Postawiłem na „katolika” i były to najlepsze cztery lata mojego życia. Poznałem tam niesamowitych ludzi – od rówieśników po nauczycieli, którym do dziś dziękuję za przekazane wartości i wiedzę. Niby zwykła szkoła, ale ludzie, którzy ją tworzą, są dla ciebie. Nie pozwolą ci się poddać, będą zawsze dla ciebie wsparciem i pomocą, za co sam również im serdecznie dziękuję. Cieszę się, że mogłem tu być, że każdego dnia przychodziłem do szkoły z myślą, że dzisiaj znów poznam coś nowego, coś ciekawego. Wybrałem „katolika” i nie żałuję!
Dawid Kujawowicz,
Pomóż w rozwoju naszego portalu
absolwent KLO, student Ratownictwa Medycznego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie
W szkole czułem się bardzo swobodnie. Atmosfera była wspaniała, grono pedagogiczne na medal. Nauczyciele zawsze i w każdej sytuacji wyciągali do nas pomocną dłoń. Dbali o to, abyśmy zawsze wynosili z lekcji jak najwięcej. Zaszczepiali w nas pasję do zgłębiania wiedzy. Dzięki takiemu podejściu nauka sprawiała samą przyjemność i przychodziła bardzo łatwo. Ogrom pomocy otrzymaliśmy od naszej wspaniałej wychowawczyni, która zawsze w nas wierzyła.
Jakub Piotrowski,
absolwent KLO, student Ratownictwa Medycznego w Collegium Medicum UMK w Toruniu
Reklama
Decyzję o posłaniu dzieci do Katolickich Pallotyńskich Szkół w Chełmnie podjęłam z pełnym przekonaniem. Najważniejsze były dla mnie wartości religijne i katolickie wychowanie, które idzie w parze z szacunkiem, odpowiedzialnością i troską o drugiego człowieka. Ogromnym atutem są także wspaniali, zaangażowani nauczyciele, którzy nie tylko uczą, ale naprawdę znają swoich uczniów i wspierają ich rozwój. Córka nadal bardzo dobrze wspomina szkołę, nauczycieli i atmosferę, jaka w niej panowała. Nawet w trudnych warunkach nauki zdalnej szkoła potrafiła zachować wysoki poziom nauczania i relacji. Absolwenci z powodzeniem dostają się na wymagające kierunki studiów, w tym na medycynę. Bardzo ciepło wspominam niedzielne Msze św., po których był czas na rozmowę przy kawie i cieście. Te spotkania budowały prawdziwą wspólnotę rodziców, uczniów i nauczycieli. Szczególnie wzruszającym momentem była dla mnie prezentacja skierowana do absolwentów szkoły, podczas której padły słowa, że zawsze są tu mile widziani i drzwi szkoły pozostają dla nich otwarte. Myślę, że właśnie dlatego tak wielu absolwentów chętnie i często wraca do „katolika”, odwiedza nauczycieli i uczestniczy w szkolnym życiu. Czują, że nadal są częścią tej wspólnoty.
Agnieszka Mańkowska,
mama 8-letniego Olka, ucznia klasy II KSP, 13-letniego Mateusza ucznia klasy VI KSP oraz 21-letniej Natalii absolwentki Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego
Katolicką Szkołę Podstawową Księży Pallotynów w Chełmnie wybrał dla siebie mój syn. Po tym, jak odwiedził ją podczas dnia otwartego, o żadnym innym miejscu nie chciał słyszeć. Z każdym dniem utwierdzałam się w przekonaniu, że to był najlepszy wybór i powtórzyłam go, gdy przyszedł czas na rozpoczęcie edukacji młodszego syna.
Uczniowie po prostu czują się tu dobrze i bez większego wysiłku osiągają świetne wyniki. Moje dzieci po powrocie ze szkoły mają czas na odpoczynek i rozwijanie zainteresowań. Nie muszą jak ich rówieśnicy z innych szkół godzinami ślęczeć nad książkami i zakuwać do sprawdzianów czy klasówek, bo wszystko, co potrzebne, wynoszą z lekcji. Starszy syn z doskonałymi wynikami egzaminów ósmoklasisty oraz jako laureat konkursu kuratoryjnego ukończył w ub.r. szkołę podstawową i rozpoczął naukę w liceum. Decyzję o tym, by pozostać w „katoliku”, podjął z pełną świadomością i radością. Osiem lat spędzonych w szkole ugruntowało jego światopogląd, pozwoliło odkryć i rozwijać mocne strony, ukształtowało go jako odpowiedzialnego i wrażliwego młodego człowieka. Jestem spokojna o jego przyszłość, bo jestem pewna, że świetnie poradzi sobie na maturze i w życiu zawodowym.
Agnieszka Waszkiewicz,
mama piątoklasisty Janka i licealisty Stanisława
