Reklama

Duszne pogawędki

Widzialnych i niewidzialnych...

Niedziela rzeszowska 30/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzisiejszy człowiek chlubi się swymi osiągnięciami; coraz lepiej poznaje świat, w którym żyje, odkrywa coraz to nowe prawa, które nim kierują. Stara się zgłębić wszystkie tajniki natury, próbuje manipulacji genetycznych i klonowania. Lata w kosmos, buduje maszyny mające dotrzeć w jego odległe zakątki. Można by pomyśleć, że przejął się Bożym wezwaniem do współpracy, współtworzenia i udoskonalania świata.
Czy jednak zawsze ludzka działalność może być określona jako ulepszanie? Jak to się dzieje, że coraz częściej słyszy się o degradacji środowiska naturalnego, efekcie cieplarnianym, kwaśnych deszczach i innych nieszczęściach biorących się z braku roztropności w "podbijaniu" świata? Dlaczego przyroda doskonale radzi sobie z naturalnymi katastrofami, jak powodzie, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, gwałtowne burze, a nie może naprawić wyrządzonych przez nas szkód? Burza mija i wychodzi słońce, rany po trzęsieniu ziemi się zabliźniają, a wykarczowane przez człowieka, czy zniszczone kwaśnymi deszczami lasy nie chcą odrastać.
Być może się mylę, ale nie istnieje nic takiego jak "katastrofa naturalna". Wszystkie wydarzenia, które bylibyśmy skłonni nazywać kataklizmami przyrodniczymi, są jak najbardziej naturalne. Choć dla nas są groźne, środowisko radzi sobie z nimi. Dzieją się one bowiem zgodnie z nadanymi im przez Boga prawami. Pan Bóg, stwarzając świat, określił zasady, jakimi wszystko będzie się kierować. Tornado, trzęsienie ziemi, wybuch wulkanu czy upadek meteorytu to tylko działanie praw rządzących przyrodą. "Widział Bóg, że wszystko było dobre" - mówi Księga Rodzaju. Było i jest dobre; jedynie człowiek potrafi czynić coś złego. Czemu? Bo otrzymał od Pana Boga dar wolności, z którego nie zawsze umie poprawnie korzystać. Już u początków swej działalności posłuchał złego doradcy, zamiast bezgranicznie ufać Bogu, "zaeksperymentował". Niestety, nie powiodło się, ale człowiek nadal nie chce wyciągnąć wniosku z tamtej lekcji.
Aby ktoś jednak nie myślał, że dzisiejszy felieton będzie tylko ekologiczny, pragnę pójść jeszcze dalej. Pan Bóg jest stwórcą świata widzialnego i niewidzialnego. On nadał prawa kosmosowi, ale też ustanowił ład moralny. Obdarzając człowieka rozumem, wezwał go do poznawania tak praw rządzących światem materii jak i ducha. Dając wolną wolę, podpowiedział, że zgodne z Jego wolą, korzystanie z otrzymanych darów da nam harmonijny rozwój życia doczesnego i szczęśliwość wieczną.
Człowiek jednak ciągle chce być mądrzejszy od Stwórcy. Ignorując Boże zasady moralne, ma nadzieję na osiągnięcie szczęścia na ziemi, a lekceważąc prawa przyrody, chce stworzyć wygodniejszy świat. Niestety, po pierwszym zachwycie przychodzi refleksja - "co ja właściwie najlepszego zrobiłem?". Po tym zaś ucieczka. Jak kiedyś w Edenie - człowiek chowa się przed Bogiem, uświadamiając sobie swą nagość - słabość. Chciał być równy Bogu, czy nawet większy od Niego; chciał ustanawiać swoje "reguły gry", ignorując, czy wręcz sprzeciwiając się naturalnemu porządkowi. Nie udało się, a teraz nie ma komu przyznać się do winy. "Niewiasta winna" - mówi Adam; "Wąż mnie zwiódł" - usprawiedliwia się Ewa. Dziś człowiek nierzadko nie zadowala się już zrzucaniem winy na innych; dziś niejednokrotnie zamiast uznać swój grzech kieruje oskarżenie przeciw Bogu, że ustanowił niesprawiedliwe prawo, że to właściwie On jest wszystkiemu winien. W najlepszej sytuacji człowiek zapomina o Stwórcy, stara się Go usunąć ze swego życia, ze swej świadomości. Jeszcze trochę, a sobie przypisze dzieło stwórcze.
Człowiecze, chrześcijaninie, uznaj wreszcie, że to On ma rację; że to Stwórca w przykazaniach daje najlepszą "instrukcję obsługi" swego dzieła. Wyciągnij wreszcie wnioski z tylu błędów popełnionych w przeszłości. Zwróć się do Boga pełnego miłosierdzia, a On - jak przy wypędzeniu z raju - okaże swą dobroć i po raz kolejny zlituje się nad tobą. Oby tym razem nasza mądrość była większa niż poprzednio.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV jako pierwszy papież uczci relikwię Świętej Tuniki Chrystusa

2026-09-08 07:22

[ TEMATY ]

Leon XIV

pierwszy papież

uczci

relikwia

Święta Tunika Chrystusa

Vatican Media

Święta Tunika Chrystusa z bazyliki w Argenteuil

Święta Tunika Chrystusa z bazyliki w Argenteuil

Podczas czuwania na stadionie Stade de France, w którym wraz z Ojcem Świętym weźmie udział ok. 80 tys. młodych ludzi, zostanie wystawiona Święta Tunika Chrystusa, przywieziona z bazyliki w pobliskim Argenteuil. Leon XIV będzie pierwszym papieżem, który będzie modlił się przy tej relikwii Męki Pańskiej, o którą – jak czytamy na kartach Pisma Świętego, rzucali losy żołnierze pod krzyżem Chrystusa – podaje Vatican News,

Wystawienie Świętej Tuniki podczas czuwania modlitewnego 25 września z dwóch powodów będzie wydarzeniem wyjątkowym. Po pierwsze dlatego, że na co dzień nie jest ona wystawiona na widok publiczny. Wierni, modlący się w bazylice w Argenteuil,gdzie jest przechowywana, mogą zobaczyć jedynie jej niewielki fragment, zaś wystawienie relikwii odbywa się zwyczajowo co 50 lat – choć w ostatnich latach była ona też wystawiana z okazji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, Roku Świętego 2025 oraz 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen. Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji

2026-09-07 19:04

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton J. Sheen

Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji. To właśnie tam rodziła się misyjna pasja abp. Fultona Sheena - wskazuje ks. Roger J. Landry, krajowy dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w USA. Amerykański hierarcha i jeden z pionierów ewangelizacji za pośrednictwem mediów 24 września zostanie ogłoszony błogosławionym.

Fulton Sheen kierował Papieskimi Dziełami Misyjnymi w Stanach Zjednoczonych w latach 1950-1966. Był cenionym kaznodzieją, autorem książek oraz osobowością radiową i telewizyjną. Zdaniem ks. Landry'ego źródła jego oddziaływania trzeba jednak szukać znacznie głębiej.
CZYTAJ DALEJ

Kamerun: nuncjusz o bojkocie szkół – „to diabelskie”

2026-09-08 10:28

[ TEMATY ]

nuncjusz

Kamerun

bojkot szkół

Archiwum prywatne ks. Marcina Mońki

„Uniemożliwianie dzieciom chodzenia do szkoły jest złe, totalnie diabelskie” - powiedział nuncjusz apostolski w Kamerunie abp José Avelino Bettencourt, apelując o zakończenie bojkotu szkół w dwóch anglojęzycznych regionach kraju. W wyniku trwającego od dekady konfliktu separatystycznego setki tysięcy dzieci straciły szansę na edukację.

W regionach Północno-Zachodnim i Południowo-Zachodnim od 2016 r. trwa zbrojny konflikt między siłami rządowymi a separatystami. Jednym z narzędzi separatystów był bojkot szkół. Według UNICEF zamknięto ponad 6 tys. placówek, co dotknęło ponad 800 tys. dzieci. Międzynarodowa organizacja pozarządowa Save the Children podaje, że uczniowie w regionie Północno-Zachodnim stracili średnio trzy i pół roku nauki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję