamieszkają razem. Życie jednak nie zawsze układa się tak, jak byśmy tego chcieli. Ta wiadomość spada na niego niespodziewanie: jego małżonka jest brzemienna. To, co powinno być radością domu Józefa, staje się nagle przyczyną cierpienia. Nie on jest ojcem. Zna Maryję, kocha Ją, ale nie rozumie tej sprawy. Rozum mówi mu coś innego, a serce dyktuje coś innego. Trzeba wybrać, jakoś się odnaleźć w tej nowej, niekomfortowej sytuacji. Józef ma dylemat. Co zrobić? Postanawia odejść – po cichu, bez rozgłosu, tak, by to ukryć, a przy tym nie skrzywdzić Maryi. To uczciwe rozwiązanie, nikogo nie krzywdzi. Takie jakby salomonowe rozwiązanie na dziś: nic dodać, nic ująć. Sprawiedliwie, pobożnie i po kryjomu.

Reklama

To obraz życia każdego człowieka. Przychodzi taka noc i nagle, niespodziewanie jakaś troska wkrada się w ludzkie serce. I wtedy człowiek zderza się z myślami. Gdy się nie układa, gdy wszystko idzie nie po naszej myśli, gdy legły w gruzach wszystkie nasze plany, gdy zawodzą nas ci, których kochamy. To boli najbardziej. Trudno zebrać myśli, a jeszcze trudniej podjąć sensowną decyzję. Nie jest łatwo, gdy chce się zrozumieć coś, co wykracza poza ludzki rozum. I właśnie w takiej nocy serca przychodzi Bóg z odpowiedzią: „Nie bój się”. Czy Józef właśnie tego oczekiwał? Trzeba być wewnętrznie otwartym, by usłyszeć głos Boga. Trzeba być wewnętrznie wrażliwym, by móc przyjąć – pomimo ciemnej nocy duszy – słowa posłańca, słowa, które niosą nadzieję.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rozwiązanie w życiu jest zawsze, ale nie po ludzkiej myśli. Myśl jest prawdziwa, gdy jest Boża. Dlatego to zdanie: „Nie lękaj się”, jest też światłem w ciemności serca. Te słowa dają nadzieję, bo zapewniają mnie, że nie jestem sam ze swoją sprawą, swoim problemem, z chorobą, cierpieniem, śmiercią bliskiej osoby. Moja sprawa może być sprawą Boga. I to mnie pociesza, daje mi wewnętrzny pokój. W mój dramat codziennego życia wchodzi Bóg ze swoją obecnością, z rozwiązaniem. Przychodzi po cichu, tak jak dzieją się rzeczy Boże. W ciszy, w nocy, we śnie, na modlitwie, w drugim człowieku, który jest Jego posłańcem. I mówi: „Nie bój się wziąć”. Zaufaj Mi, a ja cię poprowadzę.

Potrzeba odwagi wiary, odrobiny pokory, aby przyjąć. To nie jest komfortowa sytuacja, zwłaszcza gdy nie rozumie się do końca Bożego planu. Gdy kłóci się to z moim własnym pomysłem na dalsze życie. Czy można odrzucić ofertę Boga? Człowiek jest wolny, może ją odrzucić, może jej nie przyjąć, może własne życie układać po swojemu. Ale czy to jest najlepszy plan, kiedy nie wiem, co dalej, co się wydarzy, co mnie spotka w życiu? Powiadają, że człowiek jest kowalem własnego losu. Każdym dniem życia wykuwa własną wieczność. Można samemu to robić, ale można postępować według planu Bożego. Potrzeba zaufania, duchowego wzroku, by przyjąć Boga – by przyjąć Jego plan, by pójść za Jego wskazaniem. Pójść dalej pomimo lęku, niepewności, wahania, bez znajomości jutra.

Czy Józef mógłby kiedykolwiek przypuszczać, że do jego domu wejdzie sam Bóg i znajdzie w nim schronienie? Właśnie o to w tym wszystkim chodzi, by zrobić w swoim sercu miejsce dla Boga, przygotować je, mimo że rozum będzie nam mówił: jeszcze nie teraz, jeszcze nie w tej chwili. Czy w te święta Bóg znajdzie dom w nas samych, czy na nowo się narodzi?

2025-12-15 13:00

Oceń: +73 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezusowi bardziej zależy na każdym człowieku niż komukolwiek z ludzi

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 1, 47-51.

Piątek, 29 września. Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, święto
CZYTAJ DALEJ

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Na Lubelszczyźnie znów zawyły syreny alarmowe. Były zgłoszenia o wybuchach

W sześciu powiatach na terenie Lubelszczyzny zawyły syreny alarmowe w związku z zagrożeniem atakiem z powietrza – poinformował w niedzielę Lubelski Urząd Wojewódzki. Służby weryfikują zgłoszenia o potencjalnych hukach.

Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził PAP, że w związku z zagrożeniami uderzenia z powietrza alert RCB został wysłany do sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego. W tych powiatach zostały uruchomione syreny alarmowe.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję