W archikatedrze lubelskiej odbyły się diecezjalne obchody 34. Światowego Dnia Chorego. Pod hasłem „Współczucie Samarytanina: miłować, niosąc cierpienie drugiego człowieka” na modlitwie zgromadzili się chorzy i ich opiekunowie, w tym osoby z niepełnosprawnościami i mieszkańcy domów pomocy społecznej.
Wspólnota serc
Reklama
Wśród uczestników Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem bp. Adama Baba znaleźli się m.in. wiceprezydent miasta Anna Augustyniak, rektor Uniwersytetu Medycznego prof. Wojciech Załuska oraz przedstawiciele różnego szczebla władz i instytucji odpowiedzialnych za służbę zdrowia i opiekę nad chorymi. – Przeżywamy ten dzień w sanktuarium Matki Bożej Płaczącej, w szkole Maryi, która uczy nas poświęcenia, troski, budowania zaufania i bliskości – powiedział ks. Bogusław Suszyło, duszpasterz apostolstwa chorych. Zwracając się do osób na co dzień doświadczających cierpienia i bólu, ale i miłości bliźnich, którzy z nimi dzielą naznaczoną krzyżem codzienność, wyraził wdzięczność za świadectwo wierności Chrystusowi. Umocnieniem dla wiernych był przyjęty sakrament namaszczenia chorych, a także indywidualne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Nabożeństwo lurdzkie poprowadził duszpasterz osób niepełnosprawnych ks. Jakub Głowacki wraz z zespołem Charytatywnego Stowarzyszenia Niesienia Pomocy Chorym „Misericordia”. W przygotowanie modlitewnego spotkania włączyli się także kapelani szpitali, pracownicy i wolontariusze Caritas Archidiecezji Lubelskiej oraz DPS „Kalina”. Tradycyjnie, Mszę św. śpiewem ubogacił chór „Słoneczny krąg” z domu pomocy dla niewidomych kobiet w Żułowie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Lekarstwo na chorobę
W czasie Liturgii bp Adam Bab modlił się za tych, których życie naznaczone jest trudem, cierpieniem, chorobą i bólem, by w swoim doświadczeniu umieli dostrzec obecność Boga; modlił się również za ich opiekunów, by im nigdy nie zabrakło w sercu miłości potrzebnej do służby. Podkreślił, że życie osób chorych i niepełnosprawnych jest bezcenne, ponieważ one są najbliżej Chrystusa ukrzyżowanego i mają ogromny wpływ na zbawienie świata. Jak nauczał, na Chrystusowe wezwanie „Kto chce pójść za Mną, niech weźmie krzyż swój i Mnie naśladuje” (Mk 8, 34) mimo lęku i bólu warto odpowiedzieć pełnym zaufaniem. – Gdy człowiek nasączy swoje cierpienie jednością z Bogiem, nawet w swojej niemocy będzie skutecznie pomagał innym – powiedział ksiądz biskup. Nawiązując do hasła Światowego Dnia Chorego i orędzia papieża Leona XIV, bp Bab podkreślił, że każdy, kto służy choremu, służy samemu Chrystusowi, a miłość okazywana bliźniemu pomaga dźwigać cierpienie i jest niczym balsam, który leczy rany. Jak nauczał, przypowieść o miłosiernym Samarytaninie jest nie tyle odpowiedzią na pytanie, kto jest moim bliźnim, co wskazaniem, w jaki sposób odnosić się do drugiego człowieka. – Potrzebujemy siebie nawzajem; każdy dobro może przyjąć i podarować bez względu na kondycję. Miłość odsłania wartość waszych serc i wartość życia każdego z was. Kochajcie się i służcie sobie nawzajem – zaapelował ksiądz biskup.
W rozmowie z Niedzielą ks. Antoni Poletij, kapelan Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie z 36-letnim doświadczeniem, podkreślił, że „chorzy najczęściej potrzebują empatii i kontaktu z drugim człowiekiem”. – We współczesnym świecie, przepełnionym komercjalizacją, konsumpcjonizmem i pogonią za wygodą zapominamy, że problemy i choroby są częścią składową ludzkiego życia; odsuwamy się od tych, którzy cierpią. A bez obecności bliźniego chory i stary człowiek czuje się jeszcze bardziej osamotniony i zagubiony, jeszcze dotkliwiej odczuwa cierpienie. Właśnie na samotność chorzy skarżą się najczęściej, po prostu brakuje im bliskości drugiego człowieka – powiedział kapelan.
