Inaugurując Rok Jubileuszowy papież Franciszek zapraszał do otwierania serc na nadzieję, która nie ma nic wspólnego z naiwnością, powierzchownością czy prostotą, lecz rodzi się z głębokiego spotkania z Jezusem. W bulli ogłaszającej jubileusz zwyczajny roku 2025 Spes Non Confundit papież wskazał, że jesteśmy zaproszeni do głębokiego i odpowiedzialnego świadectwa chrześcijańskiej nadziei, konkretnego stylu życia przemieniającego relacje i świat wokół nas, „aby wiara była radosna, miłość entuzjastyczna; aby każdy był w stanie podarować choćby tylko uśmiech, gest przyjaźni, braterskie spojrzenie, szczere wysłuchanie, bezinteresowną posługę, wiedząc, że w Duchu Jezusa może to stać się owocnym ziarnem nadziei dla tych, którzy je przyjmują”.
Depozyt słynnego soboru
W minionym roku 20 maja upłynęło 1700 lat od soboru powszechnego w Nicei. Ponad trzystu biskupów zwołanych przez cesarza Konstantyna uznało Symbol Wiary, który wyznajemy podczas niedzielnego zgromadzenia eucharystycznego. Na przełomie listopada i grudnia papież Leon XIV odbył podróż apostolską do Turcji i Libanu, przebiegającą pod hasłami: „Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest oraz Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój”, kontynuując zamiary Ojca Świętego Franciszka, który zamierzał przyjąć zaproszenie Bartłomieja I z Konstantynopola, by uczcić rocznicę Soboru Nicejskiego w Izniku, lecz zmarł w kwietniu 2025 r.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W nawiązaniu do wymowy tego ważnego wydarzenia, jakim był sobór w Nicei w 325 r., papież Leon XIV wskazał m.in. na odradzający się arianizm i wynikającą stąd potrzebę ponownego odkrycia w Chrystusie oblicza Boga Ojca, co stanowi jedno z wyzwań, które dziś stoją przed Kościołem. Arianizm był herezją, na którą reagował Sobór Nicejski. Dziś powraca ona ponownie we współczesnej kulturze, a czasami jest obecna wśród wierzących: „kiedy patrzymy na Jezusa z ludzkim podziwem, być może nawet z religijnym duchem, ale nie traktujemy Go naprawdę jako żywego i prawdziwego Boga, obecnego wśród nas. Jego boskość, panowanie nad historią, zostaje w pewien sposób przyćmione i ogranicza się do postrzegania Go jako wielkiej postaci historycznej, mądrego nauczyciela, proroka, który walczył o sprawiedliwość i nic więcej. Nicea przypomina nam: Chrystus Jezus nie jest postacią z przeszłości, jest Synem Bożym obecnym pośród nas, prowadzącym historię ku przyszłości, którą Bóg nam obiecał” – powiedział Ojciec Święty.
Wierzę w Boga?
Czy dziś wyznanie wiary w Boga rzeczywiście przeradza się tylko w wypowiadaną formułę? Co jesteśmy w stanie uczynić, jak ubogacić życie, by Credo stało się żywą szkołą wiary i miłości? Między innymi na te pytania w roku formacyjnym Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie, próbują sercem odpowiedzieć małżeństwa należące do tej wspólnoty podczas comiesięcznych spotkań. Od września do czerwca korzystać mogą z okazji do rewizji postaw wpływających na kształt ich małżeńskiej i rodzinnej codzienności, zanurzonej w relacji z Panem Bogiem. Jak głębokiej? To już zależy od nich samych. Od tego, z jaką otwartością serc nie tyle wypowiadać poczną: „Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi…” na „Oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen” kończąc, ile deklarację tę wprowadzać będą z miłością w życie – małżeńskie, rodzinne, społeczne. To zadanie nie tylko na rok. To praca na całe życie!
