Czujemy się z tego tytułu wspólnotą szczególnie wybraną, gdyż rozumiemy, jakie łaski spływają na nas przez to chwalebne wydarzenie. W ciszy naszej plebanijnej kaplicy parafialnej Jezus gościł w monstrancji, w którą każdy, kto przyszedł, mógł się wpatrywać, oddawać Mu cześć, dziękczynienie, przebłaganie i składać prośby. Jakże wiele było tego wszystkiego! To wie tylko On Sam. Omadlaliśmy wiele spraw rodzinnych, społecznych, narodowych – wszystko co bolesne, naglące. Błagaliśmy o pokój na świecie, za Parlament Europejski, prosiliśmy o Boży ład w naszej Ojczyźnie, oddawaliśmy opiece Bożej sprawy polityczno-gospodarcze Polski i świata, modliliśmy się o dobre wychowanie dzieci i młodzieży, o świętość rodzin, aby Bogiem były silne, w intencjach Kościoła świętego, Radia Maryja, kapłanów, o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne oraz we wszystkich sprawach, które przynosiliśmy w swoich sercach. Każdego dnia trwania Jerycha uczestniczyliśmy także w Eucharystii sprawowanej przez naszego proboszcza ks. Tadeusza Maciejko.
Modlitwa podczas Jerycha ma swój plan: początek nowego dnia, o północy to odśpiewanie Te Deum, po nim następują modlitwy w intencji obrony dzieci nienarodzonych przez odmawianie Litanii do Krwi Chrystusa, Modlitwy do aniołów i archaniołów, o poranku Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, Anioł Pański rano i w południe, Koronka do Miłosierdzia Bożego o godz.15, Apel Jasnogórski o godz. 21 oraz Różaniec i adoracja w ciszy. Szczególną modlitwą jest Koronka pokutna do Miłosierdzia Bożego o godz. 3 w nocy. Jest to modlitwa, podczas której na kolanach, a także leżąc krzyżem przed Najświętszym Sakramentem oddajemy Jezusowi wszystkie intencje płynące z naszych serc, wypowiadając je głośno i w ciszy serca oraz w Jego ranach zanurzamy i modlitewnie „obchodzimy” granice Polski, ich bezpieczeństwo, wszystkie sprawy i problemy naszej Ojczyzny, powierzając ją Bożej Opiece. Wierzymy i czujemy, że Chrystus wsłuchuje się uważnie i z miłością wpatruje w nasze serca i nie pozostaje obojętny na prośby i błagania. Trzeba tylko przyjść, a tak wiele można otrzymać. Gdyby tylko wszyscy chcieli w to uwierzyć, wtedy inaczej wyglądałoby nasze życie, życie naszych rodzin, dzieci, wnuków. Ta niewielka kaplica pod plebanią parafialną staje się dla nas na czas Jerycha cudownym sanktuarium tętniącym obecnością żywego Boga i Jego miłością do nas, której tak mocno doświadczamy. Jak powiedział Anatol Kaszczuk, wielki czciciel Maryi i organizator Jerych –„Jerycho, to ocalenie”. Możemy doświadczać prawdziwości tych słów w cudach, które dokonują się w nas, w naszych rodzinach, naszym środowisku, a także, wierzymy w to mocno – w naszej Ojczyźnie i na świecie. Odbieramy te znaki Bożego Miłosierdzia i dziękujemy za cuda, bo jak inaczej nazwać to, gdy tyle trudnych, beznadziejnych spraw rozwiązuje się w cudowny sposób i prostują się splątane ścieżki? Warto więc otworzyć swoje serce, powiedzieć Jezusowi „tak” i przyjść na Jerycho, nie być obojętnym, ofiarować Mu odrobinę swojego czasu, może nawet kosztem „wstania z kanapy”, aby On przemienił to, co w naszym życiu trudne mocą swojej Miłości. Aby napełnił nasze serca, jak stągwie w Kanie Galilejskiej na prośbę Matki Maryi wspaniałym winem swojej łaski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
