Reklama

Kultura

Opowieści Pana Michała

Powiedział mi kiedyś: „Bóg dał nam muzykę, a to człowiek podzielił ją na gatunki”.

Niedziela Ogólnopolska 8/2026, str. 53

[ TEMATY ]

wspomnienie

Nowojorczyk z wyboru/Wiesław Dąbrowski

Michał Urbaniak

Michał Urbaniak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy odchodzi nietuzinkowy artysta, jego pożegnanie także różni się od dotychczasowych. 20 grudnia 2025 r. to data, przy której w internetowych annałach, w rubryce „zmarli tego dnia”, widnieć będzie Michał Urbaniak.

Reklama

Minęły zatem 2 miesiące, a to daje możliwość spojrzenia na jazzmana, kompozytora, producenta i band leadera z pewnym dystansem. Znaliśmy się mniej więcej 30 lat i była to znajomość o wykresie sinusoidy. W zasadzie z rozmów z innymi jazzmanami, twórcami czy po prostu ludźmi sztuki i show-biznesu wynikało, że był to człowiek, z którym łączyła ich przyjaźń tyle samo głęboka, ile niejednokrotnie szorstka. Tak, był niebanalny, prostolinijny. I nagle zadzwonił telefon. Wybitny dokumentalista, reżyser i producent filmowy Wiesław Dąbrowski zadał mi pytanie, czy znam jego dokument Michał Urbaniak. Nowojorczyk z wyboru. Wystarczyła doba i płyta z filmem spoczęła w moim odtwarzaczu. Przyznam, nadrobiłem bardzo ważną zaległość. Dlaczego? Otóż gdy informacja o śmierci Urbaniaka gościła w mediach, gdy cytowano ważne epizody z jego kariery, jak bumerang wracał jeden wątek: gra u boku samego Milesa Davisa (legendarny album Tutu). Rzecz w tym, że to był pewien kamień milowy, tyle samo rekapitulacja artystycznych osiągnięć artysty, oczywiście, medialnie lotna, jednak to de facto wypadkowa jego pracy, desperacji, wzlotów, upadków – tego wszystkiego, co sprawiło, że jego drogi poprowadziły do wiodących wytwórni płytowych, najważniejszych sal koncertowych i legendarnych klubów jazzowych. I o tym jest ten nagrodzony laurem REMI dokument (festiwal w Houston, 2010 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chwilami jak teledysk o Nowym Jorku z muzyką Urbaniaka w tle, kiedy indziej jesteśmy świadkami rozmów, w których Urbaniak przywołuje w obecności takich gigantów, jak Lenny White, Buster Williams czy George Duke, ważne chwile ze swoich kolejnych aktywności Nowojorczyka – jazzmana. Ze wszystkich wypowiedzi bije szacunek o tyle istotny, że mówią – ikona czarnej muzyki. Jest tu też Don Blackman, wirtuoz instrumentów klawiszowych, wokalista, raper, który zagrał bodaj z połową encyklopedii black music: od hip-hopu po jazz i soul (np.: Earth, Wind and Fire, Janet Jackson, Sting, Parliament-Funkadelic, jego muzykę samplowali m.in. Snoop Dogg i Tupac Shakur). Właśnie Blackman mówi ważne rzeczy na temat inności podejścia Michała do muzyki, padają słowa o nadkompetencyjności wykształconych artystów, u których wiedza i myślenie zabijają spontaniczność oraz coś, co nazywamy wyjściem nut prosto z serca.

Urbaniak przypomina o afrykańskich korzeniach jazzu, nowoorleańskim rodowodzie bluesa i ewolucji w kierunku jazzu. Jest sporo o spontanicznej improwizacji jako rozmowie, o nagraniach (m.in. z Herbiem Hancockiem), o muzykach, których Polak odkrywał w klubach Brooklynu, Bronxu, na obrzeżach Manhattanu, a którzy z czasem zasilali jego zespoły i najważniejsze formacje gatunku. Stawali się samoistnymi gwiazdami (jak np. mający niebawem odwiedzić nasz kraj Marcus Miller).

Ze wszystkich wypowiedzi wynika, że nasz rodak dawał artystom wielką swobodę. Brown wręcz porównuje, że u Stinga mógł coś delikatnie zasugerować, podczas gdy Urbaniak był otwarty na wszystkie propozycje, wypuszczał kompanów na otwarty ocean artystycznej wyobraźni.

Są tu też piękne archiwalne zdjęcia z czasów, gdy w Polsce rodził się nowoczesny jazz. Nieodżałowani Wojciech Karolak i Tomasz Stańko wspominają rozmaite, często awangardowe projekty czy (jak w przypadku Karolaka) wieloletnie występy w Skandynawii bądź w klubach Europy Zachodniej. Jest też kilka sympatycznych opowieści Urszuli Dudziak, która w skrócie opisuje ich wspólną artystyczną drogę w USA, od taniego hotelu nieopodal 5th Avenue (tam zostali totalnie okradzeni) po ważne kontrakty i występy w charakterze gwiazd (m.in. Carnegie Hall, Village Vanguard, The Button Line Club). Nie brak anegdot. Ciekawy jest wątek ulubionych instrumentów bohatera filmu – paradoksalnie ostatnie lata to jego zakochanie w saksofonie altowym, skrzypce zeszły na drugi plan. I takim alcistą go zapamiętam, bo przyniósł ten instrument, aby zagrać kilka fraz w nieistniejącym już Klubie Chwila. Kochał balladę My One and Only Love, z wzajemnością. Młodym fanom pozostanie w pamięci jako Urbanator, udanie łączący hip-hop z jazzem (chętnie zapraszał raperów). Nie lubił szufladkowania muzyki, powiedział mi kiedyś: „Bóg dał nam muzykę, a to człowiek podzielił ją na gatunki”. 7 stycznia spoczął na warszawskich Powązkach w Alei Zasłużonych. Dołączył do wielu współbohaterów tego filmowego dokumentu. Film jest dostępny na kanałach streamingowych (np. TVP VOD).

2026-02-17 08:16

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Źródło siły

Niedziela rzeszowska 46/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Tarnów

wspomnienie

bł. Karolina Kozkówna

Irena Markowicz

Pomnik „Przejście” upamiętniający ofiary wypadków komunikacyjnych

Pomnik „Przejście” upamiętniający ofiary wypadków komunikacyjnych

Zabawa niedaleko Tarnowa jesienną porą inspiruje do refleksji zgoła odmiennych niż sugerowane w nazwie miejscowości. Dramatyczne wydarzenia nie omijały tego miejsca i ludzi mieszkających w pobliżu oraz rzuconych tutaj podmuchem wydarzeń historycznych, wojen światowych, pierwszej i drugiej. Z tym miejscem związana jest patronka diecezji rzeszowskiej – bł. Karolina Kózkówna

Karolina Kózka przyszła na świat 2 sierpnia 1898 r. w miejscowości Wał-Ruda. Ochrzczona została w kościele w pobliskim Radłowie, bo świątynia w Zabawie oddana została wiernym dopiero parę lat później. Kończyła szesnaście lat, kiedy wybuchła I wojna światowa. Cztery miesiące później działania wojenne frontu wschodniego toczyły się na rozległych terenach od Wisły po Karpaty na południu, zahaczyły też o rodzinne strony młodej dziewczyny. 17 listopada żołnierze rosyjscy pojawili się w okolicy Zabawy. Wyprzedzała ich zła sława i opowieści o zagrożeniu kobiet i dziewcząt, gwałtach, przemocy. Potwierdziły to, niestety, wydarzenia dnia następnego, w których życie straciła Karolina. Jej zmasakrowane ciało odnaleziono dopiero 4 grudnia. Już wtedy zadbano o fachowe oględziny zwłok. Wieści rozchodziły się szybko i pogrzeb, 6 grudnia, zgromadził kilkutysięczny tłum. Tym wydarzeniom ciąg dalszy dopisała historia.
CZYTAJ DALEJ

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

Jak będą wyglądać obchody 85. rocznicy śmierci św. Maksymiliana Kolbe?

2026-08-03 08:04

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

obchody

85. rocznica

śmierci

pl.wikipedia.org

Uroczysta Msza Święta przy Bloku Śmierci na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz, pielgrzymki, modlitwa w celi śmierci św. Maksymiliana oraz Triduum przygotowujące do obchodów – to główne punkty uroczystości upamiętniających 85. rocznicę męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Obchody odbędą się 14 sierpnia 2026 roku w Harmężach i Oświęcimiu.

Centralnym wydarzeniem będzie Msza Święta sprawowana o godz. 10.30 przy Bloku Śmierci na terenie Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau pod przewodnictwem ks. kard. Kazimierza Nycza z Warszawy. Przed Eucharystią, ok. godz. 10.00, pątnicy i delegacje złożą kwiaty na placu apelowym, przy Ścianie Śmierci oraz w celi śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego w bloku 11.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję