Przyznajemy się bez bicia, świecenia lampą w oczy itd.: nie widzieliśmy pierwszej części filmu. Główni bohaterowie Józiek i Ela wyruszyli wtedy skradzioną Nyską w góry, a sam film, jak ocenił dystrybutor – a my uwierzyliśmy na słowo – był „pełną humoru i wzruszeń historią rodziny, za którą czasem trudno nadążyć, ale bardzo łatwo ją pokochać”. W części drugiej Józiek i Ela (w tych rolach ponownie Marian Opania i Małgorzata Rożniatowska), czyli stare dobre małżeństwo, chcą wziąć ślub. Przygotowania do uroczystości mają przerodzić się, jak chce dystrybutor, w serię zabawnych i zaskakujących wydarzeń. Czy się przerodziły, można dyskutować. Aktorzy starają się, stają na głowach, mrugają okiem... Niestety. Są komedie, na których, nawet gdy bardzo się chce, nie ma się z czego śmiać. To jest jedna z nich. /j.k.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
