W parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego obchodzono jubileusz 25-lecia konsekracji kościoła, a uroczystej Mszy św. przewodniczył kard. Grzegorz Ryś.
Nie tylko z cegieł
– Ten dom Boży powstał w niezwykły sposób – nie tylko z cegieł, lecz z ofiarnego trudu parafian, którzy po pracy wracali tu, by wznosić świątynię własnymi rękami – powiedział ks. Góra.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Obecny proboszcz przypomniał, że początki były surowe, proste i wymagające, ale naznaczone entuzjazmem. – Pierwszy proboszcz parafii, ks. prał. Zygmunt Łukomski, prowadził tę wspólnotę niemal jak ojciec rodzinę, czuwając nad każdym etapem budowy, ale przede wszystkim nad rodzącą się jednością. Dziś, po latach, parafianie wspominają tamte dni z dumą i wdzięcznością, przekazując pamięć młodszym pokoleniom – podkreślił ks. Góra.
Relikwie nawiedzają parafian
Wyjątkowym wydarzeniem jubileuszu było wprowadzenie relikwii bł. Rodziny Ulmów. Jak zapowiedział ks. Góra, będą one peregrynować po rodzinach parafian i wejdą – w ciszę mieszkań, w zmagania i troski codzienności. – To symbol wiary żywej, przenoszonej z kościoła do zwykłych dni. Dziękuję tej pierwszej rodzinie, która się zgłosiła i dziś zabierze je do swojego domy – powiedział proboszcz, przekazując relikwiarz. W jego słowach brzmiała ufność, że przykład bł. Rodziny Ulmów, świadków miłości aż po dar z własnego życia, stanie się drogowskazem dla całej wspólnoty
Reklama
Kardynał Grzegorz Ryś w wygłoszonej homilii odwrócił wzrok zgromadzonych od przeszłości ku temu, co dopiero nadejdzie. – Ewangelia jest przed wami – powtarzał kaznodzieja i podkreślał, że jubileusz nie jest sentymentalnym albumem fotografii, lecz pytaniem o przyszłość: o powołania, o wierność misji, o odwagę.
Ubodzy pielgrzymi
Kardynal Ryś wskazał trzy obietnice, jakie Bóg daje swojej wspólnocie: sprawiedliwość, pokój i wolność. Odwołał się do duchowości św. Brata Alberta tego, który „upominał się o prawa najuboższych”. Opowiedział o ubogich pielgrzymach z Łodzi, którzy w roku nadzwyczajnego jubileuszu, dzięki ofiarności ludzi biznesu, wyruszyli do Rzymu. – To znak, że obietnica sprawiedliwości już zaczyna się wypełniać tam, gdzie wspólnota staje się ewangeliczna – powiedział hierarcha.
Mówiąc o pokoju, kaznodzieja przywołał proroctwo Izajasza: „Wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał” i powiedział, kończąc homilię: – Oto przed naszymi oczami jest obrazy tego, co niemożliwe, które staje się możliwe tam, gdzie ludzie zaczynają poznawać Boga. A wolność? To dar, który sprawia, że nikt nie jest przymuszony do tworzenia wspólnoty. Ona rodzi się z serc naprawdę wolnych. Obyście za 25 lat mogli powiedzieć: Pan był wierny swoim obietnicom.
Korzenie, które nadal rosną
Zanim powstała parafia, 1 września 1987 r. na nowym widzewskim osiedlu bp Władysław Ziółek erygował Ośrodek Duszpasterski. Kilka miesięcy później powołano parafię św. Brata Alberta. Wczesne lata to czasy prowizorycznych kaplic, zapału ludzi i nadziei większej niż dostępne środki. Dziś ten wysiłek owocuje świątynią, która stała się sercem dla mieszkańców osiedla.
Jubileusz zgromadził wiernych, którzy pamiętają pierwsze Msze św., pierwsze procesje eucharystyczne i maryjne oraz pierwsze cegły niesione w dłoniach. Kościół św. Brata Alberta jest dziś nie tylko miejscem modlitwy, lecz również miejscem formacji religijnej, społecznej i kulturowej dla dzieci, młodzieży i osób starszych. Przy parafii działa m.in. Przedszkole „Albercik”, Klub Sportowy Beta Judo, grupa dla katolickich singli Poznajmy się oraz wiele grup o charakterze modlitewnym i charytatywnym. Ten kościół powstał z Bożej mocy i trwa dzięki ludziom, którzy nadal noszą go i nieustannie wznoszą w swoich sercach.
