Reklama

Aspekty

Męczennicy z Babimostu

Potop Szwedzki był najtrudniejszym okresem dla dynamicznie rozwijającego się Babimostu. To wtedy najeźdźcy dokonali odwetu za udział mieszkańców w walkach i ich partyzancką działalność. Spalili nie tylko miejscowość, ale i 2 kapłanów.

2026-02-03 11:35

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 6/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Babimost

Angelika Zamrzycka

Matka Boża Gospodyni Babimojska wyprosiła wiernym wiele łask i cudów, o czym świadczą liczne wota

Matka Boża Gospodyni Babimojska wyprosiła wiernym wiele łask i cudów, o czym świadczą liczne wota

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Aktywność zbrojna starosty Krzysztofa Żegockiego i mieszkańców Babimostu ściągnęła na miasto okrutny odwet Szwedów. W 1656 r. wojska najeźdźcze zajęły Babimost. 6 maja doszło do wydarzenia, które na zawsze odcisnęło się w pamięci lokalnej wspólnoty: na rynku spalono żywcem 2 katolickich duchownych: komendarza, czyli zarządcę parafii, ks. Wojciecha Turopiedzkiego (w księdze metrykalnej nazwisko występuje w brzmieniu: Turopiedski) i wikariusza ks. Marcina Paluszkowicza (nieraz Paluszkiewicza). Choć nie zostali formalnie wyniesieni do chwały ołtarzy, to w lokalnej tradycji uznawani są za męczenników za wiarę. Oprócz nich śmierć ponieśli 2 duchowni z Trzciela, a także 2 prałaci ze Zbąszynia. Świadczy o tym zapis z księgi metrykalnej, która obecnie znajduje się w zbiorach Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze i stanowi najciekawszą i najstarszą z zachowanych ksiąg parafii babimojskiej. Księga ta zawiera wpisy metrykalne: chrztów z okresu od czerwca 1684 r. do stycznia 1795 r., ślubów z lat 1681 – 1794 oraz pogrzebów z niemal tego samego przedziału. Wpisy są w języku polskim i po łacinie. Księga jest o tyle niezwykła jako materiał źródłowy, ponieważ oprócz danych dotyczących chrztów, ślubów i zgonów, znajdziemy w niej adnotacje na temat wydarzeń godnych zapamiętania czy nazwiska parafian udzielających się w parafialnej wspólnocie albo spis członków Bractwa św. Anny. Na ostatniej stronie odnotowano fakt wspomnianych 3 drastycznych mordów:

„W tym Dekanacie Anno 1656 die 6 maji (dnia 6 maja roku 1656) pod czas Szwedzki tu u nas w Babimoście przez lutrów dla nienawiści wiary y stanu kapłańskiego W. X. Wojciech Turopiedski kommendarz X. Marcin Paluszkowicz (Paluszkiewicz w źródłach) Wikary ogniem umęczeni y upieczeni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Trzcielu W. X. Stanisław Wolsztinius Pleban X. Michał Mochowicz Wikary także ogniem umęczeni y upieczeni.

W Zbąszyniu zaś WW. Prałat X Jerzy Jowarzewski (Towarzewski?) archidiakon

Szremski Proboszcz Zbąski Officiał Poznański X Jan Sobiński kanonik y kaznodzieja katedralny Poznański zamordowani”.

Reklama

Ważna jest notatka, że duchowni babimojscy zostali umęczeni i spaleni żywcem przez luteranów z nienawiści do wiary i sakramentu święceń. Ich śmierć miała charakter zarówno represji wojennej powiązanej z niszczeniem i paleniem Babimostu oraz okolicznych miejscowości, jak i religijnego prześladowania. Lokalna tradycja pamięci o męczeństwie kapłanów z miejscowej parafii ma też konkretny wyraz. Na miejscu ich męczeństwa ustawiono 2 figury w formie postumentów, które do dziś dominują w czworokątnym rynku Babimostu: statuę Matki Bożej oraz figurę św. Wawrzyńca. Usytuowane naprzeciw siebie, na wysokich kolumnowych postumentach, są niemymi świadkami tragedii sprzed niemal czterech stuleci. Nieprzypadkowo wybrano św. Wawrzyńca: był jednym z najbardziej czczonych męczenników i diakonów wczesnego chrześcijaństwa, który w ramach prześladowań miał został spalony na ruszcie. Ponadto jego imię nosi parafia w Babimoście.

