Święto Ofiarowania Pańskiego do niedawna nazywano również świętem Oczyszczenia Maryi Panny. Na czym polegał żydowski rytuał oczyszczenia? Otóż według Prawa Mojżeszowego, każda kobieta izraelska po urodzeniu syna pozostawała „nieczysta” przez 40 dni. Chodzi, oczywiście, o „nieczystość” rytualną, która zabraniała uczestnictwa w publicznym kulcie Bożym. Kobieta w tym czasie nie mogła nawet wejść do świątyni czy też dotykać rzeczy poświęconych. Owa „nieczystość” nie była jednak związana z jakimś wykroczeniem moralnym. Dopiero po okresie kultowej separacji kobieta udawała się do świątyni, gdzie przy Bramie Nikanora (w tzw. przedsionku niewiast) kapłan dokonywał nad nią obrzędu przebłagania i ogłaszał, że jest czysta. W tym miejscu gromadzili się także inni potrzebujący obrzędu oczyszczenia – chorzy na trąd, kobiety podejrzane o cudzołóstwo czy też ci, którzy dotknęli zmarłego. Z racji obrzędu oczyszczenia kobieta składała w ofierze jednorocznego baranka oraz gołąbka lub synogarlicę, jeśli zaś nie było jej na to stać, to jedynie dwa gołębie (por. Kpł 12, 1-8).
Wierna Prawu
Reklama
To, że Maryja poddaje się obowiązującemu wówczas Prawu, jest zrozumiałe. Jako pobożna Izraelitka chce wypełnić wolę Boga zapisaną w Prawie, choć niewątpliwie oczyszczenie dla Maryi miało zupełnie inny sens niż dla innych kobiet. Interesujące jest to, że św. Łukasz mówi o „ich oczyszczeniu”. To znaczy – kogo? Przecież dotyczyło ono tylko kobiety. Owa „nieścisłość” Łukasza jest źródłem wielu interpretacji biblistów. Wydaje się jednak, że Łukasz chciał uwypuklić nie tyle obrzęd oczyszczenia Maryi, ile „ofiarowania” Jezusa. W centrum jego zainteresowania jest bardziej Jezus niż Maryja. Mówiąc o „ich oczyszczeniu”, od razu zwraca uwagę na Dziecię Jezus, tym bardziej że wyjaśnia powód Jego przyniesienia do świątyni: „aby przedstawić Je Panu”. Słusznie zatem w odnowionej liturgii rzymskiej zmieniono nazwę święta Oczyszczenia Maryi na święto Ofiarowania Pańskiego. W taki sposób lepiej ukazuje ono teologiczny zamysł Ewangelisty, który przez opis ofiarowania Jezusa chciał pokazać realizowanie się starotestamentowych proroctw, że „Pan przybędzie do swej świątyni” (por. Ml 3, 1).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Postawa Maryi, wiernej Prawu Pańskiemu, stanowi inspirację w naszej duchowości maryjnej, aby zachowywać Prawo Boże. W przeciwnym razie naśladowanie Maryi będzie płytkie i bezowocne.
Zapowiedź Wielkanocy
Reklama
Można powiedzieć, że święto Ofiarowania Pańskiego jest jakby pomostem między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Jest zwiastunem wydarzeń paschalnych. Najpierw dlatego, że sam obrzęd wykupu pierworodnego dziecka przypominał cudowne wybawienie Izraela w noc wyjścia (por. Wj 11, 4-5; 12, 29) i mówił o nieustannym zbawczym działaniu Boga w Izraelu, które dla nas konkretyzuje się w Chrystusie Zbawicielu i Jego zbawczej Ofierze. Jest też druga racja – aby to święto kierowało nasz wzrok w stronę Paschy Chrystusa. Chodzi o prorocze słowa starca Symeona skierowane do Maryi: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34-35). Już pierwsza wspólnota chrześcijańska rozumiała te słowa jako zapowiedź męki Chrystusa. W tajemniczych słowach Symeon zapowiada sprzeciw i prześladowania, które spotkają Dziecię, „chwałę Izraela”. W los Dziecka włączona jest także Matka. Symboliczny „miecz”, o którym mówi Symeon, nie wiąże się jedynie z cierpieniem Maryi pod krzyżem Syna – jak najczęściej się go rozumie – ale ma głębszy sens. W świetle teologii Łukasza Maryja jest Córą Syjonu, czyli uosobieniem Izraela w czasach mesjańskich, a zatem proroczą zapowiedź o „mieczu” należy odnieść do Izraela, którego „przenika” nauczanie Jezusa, doprowadza wielu do upadku i wszystkich zmusza do dokonania wyboru. Opór wobec mesjańskiej działalności Jezusa ze strony przywódców Izraela boleśnie dotyka Maryję, a szczytem Jej cierpienia jest ukrzyżowanie Syna.
Dziecko należy do Boga
Maryja z Dzieciątkiem i Józef z płonącą świecą w ręku: ten obrazek ze świątyni jerozolimskiej przypomina nieco sytuację, gdy rodzice przynoszą do kościoła dziecko do chrztu. Czy to uprawnione skojarzenie? To zewnętrzne podobieństwo gestu „przyniesienia” dziecka do świątyni z racji sakramentu chrztu i sceny ofiarowania Jezusa podkreśla coś ważnego. Przypomina rodzicom, że dziecko nie jest ich własnością, ale należy do Boga. Prawa rodziców do dziecka ustępują przed planem Boga wobec niego. Maryja i Józef uzmysławiają chrześcijańskim rodzicom, że ich najważniejszym zadaniem jest służyć realizacji Bożych zamiarów wobec ich dzieci, nawet jeśli wiąże się to z wyrzeczeniem i cierpieniem.
Gromniczna
Reklama
W tradycji polskiej mamy jeszcze jedną nazwę: święto Matki Bożej Gromnicznej. Tradycja ta sięga średniowiecza i nawiązuje do obrzędu poświęcenia 2 lutego świec, zwanych u nas gromnicami. To stary polski zwyczaj, który w prosty sposób ukazuje prawdę o Maryi przynoszącej światu Chrystusa, prawdziwą Światłość świata, która broni przed niebezpieczeństwami. Nazwa „gromnica” pochodzi od tego, że w czasie burz zapalano poświęconą świecę i wspólnie w rodzinie modlono się o oddalenie niebezpieczeństwa. Gromnicę wkłada się w ręce ludzi umierających, aby blask światła przypominał o Bogu, Światłości nieprzemijającej, oraz zachęcał do pojednania się z Bogiem, przebaczenia ludziom i ufności w Boże miłosierdzie.
Święto Ofiarowania Pańskiego zachęca nas, abyśmy przyjmowali Chrystusa do świątyni naszego serca jako Światłość prawdziwą i postępowali jak dzieci Światłości. Przypomina także, że więź z Jezusem zawsze będzie naznaczona cierpieniem, które w tajemniczy sposób łączy nas z Jezusem, cierpiącym Zbawicielem świata. Usiłujmy też ukazywać światu Chrystusa przez nasze dobre czyny, tak abyśmy światłem naszej dobroci prowadzili innych do Zbawiciela.
Dzień osób konsekrowanych
Z inicjatywy św. Jana Pawła II od 1997 r. 2 lutego jest obchodzony w Kościele jako Dzień Życia Konsekrowanego. „Niech wszyscy zakonnicy i zakonnice umieją ofiarować się razem z Chrystusem jako płomień, który spala się w miłości! Niech żyją z Niego i dla Niego, w Kościele i dla Kościoła! A Maryja Najświętsza niech prowadzi ich zawsze do coraz większej zażyłości ze swym Synem, poprzedzając ich na drodze ofiary i oddania” (św. Jan Paweł II).
Wszyscy należymy do Boga. Każdego dnia dawajmy o tym świadectwo.
Autor jest marianinem, mariologiem, w latach 2018-23 był kustoszem sanktuarium maryjnego w Licheniu, jest konsultorem Komisji Maryjnej KEP, przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Mariologicznego.
