Reklama
Większość z nas postrzega biblioteki jako miejsca, w których gromadzi się i wypożycza książki. W przypadku dawnych książnic ten obraz jest jednak tylko fragmentem prawdy. Instytucje przechowujące zbiory historyczne muszą nie tylko udostępniać, ale przede wszystkim chronić i ratować obiekty, które naturalnie ulegają starzeniu, degradacji i zniszczeniom. Taką rolę od lat pełni Biblioteka Diecezjalna w Sandomierzu, gdzie każdego roku wiele ksiąg i dokumentów poddaje się zabiegom konserwatorskim: od dezynfekcji i oczyszczania po stabilizację materiału oraz zapewnienie właściwych warunków przechowywania. Najcenniejsze cymelia przechodzą renowację przywracającą im dawną funkcjonalność i estetykę, aby następnie zostać zdigitalizowane i udostępnione w Internecie. – W bibliotekach historycznych najważniejsze jest myślenie długofalowe. To, co dziś wydaje się drobnym uszkodzeniem, za kilka czy kilkanaście lat może zmienić się w nieodwracalną utratę fragmentu obiektu: tekstu, miniatury, pieczęci, oprawy – mówi ks. Piotr Tylec, dyrektor Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu. – My nie pracujemy wyłącznie dla współczesnych czytelników. Pracujemy dla przyszłych pokoleń, które też będą chciały zobaczyć te rękopisy, dotknąć historii i odczytać ją z oryginału, a nie jedynie z reprodukcji. Rok 2025 był w tej działalności szczególny: biblioteka zrealizowała trzy zadania obejmujące renowację zabytkowych zbiorów, a dodatkowo przygotowała projekt muzyczny, który pozwolił „ożywić” dawne źródła w postaci nagrania.
Wyjątkowy rękopis
Reklama
Pierwsze z zadań, podjęte w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Wspieranie działań muzealnych, nosiło nazwę „Konserwacja najcenniejszych średniowiecznych rękopisów pergaminowych z sandomierskich zbiorów kościelnych”. Pracami objęto dwa obiekty rękopiśmienne: słynny Pantheon Sandomierski z XIV wieku oraz dokument pergaminowy wystawiony przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Pantheon Sandomierski to średniowieczny manuskrypt, przez wieki przechowywany jako własność miejscowej kapituły. Po utworzeniu Muzeum Diecezjalnego został przeniesiony do Domu Długosza, gdzie jest prezentowany na wystawie stałej. Rękopis stanowi odpis dzieła Gotfryda z Viterbo – kronikarza z XII wieku, który zestawiał informacje ze źródeł pisanych z osobistymi obserwacjami, a nawet legendami, tworząc rozbudowaną opowieść o dziejach świata. Sandomierska kopia została wykonana w 1335 r., ale o jej wyjątkowości przesądza przede wszystkim cykl miniaturowych ilustracji. – Gdy mówimy o Pantheonie, nie mówimy o starej księdze. Mówimy o zabytku, który jest świadectwem kultury umysłowej i artystycznej epoki. Wartość tego rękopisu polega nie tylko na tekście, ale na obrazie: na miniaturach, które są oknem do średniowiecznej wyobraźni – tłumaczy ks. Tylec. – To jest materiał, którym interesują się nie tylko historycy Kościoła czy mediewiści, lecz także badacze sztuki, ikonografii, dawnej literatury. Każda karta to potencjalny temat badań.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Miniatury umieszczono na kartach 86–90. Łącznie jest ich 28, a przedstawiają niezwykłe sceny towarzyszące listowi Aleksandra Macedońskiego do Arystotelesa: egzotyczne opowieści, fantastyczne stwory, epizody pełne symboliki. Zabytek w ciągu wieków uległ licznym zniszczeniom – uszkodzona oprawa, brak okuć i zapinek, deformacja kart oraz zabrudzenia, sprawiły, że księga nie domykała się, a jej stan wymagał pilnej interwencji. – Konserwacja nie jest odnowieniem na błysk. To bardzo odpowiedzialny proces: oczyszczenie, naprawa uszkodzeń, stabilizacja materiału, rekonstrukcja elementów oprawy – wszystko po to, by obiekt mógł przetrwać i być bezpiecznie eksponowany – podkreśla dyrektor biblioteki. – My chcemy, żeby Pantheon wrócił do przestrzeni muzealnej w stanie, który nie będzie go narażał. Ekspozycja nie może być ostatnim aktem życia zabytku. Ma być jego dalszym ciągiem.
Pergamin z 1449 r.
Reklama
Drugim obiektem objętym pracami był dokument pergaminowy wystawiony 3 grudnia 1449 r., przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego dla członków bractwa tkaczy w Radomiu. Hierarcha nadał im 100 dni odpustu za udział w nabożeństwach i procesjach oraz za dzielenie się jałmużną. Dokument był mocno przebarwiony, zabrudzony, posiadał plamy z wosku i zacieki, a znaczna część pergaminu została wyrwana, prawdopodobnie w wyniku kradzieży pieczęci. W ramach renowacji przeprowadzono oczyszczenie, nawilżenie skóry, prostowanie, naprawę uszkodzeń i uzupełnienie ubytków. Całkowity koszt zadania wyniósł 95 880 zł, z czego 76 700 zł stanowiło dofinansowanie. Zgodnie z planami, Pantheon powróci na wystawę stałą w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu, a dokument kardynała Oleśnickiego ma być eksponowany w pierwszych miesiącach 2026 r. – Tego typu pergaminy są niesamowite, bo łączą historię instytucji z historią ludzi. To nie jest papier urzędowy. To zapis realnych praktyk religijnych, życia bractw, lokalnych wspólnot – mówi ks. Tylec. – Po konserwacji dokument odzyskuje czytelność, a więc i swoją podstawową funkcję źródła. Bez tego nie da się go rzetelnie badać ani pokazywać.
Cztery rękopisy
Drugim dużym przedsięwzięciem zrealizowanym dzięki programowi MKiDN Ochrona zabytków, była kontynuacja prac nad sandomierskim księgozbiorem: konserwację czterech kodeksów rękopiśmiennych z XV i XVI wieku. Wśród nich znalazły się: Linea salutis aeternae Hieronima z Pragi (sygn. C 423), zbiór średniowiecznych kazań i rozważań z dokładną datą 1454 r. (sygn. C 427), Pismo Święte z objaśnieniami (B 306) oraz Sermones Klemensa z Radymna (sygn. C 418), powstałe w 1530 r. w Wenecji. Wszystkie kodeksy były bardzo zniszczone: uszkodzenia opraw i kart, silne zabrudzenia, braki okuć, guzów i zapięć. Najgorzej zachowane było Pismo Święte z objaśnieniami, bez oprawy, z naruszoną konstrukcją bloku, a dodatkowo z kartami, które kiedyś uległy zalaniu. – W takich przypadkach konserwatorzy muszą wykonać pracę, którą laikowi trudno sobie wyobrazić. To nie jest podklejenie czy odkurzenie. To czasem rekonstrukcja księgi: żeby znów dało się ją bezpiecznie otwierać, kartkować, badać – podkreśla ks. Tylec. Całkowity koszt zadania wyniósł 244 340 zł. Po konserwacji wszystkie cztery rękopisy umieszczono w pudłach ochronnych i mogą być udostępniane zarówno naukowcom, jak i na potrzeby ekspozycji.
Cyfrowe udostępnianie
Trzecie zadanie dotyczyło archiwaliów, w 2025 r. konserwacji poddano dwie księgi metrykalne dzięki dofinansowaniu Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych w ramach programu Wspieranie działań archiwalnych. Projekt nosił nazwę „W poszukiwaniu korzeni – kontynuacja: konserwacja i opracowanie dwóch ksiąg metrykalnych (XVI–XVIII) ze zbiorów Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu”. Pierwszy obiekt to księga ochrzczonych parafii Krzemienica z lat 1584–1616, a drugi, księga ochrzczonych parafii Koniemłoty z lat 1638–1709. Oprócz danych genealogicznych zawierają one także zapiski o funkcjonowaniu ośrodka kościelnego i lokalnych wydarzeniach. Oba zabytki były poważnie zniszczone, mikroorganizmy doprowadziły do osłabienia struktury papieru, przez co konieczne były wieloetapowe działania, które miały zahamować degradację i przywrócić księgom walory użytkowe. – Księgi metrykalne mają w sobie coś wyjątkowego. One są wielką historią pisaną małymi literami: jednym wpisem, jednym nazwiskiem, jednym zdaniem – mówi ks. Tylec. Ważnym elementem projektu była digitalizacja obu ksiąg i udostępnienie ich w Cyfrowej Bibliotece Diecezjalnej w Sandomierzu, co w praktyce wprowadziło je do obiegu naukowego. Całkowity koszt zadania wyniósł 88 500 zł, z czego 79 650 zł stanowiło dofinansowanie.