Przyczyny prześladowań

Historia Babimostu jest zapisem dramatycznych doświadczeń pogranicza. W miejscu, gdzie krzyżowały się szlaki handlowe, a także kultury i religie, krzyżowały się nieraz różne wojska. Szczególnie tragicznie zapisał się w dziejach miasta okres Potopu Szwedzkiego (1655-60), jednego z najtrudniejszych doświadczeń Rzeczypospolitej Obojga Narodów. To właśnie wtedy Babimost stał się areną męczeństwa duchowieństwa katolickiego, brutalnych represji wobec ludności cywilnej oraz niemal całkowitego zniszczenia miejskiego organizmu. Na początku XVII wieku Babimost był zamożnym, kilkutysięcznym ośrodkiem z rozwiniętym rzemiosłem: warsztatami tkackimi, młynami, cechem szewskim i prężnym handlem. O dobro mieszkańców dbał starosta Krzysztof Żegocki, postać, która na trwałe zapisała się nie tylko w historii miasta, ale i całej Rzeczypospolitej.

Reklama

Żegocki urodził się w 1618 r. w Rostarzewie. Był jednym z najwybitniejszych dowódców partyzanckich doby potopu. Warto podkreślić, że był jednym z pierwszych i najaktywniejszych wodzów polskiej partyzantki w tamtym okresie. To on stanął na czele oddziału złożonego z chłopów, mieszczan i drobnej szlachty – ok. 500 ludzi – który zasłynął m.in. zdobyciem Kościana 4 października 1655 r. oraz wyruszeniem z partyzantami na pomoc w odsieczy Jasnej Góry. Obrona klasztoru stała się punktem zwrotnym wojny, a Żegocki zyskał miano „Pierwszego Partyzanta Rzeczypospolitej”. To w odwecie za patriotyczną postawę starosty Szwedzi dwukrotnie zajęli Babimost. Żegocki po tych wydarzeniach piął się po szczeblach kariery politycznej. Został starostą konińskim, następnie wojewodą inowrocławskim. Był też marszałkiem Trybunału Koronnego, a także wiernym stronnikiem króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Kiedy zmarła żona Żegockiego, wszedł na drogę życia duchownego: przyjął święcenia kapłańskie, został biskupem chełmińskim, a w 1673 r. otrzymał nominację na biskupa włocławskiego, której nie zdążył objąć przed śmiercią. Jego losy symbolicznie łączą w sobie drogę wojownika, polityka i duchownego – podobnie jak dzieje Babimostu splatają wiarę, ofiarę i nieustępliwość.

Kolejny odwet

Reklama

Po zamordowaniu proboszcza i wikariusza, Szwedzi kolejny raz powzięli odwet na mieszańcach wsławionego Babimostu, którzy u boku Żegockiego podjęli walkę z okupantem po stronie polskiego króla. Kilka miesięcy później, 26 sierpnia 1656 r., Szwedzi ponownie wkroczyli do miasta. Niemal doszczętnie je spalili, a ludność wymordowali. Szacuje się, że ofiarą szwedzkiego najazdu padło ok. 1500 osób. Relacje mówią o okaleczaniu, mordach i bestialskich „zabawach” z dziećmi, którym kazano skakać nad ostrzami broni. W innej wersji mowa, że po splądrowaniu i zrabowaniu Babimostu przez Szwedów, pozostało jeszcze kilku żywych mieszkańców, ale i ci byli tropieni w swych kryjówkach przez najeźdźców. Wśród nich była kobieta w ciąży, która w ucieczce przeskoczyła płot. I wtedy na miejscu urodziła bliźnięta. Kiedy prześladowcy dotarli na to miejsce, kobieta już nie żyła, lecz bliźniaki poruszały się przy ciele zmarłej matki. Szwedzi tak się tym przestraszyli, że zakończyli prześladowania nielicznych pozostałych mieszkańców. A ulica, na której to się wydarzyło, została nazwana ulicą Skoczną (później Moniuszki). Nie wiadomo dokładnie, od którego z tych 2 tragicznych podań powzięła nazwę. Jedno jest pewne: Potop Szwedzki pozostawił w lokalnej pamięci zbiorowej traumę i głęboki smutek. Po ustąpieniu wojsk szwedzkich Babimost stopniowo podnosił się z ruin. Odbudowano miasto i parafię, a król Jan Kazimierz – doceniając patriotyczną postawę mieszkańców oraz zasługi Krzysztofa Żegockiego – zatwierdził w 1661 r. prawa cechowe dla bractwa rybackiego, które wyrosło z doświadczeń walk podjazdowych na rozlewiskach Obry.

