Reklama

Edukacja

Językoznawca radzi

W pierwszych słowach mego listu

Bardzo lubię słuchać początków listów apostolskich. Ich budowa jest taka klarowna, a przesłanie – zawsze serdeczne: łaska i pokój, i miłosierdzie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początek Pierwszego Listu do Koryntian. Zaledwie dwa zdania, ale całkiem sporo treści. Chciałabym ją zestawić z tym, co przekazują nasze listy i e-maile (poprawnie zapiszemy także: mejle). Zwłaszcza te ostatnie stały się współcześnie podstawowym narzędziem komunikacji.

Najpierw – przedstawienie się: „Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa”. Już z pierwszych słów wiemy, który z Apostołów pisze – to stały element, obecny w niemal wszystkich listach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W korespondencji współczesnej przeważnie też od razu wiemy, kto jest nadawcą – z informacji na kopercie lub z pierwszego wiersza w skrzynce elektronicznej. Dobrze, jeśli w kontaktach oficjalnych używamy adresu, który nie wywołuje uśmiechu czy dziwnych skojarzeń (niekoniecznie więc: piotrulek@sarenka.pl). Zdarzało mi się dostawać ważne e-maile od ważnych osób, ale z niezbyt poważnych adresów. To powoduje zgrzyt i nie zawsze dobrze o nas świadczy.

Dzisiaj zresztą firmy czy szkoły dbają o to, aby adresy e-mailowe pracowników miały zbliżoną budowę oraz jednoznaczną domenę (np.@zus.pl). Wymagane jest, aby rozdzielać kontakty służbowe od prywatnych. Dzięki temu buduje się poważny, profesjonalny wizerunek instytucji i jej przedstawicieli.

Reklama

Inny przydatny wiersz w skrzynce elektronicznej to temat wiadomości. To miejsce pozwala nam zawczasu określić, w jakiej sprawie piszemy. Warto tę informację sformułować zwięźle, ale konkretnie.

„Pytanie” albo „Ważna prośba” zapowiadają się intrygująco, ale w praktyce są mało skuteczne. Takich pytań czy próśb może do kogoś spłynąć bardzo dużo, więc nasza wiadomość łatwo się wśród nich zagubi. Konkretnie sformułowany temat, np. „Zwolnienie córki z lekcji w piątek 8.01.2026 r.” albo „Prośba o wydłużenie terminu złożenia dokumentów”, ułatwi też adresatowi wyszukanie go w skrzynce i szybszą reakcję.

Wróćmy do listu św. Pawła Apostoła. Po autoprezentacji następuje bezpośredni zwrot do odbiorcy: „do Kościoła Bożego w Koryncie”. Gdzie indziej mamy analogiczne: „do świętych i wiernych w Chrystusie braci w Kolosach”, „do Kościołów Galacji”, „do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka”.

Widziałabym w tym analogię do formuły otwierającej, takiej jak „Szanowni Państwo”. Ten element jest dziś najbardziej uniwersalny w korespondencji formalnej, zwłaszcza jeśli nie mamy pewności, do kogo – kobiety czy mężczyzny, a może kilku różnych osób – faktycznie trafi nasza wiadomość. Jeśli znamy adresata z imienia i nazwiska, wybierzmy oczywiście „Szanowna Pani” lub „Szanowny Panie”.

Reklama

Popularne staje się ostatnio „Dzień dobry”. To mniej oficjalna, ale warta polecenia formuła, która przypomina kontakt twarzą w twarz. Niektórzy zwracają uwagę, że nie wypada używać „Dzień dobry”, kiedy piszemy wiadomość o dwudziestej albo kiedy wiemy, że adresat dopiero o tej porze odczyta nasz e-mail wysłany rano. Bez obaw: dzień ma w języku polskim bardzo pojemne znaczenie i obejmuje również porę wieczorną i nocną.

W wielu skrzynkach elektronicznych możemy sami określić porę wysłania wiadomości, np. ustawić, że e-mail napisany późno w nocy wyjdzie nazajutrz o ósmej rano. Dopasowujemy się w ten sposób do zwyczajowych godzin pracy, nie ryzykujemy, że zakłócimy komuś wieczór albo że kogoś zbudzimy.

Wiele osób pyta, czy na końcu formuły otwierającej stawiać znak wykrzyknienia, czy może przecinek. Obie możliwości wchodzą w grę, z tym że wykrzyknik – jako znak wyrażający emocje – właściwszy jest dla korespondencji prywatnej. Śmiało możemy pisać: „Kochany Bracie!” czy „Droga Ciociu!”.

Przecinek z kolei, jako bardziej stonowany, dobrze się sprawdza w wiadomościach oficjalnych. Warto pamiętać, że po przecinku kontynuujemy naszą myśl od małej litery – mimo że to zazwyczaj nowa linijka tekstu. Mamy tu miejsce na pierwsze słowa życzliwości („łaska wam i pokój...”) lub na przejście od razu do rzeczy („To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia...” – to u św. Jana).

Formuła zamykająca zawiera przeważnie pozdrowienia, ostatnie zalecenia, słowa życzliwości i szacunku. Święty Paweł Apostoł pisze do Koryntian: „Pozdrawiają was wszyscy bracia. Pozdrówcie się wzajemnie pocałunkiem świętym! Pozdrowienie ręką moją – Pawła”.

Tu właśnie jest miejsce na podpis, a linijkę wcześniej – na formułę zamykającą. Czy to będzie „Z pozdrowieniami” czy „Z wyrazami szacunku”, nie stawiajmy po tych słowach przecinka, jak to robią Anglosasi. Naszym słowom pozdrowienia niech nic nie staje na drodze.

I dzielmy się pozdrowieniami jak najczęściej.

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego

na Wydziale Polonistyki UW,

kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW.

Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

2026-01-13 14:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczęść Boże

Dobrych słów nigdy za wiele. Ich przykładem, który oby nam towarzyszył jak najczęściej, jest szczęść Boże – pozdrowienie i życzenie w jednym.

Włączanie imienia Pana Boga do słów pozdrowienia nie jest zjawiskiem nowym ani odosobnionym. Dość wspomnieć jakże popularne słowa z Księgi Liczb: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem” (6, 24-26). Słowa tego błogosławieństwa, które słyszymy w liturgii w Nowy Rok, są otwarciem na Bożą obecność w życiu. Fragment ten jest nadzwyczaj uroczysty i urodziwy. Nie dziwi więc to, że słyszymy go w wielu formułach życzeń, zwłaszcza podczas specjalnych okazji – ważnych wydarzeń czy jubileuszy.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Jasnogórski

Bł. kard. Wyszyński sam nazwał siebie Prymasem Jasnogórskim, bowiem całe jego życie upływało w łączności z Jasnogórską Maryją. Od ponad 40 lat na Jasnej Górze organizowane są z 27/28 każdego miesiąca czuwania z „bł. Prymasem w Domu Matki”. Dziś co miesięczną modlitwę rozpocznie Apel Jasnogórski, o g. 21.00 w Kaplicy Matki Bożej
CZYTAJ DALEJ

Z wielkim oddaniem służył Kościołowi

2026-08-27 21:42

[ TEMATY ]

br. Marian Markiewicz

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

- Będzie nam brakowało twojego uśmiechu, pogody ducha, twojej wiary i twojego Bożego optymizmu. Będzie nam brakowało twojej dobroci i przykładu pięknego, oddanego, zakonnego życia - powiedział ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz Archikatedry Warszawskiej, w czasie Mszy św. żałobnej za duszę śp. br. Mariana Markiewicza CFCI.

Koncelebrowanej Eucharystii w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie przewodniczył abp Adrian Galbas SAC, a koncelebrowali również bp Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy Diecezji Łomżyńskiej, i liczne grono kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję