Jubileusz zbiegł się z 85. rocznicą od chwili, gdy nazaretanki przyjęły zaproszenie bp. Czesława Kaczmarka i rozpoczęły tu posługę wychowawczą, duszpasterską i patriotyczną, której znaczenie wykracza daleko poza historię jednego miasta.
Misja powierzona przez bp. Kaczmarka
1939 r. był przełomowy zarówno dla diecezji, jak i dla zgromadzenia. Wtedy to, po rozwiązaniu Towarzystwa Szkoły Katolickiej, Szkoła im. Królowej Jadwigi w Kielcach została powierzona nazaretankom. Nowy ordynariusz bp Czesław Kaczmarek rozpoczął posługę we wrześniu 1938 r. i od razu wskazał na kluczową rolę wychowania katolickiego. Podkreślał, że szkoła – jeśli jest wierna swojej misji – staje się „instytucją ze wszech miar czcigodną”, a nauczyciele „Bożymi pomocnikami”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Z tak rozumianą misją zwrócił się do przełożonej generalnej m. Bożeny Staczyńskiej, prosząc o przejęcie prowadzenia przedszkola, szkoły powszechnej, gimnazjum i liceum. Choć wybuch wojny odsunął te plany, siostry, które przybyły do Kielc jeszcze w lipcu 1939 r., przyniosły ze sobą półwieczne doświadczenie pracy wychowawczej i oświatowej m.in. w Krakowie, Lwowie, Częstochowie, Wilnie, Warszawie i Kaliszu.
Czas próby: okupacja i tajna służba
Reklama
Pierwsze lata nazaretanek w Kielcach to czas heroicznej posługi. Zamieszkały przy ul. Słowackiego 5. Część budynku zajmował Wehrmacht, a w oficynie Niemcy umieścili areszt. Mimo to nazaretanki w porozumieniu z proboszczem parafii katedralnej, dziś błogosławionym ks. Józefem Pawłowskim organizowały kuchnię RGO, pracowały w szpitalu i przygotowywały paczki dla więźniów.
Szczególne miejsce w historii zajmuje s. Beatrix Kirkor, przełożona domu, znana w konspiracji jako „Bea”. Działała w AK, przekazywała meldunki do Londynu, a dom sióstr stał się skrzynką kontaktową dla łączniczek. Organizowała pomoc więźniom, przenosząc grypsy z kieleckiego więzienia, a na polecenie bp. Kaczmarka otworzyła schronisko dla wysiedlonych mieszkańców stolicy. Kielce były wówczas również domem formacyjnym: mimo groźby represji zgłaszały się kolejne kandydatki do życia zakonnego i tutaj pod opieką sióstr po przyjęciu do postulatu rozpoczynały drogę powołania zakonnego.
Jeszcze podczas okupacji, w 1943 r., do wspólnoty dołączyła s. Inez (Zofia Strzałkowska) – doświadczona nauczycielka tajnego nauczania z Warszawy, która do 1960 r. była dyrektorką Liceum Królowej Jadwigi.
Powojenny entuzjazm i rozwój szkolnictwa
5 lutego 1945 r. siostry rozpoczęły nauczanie, powierzając to dzieło Bogu podczas Mszy św. w kościele Trójcy Świętej. Warunki były skromne, budynek wymagał remontu, a sale dzielono z Gimnazjum św. Stanisława Kostki. Mimo to już w sierpniu otwarto Zakład Naukowo-Wychowawczy im. Królowej Jadwigi, obejmujący wszystkie poziomy edukacji.
Reklama
Szkoła rozwijała się dynamicznie: w latach 1945/1946 uczyło się 568 uczennic i uczniów, a przed likwidacją przez władze komunistyczne – już 950. Była to największa katolicka placówka edukacyjna w powojennej Polsce. Szkoła Królowej Jadwigi została zamknięta przez władze komunistyczne w 1960 r.
Na prośbę bp. Kaczmarka nazaretanki pozostały w Kielcach i rozpoczęły pracę w Kurii Diecezjalnej. W kolejnych latach katechizowały w kilku parafiach miasta, a w parafii katedralnej udzielały pomocy charytatywnej. Po reaktywacji Caritas siostry włączyły się w jej pracę w Kielcach.