Sanktuarium nośnikiem pamięci historycznej

Babimost to miasto o jeszcze bogatszej historii. Jego początki sięgają czasów przedchrześcijańskich, a sama nazwa miejscowości bywa wiązana z pogańskim miejscem kultu „baby”. W źródłach średniowiecznych miasto występuje także pod nazwami Potopisko czy Bomst. Po raz pierwszy Babimost pojawia się w dokumencie księcia Przemysła II z 22 lutego 1257 r. jako wieś. W XIII wieku przeszedł w ręce cystersów, którzy rozwinęli w okolicach uprawę winnej latorośli na potrzeby wina mszalnego. Prawa miejskie Babimost uzyskał prawdopodobnie w drugiej połowie XIII wieku, a w 1329 r. funkcjonował już jako miasto, strategicznie ulokowane na wyspie między odgałęzieniami Gniłej Obry, otoczone bagnami, które stanowiły naturalny system obronny. W kolejnych stuleciach Babimost należał do Wielkopolski, przechodził pod panowanie książąt śląskich, by w 1332 r. – po włączeniu do Królestwa Polskiego przez Władysława Łokietka – stać się starostwem niegrodowym. Lokację miasta ponowił Władysław Jagiełło w 1397 r., a przywileje miejskie rozszerzył Zygmunt Stary w 1530 r.

Teraźniejszość to pamięć o przeszłości

W kościele św. Wawrzyńca mieści się Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej. Ustanowienia sanktuarium dokonał 21 listopada 2020 r. bp Tadeusz Lityński, w 310 lat po cudzie, którego opis znajduje się na marginesie księgi chrztów z 1710 r. Wiadomo, że na początku XVIII wieku w Wielkopolsce wybuchła epidemia dżumy, choroby wysoce zakaźnej, zwanej powszechnie zarazą lub morowym powietrzem. W pobliskiej parafii zbąskiej epidemia rozpowszechniała się bardzo szybko. W Babimoście wierni wznosili modły o ocalenie przed chorobą, odprawiając uroczystą procesję błagalną i Mszę św. dla uczczenia Najświętszej Maryi Panny. Po analizie odnotowanej ilości zgonów w parafii można dojść do wniosku, że epidemia nie dotarła do miasta ani do wiosek parafialnych, których mieszkańcy również się modlili.

Historia parafii w Babimoście jest naznaczona zarówno cudownym ocaleniem przed dżumą, jak i męczeństwem. Szczególne miejsce w dziejach zajmują księża Wojciech Turopiedski i Marcin Paluszkowicz – nieformalni męczennicy za wiarę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaproszenie do Babimostu na IV Diecezjalne Spotkanie Kobiet

[ TEMATY ]

Babimost

Diecezjalne Spotkanie Kobiet

Matka Boża Gospodyni Babimojska

Karolina Krasowska

Temat przewodni, który towarzyszyć będzie uczestniczkom, to „Języki miłości – perły codzienności”

Temat przewodni, który towarzyszyć będzie uczestniczkom, to „Języki miłości – perły codzienności”

19 listopada w sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej odbędzie się IV Diecezjalne Spotkanie Kobiet.

Gościem spotkania będzie s. Monika Jagiełło SAC, pallotynka, trener, pracownik Instytutu Pallottiego. Temat przewodni, który towarzyszyć będzie uczestniczkom, to „Języki miłości – perły codzienności”. Prowadząca skupi się na posługiwaniu się językiem, który jest komunikatywny dla drugiej osoby i który jest warunkiem tworzenia pogłębionych relacji, za którymi tęsknią współczesne kobiety.
CZYTAJ DALEJ

Środa Popielcowa - początek Wielkiego Postu

[ TEMATY ]

Środa Popielcowa

Karol Porwich/Niedziela

Środa Popielcowa to dzień, który rozpoczyna w Kościele katolickim okres Wielkiego Postu, czyli czterdziestodniowej pokuty. Ten dzień ma pobudzić katolików do podjęcia zdecydowanej drogi osobistej odnowy i nawrócenia.

Wielki Post zakończy się w Wielki Czwartek, kiedy to katolicy rozpoczną obchody Triduum Paschalnego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Wielki Post czasem przemiany serca

2026-02-18 20:03

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W bazylice katedralnej w Sandomierzu wierni zgromadzili się na Mszy Świętej rozpoczynającej Wielki Post. Liturgii Środy Popielcowej z obrzędem posypania głów popiołem, przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, który wraz z kapłanami modlił się o duchowe odnowienie dla całej wspólnoty.

W Eucharystii uczestniczyli m.in. przedstawiciele Kurii Diecezjalnej, rektor seminarium, alumni, siostry zakonne oraz wierni świeccy. Wspólna modlitwa była wyrazem pragnienia głębszego przeżywania nadchodzącego czasu pokuty i refleksji. Szczególnym momentem liturgii był obrzęd posypania głów popiołem, którego dokonał biskup, przypominając o potrzebie nawrócenia i umacniania relacji z Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję