W listopadzie ub.r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny urodzonego w 1994 r. Joe. Dorastał w wiosce Carfin w Lanarkshire w Szkocji. Zmarł nagle w 2011 r., w wieku 17 lat, na zespół Wolffa-Parkinsona-White’a, wrodzoną wadę serca, która może szczególnie dotknąć młodych sportowców. Po śmierci Joe wśród jego rzeczy osobistych ojciec znalazł dziennik, który ukazał, jak głęboka była wiara tego młodego chłopca. Zapisywał w nim najintymniejsze szczegóły swojego życia duchowego, wraz z refleksjami na temat wiary i poszukiwania Boga, odzwierciedlającymi niezwykłą dojrzałość jak na jego wiek. Na kartach pamiętnika napisał z uderzającą szczerością: „Po niedzielnej Mszy czuję, że «wróciłem do domu». Wróciłem tam, gdzie moje miejsce”.
Reklama
Rodzice, Alan i Veronica Wilsonowie, wychowali w wierze oboje swoich dzieci: starszego Joe i jego młodszą siostrę Angelę. Joe wyróżniał się w nauce, był wolontariuszem w kościele i szkole, a przede wszystkim pielęgnował głęboką wiarę w życiu codziennym. W jednej z notatek napisał po prostu: „Dzisiaj, tuż po tym, jak odmówiłem litanię do Serca Jezusowego, poczułem ogromną potrzebę pomagania innym ludziom”. Inspirowała go wiara św. Teresy z Lisieux. Odnalazł w tej świętej siłę potrzebną do służenia innym; stał się przykładem hojności i poświęcenia dla swojej rodziny i wszystkich wokół siebie. W pamiętniku zapisał: „Czytałem o św. Teresie i jej «małej drodze». Chciałbym spróbować żyć jak ona”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Niedaleko jego domu znajdowała się Grota Carfin, miejsce pielgrzymkowe i sanktuarium Matki Bożej z Lourdes, które Joe często odwiedzał, aby odnaleźć spokój. Kiedy nagle zapadł w śpiączkę, setki ludzi zebrały się w sanktuarium, aby modlić się o jego powrót do zdrowia.
Przekonani o świętości Joe są jego licealni koledzy – potwierdza postulatorka jego procesu Valerie Fleming w rozmowie z telewizją EWTN News i przytacza następujące zdarzenie. W ostatnim roku nauki w szkole katolickiej Taylor High School nauczyciel prowadził zajęcia z religii o świętych i zapytał uczniów: „Jak myślicie, jaki byłby dziś święty?”. Cała klasa odwróciła się i wskazała na Joe.
Zapiski w dzienniku oddają również miłość Joe do Kościoła, a także do papieża. Joe tak napisał o wizycie papieża Benedykta XVI w Szkocji w 2010 r.: „Papież Benedykt przyjedzie do Glasgow w czwartek i zamierzam się z nim spotkać... To będzie cudowne duchowe wydarzenie, które przyniesie Szkocji mnóstwo radości”.
Postulatorka procesu jest przekonana, że historia Joe w kraju, w którym katolicy są mniejszością, może być inspiracją zwłaszcza dla młodego pokolenia. Dziennik Joe „inspiruje ludzi, którzy inaczej nie mieliby pojęcia o Kościele”, zwłaszcza młodych, którzy „uświadamiają sobie, że można być normalnym człowiekiem i jednocześnie świadkiem Boga”. J.M.
