Reklama

Niedziela w Warszawie

Przyjmiecie Państwo Księdza?

Choć coraz więcej parafii zmienia sposób organizacji wizyty duszpasterskiej, to nadal budzi ona skrajne emocje. Dla jednych kolęda jest „administracyjnym obowiązkiem” dla innych bezcenną okazją do modlitwy i rozmowy.

Niedziela warszawska 3/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

Karol Porwich/Niedziela

Wizyta duszpasterska jest okazją do rozmowy o wierze i nawiązania relacji

Wizyta duszpasterska jest okazją do rozmowy o wierze i nawiązania relacji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy do naszych domów i mieszkań przychodzą kapłani z wizytą duszpasterską, to polski internet zalewa fala krytycznych wypowiedzi na temat kolędy. Ich autorzy piszą o formalizmie spotkania czy sprinterskim tempie, w jakim się ono odbywa. A także o „nacisku na materialne datki”, przepytywaniu dzieci z religii oraz „jałowych rozmowach o... pogodzie zamiast duchowej głębi”.

„Czekamy na księdza jak na Pana Jezusa, sprzątamy dom od rana, a ksiądz wpada, pyta, jaki jest u nas adres i jaki numer domu ma sąsiad, pokropi, przeżegna się i wychodzi” – żali się w jednej z internetowych dyskusji Aleksandra z Warszawy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Anonimowość większości internetowych wpisów wyklucza ich sprawdzenie, ale wiadomo, że nie wszędzie tak jest.

Wizyta oczekiwana

Ks. Dariusz Marczak z parafii św. Hieronima w Starej Miłośnie uważa, że wizyta duszpasterska jest nie tylko bardzo potrzebna, ale i oczekiwana.

Reklama

– Większość osób na nas czeka, furtki są otwarte – zauważa kapłan. – Mamy szansę nawiązać relację twarzą w twarz, całkiem inną niż wtedy, gdy stoję przy ołtarzu. Parafianie poruszają nieraz trudne tematy. Wielu czuje się samotnych. Mamy szansę w ciągu sekundy dodzwonić się do znajomych na drugim końcu świata, a żyjemy samotni, wyobcowani. Rodzice zadają pytania, jak wychowywać dzieci w epoce cyfrowego szaleństwa, kiedy promuje się nierealne wizje i wizerunki, wygórowane oczekiwania i marzenia. Nastolatki, które żyją zwyczajnie, przeżywają dramaty odrzucenia, nie akceptują siebie, okaleczają się, podejmują próby samobójcze.

W Starej Miłośnie kolęda rozpoczyna się po świętach i trwa do końca stycznia. – Mamy zapisy na dodatkowe terminy dla osób, które wyjeżdżają na ferie, a chciałyby przyjąć księdza – zaznacza kapłan.

Ksiądz Dariusz puka od drzwi do drzwi. Nie spotkał się z wrogimi zachowaniami wśród niewierzących. – Rok temu przyjęło nas 1200 parafian, a zapukaliśmy do 2100 mieszkań. Jeśli nie chcą się spotkać, nie otwierają lub kulturalnie odmawiają. Nieraz bardzo serdecznie przyjmowali mnie niewierzący lub niekatolicy.

Zmiany w parafiach

Odpowiedzią na krytykę o pośpiech w trakcie wizyty są zmiany organizacyjne. W parafii Świętej Trójcy w Kobyłce, żeby móc poświęcić wiernym więcej czasu, księża odwiedzają ich co drugi rok. Natomiast w parafii Opatrzności Bożej w Wilanowie wizyta duszpasterska trwa cały rok, m.in. dlatego, że większość mieszkańców wraca do domów po godz. 19.

„Chcemy Was odwiedzić w Waszych domach, by pobłogosławić miejsce Waszego codziennego życia, wspólnie się pomodlić i po prostu lepiej się poznać – wyjaśniają na stronie internetowej kapłani i podkreślają. – Wizyta jest okazją do rozmowy o Bogu, Kościele i funkcjonowaniu naszej parafii. Postaramy się odwiedzić wszystkich, którzy wyrażą taką wolę. Także tych, którzy swojego miejsca w Kościele jeszcze nie widzą, bądź nie rozumieją”. Zgłoszenia przyjmowane są on-line.

U św. Zygmunta na Bielanach na kolędę również obowiązują zapisy. – Księża odwiedzają wyłącznie chętnych – tłumaczy siostra pomagająca w parafialnej kancelarii. – Wizyta duszpasterska odbywa się od początku grudnia, żeby wszystkim poświęcić wystarczająco dużo czasu. Również w sąsiedniej parafii św. Józefa kolęda zaczyna się wcześniej z tego samego powodu – w połowie listopada.

Zapewne dla części krytyków takie zmiany to za mało. Niemniej dzięki nim wizyta duszpasterska ma większą szansę stać się spotkaniem z duszpasterzem, z Kościołem i przede wszystkim z Bogiem, pragnącym zamieszkać w ludzkim domu na co dzień. Ale czy to, co najważniejsze się stanie, zależy już tylko od nas.

2026-01-13 14:31

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liturgia Męczenników

Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą osób na świecie. Wspólnota Sant’Egidio zorganizowała ekumeniczne nabożeństwo jako wyraz sprzeciwu wobec przemocy i nienawiści.

Wyjątkowy modlitewny wieczór w parafii św. Barbary zgromadził wiernych różnych wyznań chrześcijańskich oraz duchownych różnych kościołów. Nabożeństwu przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Rafał Markowski.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucenie nie zamyka historii

2026-02-13 09:44

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican Media

Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
CZYTAJ DALEJ

Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ich wizerunek w sprzedaży rzekomych leków

2026-03-06 15:11

[ TEMATY ]

Jasna Góra

apel

Paulini

oszustwo

Karol Porwich/Niedziela

Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ludzkie zaufanie w sprzedaży rzekomego leku na cukrzycę, na reumatyzm, prostatę i hemoroidy. Zakonnicy stanowczo oświadczają, że zarówno jasnogórski klasztor, jak i żaden z paulinów, nigdy nie był i nie jest zaangażowany w produkcję i dystrybucję jakichkolwiek leków. W ich reklamach bezprawnie wykorzystano wizerunki zakonników z Jasnej Góry.

Naciągacze działający w intrenecie, ale też jak się okazuje, dzwoniący do potencjalnych ofiar z ofertą „leku”, próbując uwiarygodnić i zdobyć zaufanie swoich klientów, wykorzystali autorytet zakonników z Jasnej Góry. Przekonują m.in. że recepturę opracował jeden z ojców paulinów, a rzekomy „cudowny środek” leczy w krótkim czasie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję