Na tle okołoświątecznych premier, mądrzejszych i głupszych, ten film wyróżnia się pozytywnie. Do starego domu wprowadzają się myszy. Wiedzą, że myszy i ludzie pod jednym dachem to kiepskie połączenie. Na szczęście są same, przynoszą i ubierają mysią choinkę, zapalają światełka; jest słodko jak w świątecznej reklamie. Ale nadchodzi katastrofa, tsunami, trzęsienie ziemi... Przyjeżdżają ludzie. Myszy nie odpuszczą, zrobią sporo, żeby zniechęcić ludzi do takich pomysłów. Będzie się działo, dom stanie na głowie. Wiedząc, że dzień konfrontacji nadejdzie, trenowały na kotach. Warto zapamiętać: kto zadziera z myszami, ten dostanie po bani. Dosłownie. Ale, ale: może myszy nie chcą walczyć, może chcą tylko fajnych świąt? Czy jednak da się powstrzymać trwającą wojnę domową? Zrywanie boków dla całej (nie tylko mysiej) rodziny – gwarantowane. /j.k.
Antyaborcyjny film „Nieplanowane” to mocny przekaz w obronie poczętego życia. Ekranizacja wchodzi do polskich kin w listopadzie. Z pewnością poruszy wiele serc
Pokazuje prawdziwą historię kobiety, która przez 8 lat pracowała w jednej z klinik aborcyjnych. Dziś Abby Johnson działa w ruchu pro-life. W filmie śledzimy losy byłej dyrektorki placówki aborcyjnej, należącej do znanej korporacji Planned Parenthood, która wykonuje rocznie ponad 300 tys. aborcji. Jest to ok. jednej trzeciej wszystkich aborcji w USA (w ciągu roku przeprowadzanych jest tam milion takich zabiegów). Abby od czasów studiów pracowała w klinice. Szybko awansowała, stała się jej dyrektorką. Choć nigdy nie towarzyszyła aborcjom, z łatwością przychodziło jej namawianie do tego ciężarne kobiety. Sama zresztą dwukrotnie zdecydowała się na ten krok, by odebrać swoim dzieciom życie.
Kilkadziesiąt osób zginęło, a około stu zostało rannych, przeważnie ciężko, w noc sylwestrową wskutek pożaru, który wybuchł w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała w czwartek policja.
- Sądzimy, że zginęło kilkadziesiąt osób w barze La Constellation – powiedział dziennikarzom komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler.
- Noc sylwestrowa spotyka się z tajemnicą wiary. Świat mówi: „Nowy Rok, nowy start, nowe postanowienia”. A Kościół mówi: „ten sam start, to samo dziecko, ta sama miłość, ta sama wierność Boga”. Nie wszystko musi być nowe, by było zbawcze. Czasem wystarczy wrócić do tego, co najważniejsze – mówił bp Robert Chrząszcz podczas Pasterki Noworocznej w Bazylice św. Franciszka z Asyżu w Krakowie.
Na początku o. Grzegorz Siwek OFMConv wyraził radość z obecności bp. Roberta Chrząszcza. – Cieszę się, że tak możemy rozpocząć Nowy Rok: z hymnem pochwalnym na ustach. Niech Bóg prowadzi nas ku zbawieniu w nowym roku – dodał. Biskup zauważył, że w pierwszych minutach 2026 r. zebrani chcą wyprosić łaski dla siebie, ale także dla całego miasta i diecezji. – Chcemy być przy Bogu wiedząc, że do Niego należy czas – zaznaczył.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.