Górnicze święto zainaugurowała uroczysta Eucharystia w kościele św. Józefa Opiekuna Rodzin pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Metropolitę powitali przedstawiciele górniczej społeczności oraz proboszcz parafii ks. Stefan Misa. Na Liturgii licznie stawili się górnicy i ich rodziny z prezesem „Bogdanki” Zbigniewem Stopą, emeryci wraz z byłym prezesem Stanisławem Stachowiczem, a także przedstawiciele władz samorządowych i państwowych oraz poczty sztandarowe kopalni, organizacji związkowych, spółek i zakładów kooperujących z LW „Bogdanka”. Przed końcowym błogosławieństwem ksiądz arcybiskup poświęcił witraż z wizerunkiem św. Barbary w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.
Reklama
W homilii abp Stanisław Budzik nawiązał do przypowieści o budowie domu na skale. – Jezusowi chodzi o budowanie gmachu ludzkiego życia na trwałych, prawdziwych wartościach. Nie chodzi tylko o fundamenty, ale o całe życie; o to, na czym opiera swoje decyzje, małżeństwo, rodzinę i wychowanie dzieci, pracę i przyszłość – powiedział metropolita. – Wy, górnicy, doskonale wiecie, co to znaczy solidna praca, solidna podstawa. Jeśli ktoś buduje byle jak, to jest to igranie z życiem, które może się na człowieku zemścić. Z codziennym życiem jest tak samo; kiedy przychodzi burza, choroba, kryzys, problemy finansowe, lęk o pracę, śmierć bliskiej osoby, wychodzi na jaw, na czym tak naprawdę zbudowany jest dom naszego życia. W tym świetle Kościół stawia przed oczy św. Barbarę, patronkę górników, kobietę, która cały „swój dom” oparła na Chrystusie, i dlatego zwycięsko przeszła godzinę próby – nauczał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Godziną próby i burzą abp Stanisław Budzik nazwał zmiany związane z ochroną środowiska i z transformacją energetyczną, które budzą niepokój o to, co będzie z pracą i życiem górniczych rodzin. – Kościół nie daje gotowych ekonomicznych rozwiązań, ale ma obowiązek mówić głośno, że człowiek pracy nie może być pozostawiony sam; że nie można mówić tylko o klimacie i energetyce, a zapominać o rodzinie, o ludziach, którzy całe życie ciężko pracowali pod ziemią. Transformacja ma być sprawiedliwa, a nie tylko szybka – podkreślił. Metropolita zaapelował o modlitwę o mądrość dla rządzących, sprawiedliwość dla ludzi pracy, jedność i solidarność oraz otwartość dla dobrych, choć czasem trudnych decyzji.
W mijającym roku obchodzimy 50. rocznicę powstania Lubelskiego Zagłębia Węglowego, nad którego zakładami wydobywczymi zbierają się czarne chmury europejskiego „zielonego ładu”, który może skutkować pozbawieniem miejsc pracy, środków utrzymania i ukształtowanych już form życia społecznego znacznej części Lubelszczyzny. Zagraża także całej sferze bytowej i tożsamości Śląska oraz wszystkich działów polskiej gospodarki.
