Reklama

Wiara

Święci na czas lęku

Każdy ma momenty, w których emocje wymykają mu się spod kontroli, strach paraliżuje, złość niszczy relacje. Święci, których zwykliśmy widzieć na obrazach w aureolach, znali te stany zaskakująco dobrze.

Niedziela Ogólnopolska 7/2026, str. 22-23

[ TEMATY ]

święci

commons.wikimedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ich historie przetrwały wieki. Ale stali się punktami odniesienia nie dlatego, że byli odporni na emocje. Przeciwnie – ich doświadczenia pokazują, jak wygląda konfrontacja z lękiem, gniewem, stratą i zagubieniem wtedy, gdy nie da się ich ominąć ani zignorować. W momentach choroby, porażki, konfliktu, utraty sensu kształtowały się postawy, do których ludzie wracają do dziś. Teresa z Ávili, Franciszek Salezy, Rita z Cascii i Ignacy Loyola nie proponują gotowych odpowiedzi. Zostawiają raczej konkretne wskazówki: kiedy się zatrzymać, czego nie robić pod wpływem emocji, jak przejść przez kryzys bez podejmowania decyzji, które później trudno odwrócić.

Gdy lęk paraliżuje

Reklama

Lęk najczęściej narasta stopniowo: od napięcia w ciele, trudności z oddychaniem, niepokoju bez jasnej przyczyny. Towarzyszą mu natrętne myśli, trudności ze snem, poczucie zagrożenia, którego nie da się jednoznacznie nazwać. To stan, który dezorganizuje codzienne funkcjonowanie, nawet jeśli na zewnątrz wszystko wygląda normalnie. Święta Teresa z Ávili wielokrotnie opisywała takie doświadczenia w swoich pismach. Zmagała się z przewlekłymi chorobami, wyczerpaniem, długimi okresami osłabienia fizycznego i psychicznego. Pisała o strachu przed śmiercią, przed niezrozumieniem, przed odpowiedzialnością związaną z reformą zakonu. W jej tekstach lęk nie jest interpretowany jako brak zaufania czy deficyt duchowy. Jest opisany jako realny stan, który obejmuje zarówno ciało, jak i psychikę. Teresa zauważa, że w momentach silnego niepokoju rozum traci zdolność spokojnego rozeznania, a wyobraźnia zaczyna podsuwać katastroficzne scenariusze. To właśnie w tym kontekście pojawia się jej znana modlitwa: „Niech nic cię nie trwoży, niech nic cię nie niepokoi”. Teresa traktuje tę modlitwę jako akt wewnętrznej regulacji, aby zatrzymać narastający niepokój i odzyskać minimum równowagi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W swoich pismach podkreśla, że lęk nie słabnie wtedy, gdy próbuje się go usunąć siłą. Przeciwnie – narasta, gdy człowiek koncentruje się wyłącznie na kontroli. Proponuje więc postawę bardziej realistyczną, czyli uznanie własnej bezradności i stopniowe przechodzenie przez doświadczenie, bez podejmowania pochopnych decyzji. Jej duchowość jest wyraźnie zakorzeniona w ciele. Teresa opisuje objawy somatyczne, zmęczenie, drżenie, osłabienie i nie oddziela ich od życia duchowego. Dzięki temu stała się ważnym punktem odniesienia dla osób przeżywających stany lękowe, napady paniki i długotrwały niepokój. Teresa nie obiecuje szybkiej ulgi. Proponuje raczej zmniejszenie napięcia przez zatrzymanie.

Niekontrolowany gniew

Problem z gniewem zaczyna się wtedy, gdy emocje przejmują inicjatywę, a człowiek zaczyna mówić i działać szybciej, niż myśli. Święty Franciszek Salezy dobrze znał ten mechanizm. W swoich pismach, zwłaszcza w Filotei. Wprowadzeniu do życia pobożnego oraz w licznych listach duchowych wielokrotnie przestrzegał przed reagowaniem w chwili wzburzenia. Napisał, że gdy serce jest poruszone gniewem, rozum traci jasność, i wtedy nawet słuszna sprawa może zostać zniweczona przez niewłaściwy sposób jej obrony.

Reklama

Nie chodziło mu o tłumienie emocji ani o udawanie spokoju. Franciszek wiedział, że gniew jest naturalną reakcją i że pojawia się niezależnie od naszej woli. Dlatego proponował coś innego – odłożenie reakcji w czasie. Radził, by w momentach silnego wzburzenia nie podejmować decyzji i nie prowadzić ważnych rozmów. Uczył, że emocja musi opaść, zanim człowiek odzyska zdolność rozeznania. Franciszek przyznawał, że sam przez lata zmagał się z gwałtownym temperamentem. Jego łagodność była efektem długiej pracy nad sobą, a nie cechą wrodzoną. Franciszek Salezy pomaga dziś tym, którzy boją się własnych reakcji. Tych, którzy po wybuchu czują wstyd i poczucie winy.

Serce w rozsypce

Są takie momenty, gdy człowiek nie potrafi już nazwać emocji. Święta Rita z Cascii znała ten stan. Jej życie było pasmem doświadczeń, które łamią psychicznie: przemoc w małżeństwie, samotność, śmierć najbliższych, poczucie, że wszystko, co ważne, zostało jej zabrane. Rita nie uczy, jak natychmiast się pozbierać. Nie mówi: „weź się w garść”. Pokazuje, że są momenty, gdy człowiek nie ma siły walczyć, i że to nie jest porażka. Czasem jedyne, co da się zrobić, to przetrwać dzień albo godzinę. Ludzie od wieków zwracają się do niej w sytuacjach, które nie mają dobrego rozwiązania: po rozpadzie relacji, po stracie dziecka, w długotrwałym konflikcie, w żałobie, która nie chce się domknąć. Rita stała się patronką spraw trudnych i beznadziejnych właśnie dlatego, że nie uciekła od cierpienia, ale przeszła przez nie do końca. Jej modlitwa nie jest prośbą o zapomnienie. Jest prośbą o to, by ból nie zniszczył człowieka od środka. By serce, nawet popękane, nie zamknęło się całkowicie. Dlatego pomaga dziś tym, którzy czują, że noszą w sobie zbyt wiele. Którzy mają wrażenie, że już nie da się „wrócić do dawnej wersji siebie”. Rita przypomina, że czasem nie chodzi o powrót, ale o powolne składanie serca na nowo.

Zagubienie i pytania o sens

Reklama

Zagubienie często ma postać wewnętrznego zawieszenia – człowiek funkcjonuje poprawnie, ale bez jasnego kierunku. Pojawia się poczucie, że dotychczasowe cele przestały wystarczać, a nowe jeszcze się nie wyłoniły. Towarzyszą temu dezorientacja i pytanie: czy to, co robimy, ma jeszcze sens? Święty Ignacy Loyola przeżył taki stan po radykalnym załamaniu dotychczasowych planów życiowych. Ciężka rana odniesiona w bitwie zakończyła jego wojskową karierę i zmusiła go do długiego unieruchomienia. W tym czasie Ignacy zauważył, że różne myśli i pragnienia pozostawiają w człowieku różne skutki wewnętrzne. W swoich pismach, zwłaszcza w Ćwiczeniach duchowych, opisuje doświadczenia, które dziś nazwalibyśmy kryzysem sensu: oschłość, brak motywacji, wewnętrzne zniechęcenie, poczucie pustki. Podkreśla, że są to stany przejściowe, ale wymagają uważności. Ignacy wprowadza bardzo konkretne zasady postępowania w stanie zagubienia. Po pierwsze: nie należy zmieniać pochopnie wcześniej podjętych, dobrych decyzji. Po drugie: trzeba obserwować, które myśli prowadzą do większego pokoju i spójności, a które pogłębiają niepokój i rozbicie. Po trzecie: trzeba dać sobie czas.

Zagubienie, według Ignacego, nie jest błędem ani oznaką porażki duchowej. Stanowi moment, w którym dotychczasowy sposób życia przestaje odpowiadać wewnętrznym potrzebom. Dlatego zamiast natychmiastowych odpowiedzi proponuje proces rozeznawania oparty na cierpliwej analizie doświadczenia.

Naśladujmy

Lęk, gniew, rozpacz, zagubienie – te stany nie są znakiem porażki ani słabości wiary. Są częścią ludzkiego doświadczenia, z którym mierzyli się także święci. I właśnie dlatego dziś mogą być przewodnikami w chwilach, gdy emocje zaczynają przejmować kontrolę. Nie uczą, jak szybko „naprawić się” duchowo. Uczą raczej, jak nie pogorszyć sytuacji, nie reagować w chwili wzburzenia, nie podejmować decyzji w chaosie, nie zamykać się w bólu, nie uciekać przed lękiem za wszelką cenę. Ich doświadczenie pokazuje, że dojrzałość polega na odpowiedzialnym sposobie przeżywania tego, co trudne. To, co łączy Teresę z Ávili, Franciszka Salezego, Ritę z Cascii i Ignacego Loyolę, to realizm. Każde z nich znało momenty przeciążenia psychicznego, kryzysu sensu, wewnętrznego rozdarcia, ale nie obiecuje prostych rozwiązań. Wszyscy przypominają, że najważniejsze decyzje zapadają nie wtedy, gdy emocje są najsilniejsze, ale wtedy, gdy człowiek pozwala im opaść i odzyskuje zdolność rozeznania.

2026-02-10 14:28

Oceń: +23 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nocne zwiedzanie świątyni

Bal rozpocznie się o godz. 15 i potrwa do ok. godz. 18. Biletem wstępu na bal będzie przebranie - strój, atrybut jednego ze świętych chrześcijańskich.

Zabawę prowadzić będzie profesjonalna grupa animatorów z Jeleniej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Jezus ukazuje królestwo przez trzy krótkie obrazy

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pixabay.com

Salomon spotyka Boga w Gibeonie, miejscu ważnym dla kultu z czasów przed budową świątyni. Objawienie przychodzi nocą, we śnie. Biblia nieraz tak ukazuje słowo, które sięga w głąb sumienia. Salomon zaczyna od pokory: widzi siebie jako sługę postawionego wobec licznego ludu i zadania ponad siły. Najważniejsza jest sama treść prośby. Spośród wszystkiego, o co mógłby prosić -długie życie, bogactwo, klęskę wrogów- król wybiera jedno: „serce słuchające”, po hebrajsku lēb šōmēaʿ. To wyrażenie ma niezwykłe piękno. Władca potrzebuje serca, które umie słuchać Boga i ludzi; dopiero takie serce może sądzić sprawiedliwie i odróżniać dobro od zła. Mądrość okazuje się więc służbą sprawiedliwości. Bóg upodobał sobie tę prośbę, bo prowadzi ona ku dobru ludu - zwłaszcza słabych, których los zależy od prawych wyroków. Bóg chętnie daje mądrość temu, kto szuka jej nie dla siebie, lecz dla powierzonych sobie ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Z Bogiem w drogę

2026-07-26 15:56

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Ostrowcu Świętokrzyskim świętuje 80-lecie działalności. Jednym z najważniejszych punktów jubileuszowych obchodów była uroczysta Msza Święta dziękczynna sprawowana w kolegiacie pw. św. Michała Archanioła. Eucharystii przewodniczył Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, który modlił się w intencji obecnych i byłych pracowników przedsiębiorstwa oraz ich rodzin. Wraz z biskupem Eucharystię koncelebrowali kapłani z ostrowieckich parafii na czele z ks. prał. Janem Sarwą, proboszczem kolegiaty.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli pracownicy PKS w Ostrowcu Świętokrzyskim wraz z prezesem zarządu Stanisławem Wodyńskim, a także emeryci. Obecni byli również senator Jarosław Rusiecki i poseł Andrzej Kryj oraz samorządowcy na czele ze starostą ostrowieckim Agnieszką Rogalińską oraz prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Artur Łakomiec.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję