Życie jest wędrówką. Cele są różne. Są tacy, dla których nie jest straszny trud chodzenia, i tacy, którzy nie widzą w nim sensu. Ci pierwsi widzą głębiej i dalej. Nie chodzi im tylko o uchwycenie piękna krajobrazów, ale o wejście w siebie, by lepiej służyć innym. Jednak nie każdy może kroczyć np. na Camino de Santiago, ale ci, którzy kroczą, zawsze wracają odmienieni. Znany pisarz Paulo Coelho określił swoje doświadczenie na szlaku Jakubowym jako zmieniające życie. To bardzo popularny szlak pielgrzymi, gdzie wysiłki ludzi mogą stanowić zachętę do podejmowania trudów dnia codziennego.
Pielgrzymką dla nas też jest codzienne życie. Wystarczy pójść do pracy czy szkoły i dobrze wykonywać swoje obowiązki. Można z miłością i oddaniem ugotować obiad dla bliskich, w myśl powiedzenia: „przez żołądek do serca”. Odwiedzić przyjaciół z dobrym słowem, bo życie to pielgrzymowanie na szlakach codzienności. To także piękne akty miłości.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Trzeba znaleźć swą drogę i nie lękać się. Trzeba mieć odwagę Mędrców, którzy – mimo że szli za gwiazdą – to trochę szli w ciemno. Szli jednak po coś: by znaleźć cel i sens życia, by odnaleźć jeszcze nieznanego dla nich Boga. Mieli pragnienie przemiany i nadzieję spotkania z Tym, który obdarza, a nie zabiera. Dziś najbardziej brakuje nam motywacji w działaniu i chęci szukania tego, co w górze.
Motywy podróżowania są różne, niech jednak Mędrcy ze Wschodu będą inspiracją do chęci odnalezienia wiary, nadziei i miłości, „bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”. Trzeba nam wykrzesać z siebie radość z czynów, która będzie jak strumień wody żywej – żył nią papież św. Jan XXIII.
Czytając ten felieton, mógłby ktoś się oburzyć, bo nigdy nie był na pielgrzymce, nie wędrował. Nie szkodzi; nauczyciel i wychowawca dzieci i młodzieży św. Jan Bosko powiedział: „Nie wszyscy mogą pościć i składać obfitą jałmużnę, odbywać długie pielgrzymki dla chwały Bożej, ale wszyscy mogą kochać Boga, wystarczy tylko chcieć”.