Po 40 latach, w 2001 r., nazaretanki ponownie powróciły do działalności oświatowo-wychowawczej w Kielcach i reaktywowały Szkołę Królowej Jadwigi, początkowo jako gimnazjum, a od 2004 r. również liceum. Wraz ze zmianami w systemie oświaty w Polsce w 2011 r. zlikwidowano gimnazja. Nadal istnieje nazaretańskie Liceum Królowej Jadwigi. 2026 r. jest kolejnym jubileuszem dla kieleckiego Nazaretu – jest to 25-lecie reaktywacji Szkoły Królowej Jadwigi. Od kilku lat nazaretanki prowadzą w Kielcach także Szkołę Podstawową im. Maryi z Nazaretu.
Nazaretanki ofiarami represji komunizmu
Reklama
Walka władz komunistycznych z Kościołem boleśnie dotknęła również siostry. Po aresztowaniu bp. Kaczmarka w 1951 r. zatrzymano także jego współpracowników, wśród nich trzy nazaretanki – kolejne przełożone kieleckiej wspólnoty, które w latach 1939-51 współpracowały z uwięzionym Pasterzem Kościoła kieleckiego. – Pierwszą z nich była s. Jadwiga Machowska, osadzona na Mokotowie w styczniu 1952 r., a następnie skazana na kilkuletnie więzienie i przewieziona do Fordonu w Bydgoszczy (w więzieniach przebywała 4 lata). Jako drugą Urząd Bezpieczeństwa aresztował s. Beatrix Kirkor, która w warszawskim, osławionym więzieniu mokotowskim przebywała półtora roku. Trzecia z kolejnych przełożonych s. Benigna Westwalewicz aresztowana i uwięziona w areszcie śledczym w Kielcach, przebywała tam 6 miesięcy i opuściła więzienie w zaawansowanym stanie choroby nowotworowej wywołanej warunkami uwięzienia i stosowanymi przez służbę więzienną metodami. Zmarła po kilku miesiącach i spoczywa w grobach nazaretanek na kieleckim Cmentarzu Nowym. Każda z sióstr była przetrzymywana w ciężkich warunkach, poddawana brutalnym przesłuchaniom – opowiadała badająca losy zgromadzenia s. Danuta Kozieł z Archiwum Diecezjalnego w Kielcach. Wszystkie stały się ofiarami systemu totalitarnego. S. Beatrix trafiła do więzienia mokotowskiego w styczniu 1952 r., oskarżona o szpiegostwo i udział w „ośrodku antypolskim”. Ich postawa – wierna sumieniu i Kościołowi – pozostaje świadectwem duchowej siły zgromadzenia.
Dziedzictwo, które trwa
Kościół w Polsce i Kielcach dziękuje za 150 lat istnienia zgromadzenia i 85 lat posługi w naszym mieście. Wspominamy nazaretanki nie tylko jako wychowawczynie czy katechetki. Były i pozostają świadkami wiary, odwagi i patriotyzmu, obecne w kluczowych momentach historii: od okupacji, przez powojenną odbudowę, po czas komunistycznych represji. To jubileusz pamięci i wdzięczności za kobiety, które niosły miłość Chrystusa w warunkach zwyczajnych i ekstremalnych, ucząc kolejne pokolenia, że prawdziwa wolność rodzi się z prawdy, ofiary i służby.
Nazaretanki piszą nową kartę historii w mieście. Ich dzieło trwa i przynosi wiele owoców. Za tę posługę i ofiarną pracę dziękował zgromadzeniu podczas jubileuszu bp Jan Piotrowski, sprawując w intencji sióstr Mszę św. w katedrze. Dziś w Kielcach posługuje niemal 40 sióstr, to największe liczebnie zgromadzenie w mieście, w którym znajdują się trzy Domy Zakonne Sióstr Nazaretanek. Siostry pracują w Hospicjum św. Matki Teresy z Kalkuty, w Kurii, Archiwum Diecezjalnym i Caritas Diecezji Kieleckiej, prowadzą Szkołę Podstawową i LO im. św. Jadwigi Królowej, w których uczniowie odnoszą liczne sukcesy.
