Dopiero co zakończył się Adwent, zostawiamy więc na rok pieśni tego okresu. Sporo mieliśmy w tamtym czasie wezwań do czuwania, ale także próśb o darowanie – zapomnienie – win, przebaczenie, odnowienie ducha.
W okresie Bożego Narodzenia narracja się odwraca – sporo jest o radości i obecności. Wszak „Pan wielkiego majestatu niesie dziś całemu światu odkupienie win”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pozostańmy jednak przy zapominaniu. Zwróćmy uwagę na fragment pieśni Niebiosa, rosę spuście nam z góry:
O wstrzymaj, wstrzymaj Twoje zagniewanie
I grzechów naszych zapomnij już, Panie!
Konstrukcja zapomnij (czego?) grzechów, w tym wypadku jeszcze w odwróconej kolejności członów, wydaje się nieco archaiczna. Zgoła inaczej przedstawia się składnia w pieśni wykonywanej jako akt skruchy:
Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam,
Zapomnij nam nasze winy,
przywołaj, kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam.
W tym wypadku mamy zapomnij (co?) nasze winy. Jak to właściwie jest?
Możemy używać zarówno jednej, jak i drugiej formy. Są jeszcze warianty: zapomnieć o czymś oraz zapomnieć zrobić coś.
Reklama
Kiedy mówimy zapomnieć czegoś, mamy przeważnie na myśli to, że ‘nie zabraliśmy tego, co potrzebne’ (np. parasola) albo ‘straciliśmy zdolność wykonywania jakiejś czynności’ (np. języka). Z kolei używając formy zapomnieć coś (np. krzywdę), często mamy na myśli ‘wybaczenie komuś’. Ponieważ oba połączenia współistnieją w języku, nie zawsze pilnujemy tego rozróżnienia znaczeniowego.
Czasownik zapomnieć jest w ogóle bardzo ciekawy. Pochodzi od formy pomnieć, a ta zawiera prasłowiański rdzeń *m?něti ‘myśleć, sądzić, uważać, mniemać’. W tej samej starej rodzinie wyrazów znajdziemy także słowo pamięć.
Czasownik pomnieć już dziś powszechnie nie funkcjonuje. Znajdziemy go w takich frazach, jak nie pomnę już, kiedy to było albo pomnij, co mówię. Bardzo dobrze zachował się ten wyraz w tekstach kościelnych, bo przez swój archaiczny charakter dodaje podniosłości. Bodaj najbardziej znany jest fragment modlitwy św. Bernarda (Memorare):
Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo,
że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego,
kto się do Ciebie ucieka.
Kiedyś w znaczeniu dzisiejszego zapomnieć funkcjonował czasownik... zapamiętać. Cząstka za- w tym wyrazie oznaczała, że coś się znajduje „poza”, tu: poza pamięcią. Jeszcze w XIX wieku słowniki notowały znaczenia o przeciwnych wektorach: zapamiętać jako ‘pamięcią objąć’, ale także ‘przestać pamiętać’.
Reklama
Można zapomnieć grzechów lub zapomnieć grzechy. Pierwsza z tych form, wymagająca dopełniacza, wpisuje się w szereg innych czasowników o znaczeniu ujemnym albo negującym. Mają one niejako zaszyte w sobie przeczenie (zazwyczaj niewidoczne w samym słowie) – czegoś nie ma, brakuje, potrzeba. Przyjrzyjmy się przykładom: brakować (= nie mieć), np. czasu; nienawidzić (= nie lubić), np. wroga; odmawiać, odmówić (= nie zgadzać się), np. udziału; pozbywać się (= już nie chcieć), np. rzeczy; zabraniać, zabronić (= nie pozwalać), np. gry w piłkę; zakazać (= nie pozwalać), np. wstępu; zaniechać (= nie kontynuować), np. obowiązków; zaprzestać (= nie kontynuować), np. działania; żałować (= nie cieszyć się), np. decyzji.
Z dopełniaczem łączą się także czasowniki, które zawierają w sobie znaczenie życzeniowe: chcieć (np. spokoju); domagać się (np. odszkodowania); oczekiwać (np. zmian); żądać (np. szacunku).
Podobnie zachowują się czasowniki o znaczeniu ‘otaczać opieką’: bronić, np. ojczyzny; strzec, np. granic; pilnować, np. porządku; doglądać, np. dobytku.
Wreszcie – mamy czasowniki o znaczeniu cząstkowym, odnoszącym się do części lub określonej liczby czegoś: dodać, np. soli; spróbować, np. ciasta; przysparzać, np. problemów; udzielić, np. wyjaśnień.
W nowym roku życzmy sobie, abyśmy umieli mądrze zapominać: to, co było złe, bolesne, krzywdzące. Mówi się ładnie: wrzucić coś do morza zapomnienia. Oto otwiera się przed nami nowy, czysty rachunek. Magdalena Wanot-Miśtura językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego
językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego
